Tag: rozważania

Nie z uczynków lecz z wiary – Dzień 11 – Podróż przez List do Filipian

 To my jesteśmy naprawdę obrzezani, służymy bowiem Bogu dzięki Duchowi Świętemu. A naszym powodem do dumy jest Jezus Chrystus, nie zaś nasze ludzkie osiągnięcia(…) – List do Filipian 3:3

W rozdziale 3 listu do Filipian, ten wcześniej radosny w nastroju list, zaczyna przybierać poważny ton. Na początku rozdziału Paweł ostrzega swoich czytelników przed przeciwnikami, którzy mogą zagrażać ich kościołowi. Nie po raz pierwszy w tym liście Paweł mówi o przeciwnikach (Fil. 1:15-18, 27-30, 3:18-19). Ci przeciwnicy są jednak inni. Ich działania nie przyczyniają się do szerzenia dobrej nowiny. Zamiast tego, wykrzywiają przekaz Ewangelii i dlatego Paweł opisując ich używa twardych słów.

W Filipian 3:2 Paweł pisze: „strzeżcie się tych, którzy zachowują się jak psy, są złymi współpracownikami i nawołują was do poddania się obrzędowi obrzezania”. Paweł mówi tutaj o Judaistach, żydo-chrześcijańskich misjonarzach, którzy nauczali, że nawróceni poganie nie mogą być pewni swego zbawienia dopóki nie spełnią pewnych obrządków, jak na przykład obrzezania.  (Dzieje Apostolskie 15:1)

Używając szorstkich słów, Paweł wskazuje na przewrotność ich ewangelii. Najpierw nazywa ich psami – uwłaczającym zwrotem, którego żydzi często używali w stosunku do innej kultury pogan. Paweł pokazuje ironię tej sytuacji, gdzie sami będąc nieczystymi, byli oni przekonani, że muszą pomóc poganom dostąpić oczyszczenia. Po drugie, nazywa ich „złymi współpracownikami”. Judaiści ci nauczali, że pewne uczynki czynią ludzi sprawiedliwymi, ale Paweł sugeruje, że ich własne uczynki przynosiły tylko zło. Po trzecie, zwraca uwagę, że nawołują do obrządku obrzezania i w oryginale, Paweł używa tutaj gry słów, w której słowo fonetycznie brzmiące podobnie do „obrzezania”, jednak oznaczało pogański obrządek nacinania ciała (Ks. Kapł. 21:5). Ci, którzy poddali się obrzezaniu w nadziei bycia zaliczonym do Bożej rodziny, w rzeczywistości są raczej jak poganie, poza rodziną Bożą. Używając tych zniewag Paweł stara się podkreślić, że osoby naprawdę będące w Chrystusie, nie polegają na „ludzkich osiągnięciach” jak obrzezanie (Flp. 3:3). Raczej, swoją pewność pokładają w krzyżu Chrystusa.

W dzisiejszych czasach, nie debatujemy już tak bardzo, czy Chrześcijanin powinien poddać się obrzezaniu, przestrzegać sabatu lub specyficznej diety. Jednakże, w naszej kulturze społecznej wciąż pokutuje przekonanie, że wypełnianie pewnych obowiązków lub uczynków zapewni nam lepszą pozycję w oczach Boga. Paweł pragnie przekazać nam, byśmy trzymali się prawdy Ewangelii: „Bóg uniewinnia nie tych, którzy przestrzegają Prawa, ale tych, którzy wierzą Jezusowi Chrystusowi (…) Jeśli ktoś twierdzi, że dzięki przestrzeganiu Prawa można zostać uniewinnionym przez Boga, to w takim razie po co umarł Chrystus?” (Gal. 2:16,21)

List do Filipian 3 rozdział

Moi przyjaciele, cieszcie się z tego, że należycie do Pana! Wiem, że się powtarzam, ale czynię to celowo, dla waszego dobra.

Strzeżcie się tych, którzy zachowują się jak psy, są złymi współpracownikami i nawołują was do poddania się obrzędowi obrzezania. To my jesteśmy naprawdę obrzezani, służymy bowiem Bogu dzięki Duchowi Świętemu. A naszym powodem do dumy jest Jezus Chrystus, nie zaś nasze ludzkie osiągnięcia, chociaż ja miałbym czym się chwalić, gdybym chciał polegać na moich dokonaniach. Jeżeli ktokolwiek uważa, że ma do tego prawo, to tym bardziej ja. Jestem Hebrajczykiem, potomkiem Jakuba—praojca narodu Izraela—i pochodzę z rodu Beniamina. Ósmego dnia po urodzeniu, zgodnie z tradycją, byłem poddany obrzezaniu. Gdy dorosłem, zostałem członkiem ugrupowania faryzeuszy i sumiennie przestrzegałem Prawa Mojżesza. Dowodem mojej gorliwości było to, że prześladowałem kościół. W świetle Prawa Mojżesza byłem więc nienagannym człowiekiem.

Pytania

  1. W dzisiejszym fragmencie Pisma, Paweł ostrzega swoich czytelników przed tymi, którzy promują wykrzywione spojrzenie na Ewangelię. W jaki sposób, w dzisiejszym świecie, ludzie wykrzywiają treść Ewangelii? Niektórzy chrześcijanie ustawiają innym na drodze do wiary zupełnie niepotrzebne i niepoprawne przeszkody – wymień kilka z nich. Czy ty sam stawiałeś takie przeszkody na swojej drodze do wiary lub na drodze drugich osób?
  2. Dlaczego tak trudno jest nam zaufać drugiej osobie? W kim lub w czym, zamiast w Chrystusie, pokładasz swoje zaufanie?
1P3A3358
Płaskorzeźba w Filippi, ukazująca grecką boginię Artemis z dzikimi zwierzętami. “Strzeżcie się tych, którzy zachowują się jak psy, są złymi współpracownikami i nawołują was do poddania się obrzędowi obrzezania.” – List do Filipian 3:2

Uznanie zamiast hańby

“Przyjmijcie go z radością i okazujcie uznanie takim jak on.” – List do Filipians 2:29

W dzisiejszym fragmencie Paweł kontynuuje swój raport podróży, zaczęty w Filipian 2:19. Wcześniej Paweł wyraził nadzieję posłania do kościoła w Filippi Tymoteusza . Teraz informuje ich, że na razie posyła do nich Epafrodyta. Niestety, nie za wiele wiemy na jego temat. W odróżnieniu od Tymoteusza, który w 12 księgach Nowego Testamentu jest 24 razy wzmieniony po imieniu, Epafrodyt wzmieniony jest tylko dwa razy w tym samym liście. Wiemy o nim, że kościół w Filippi posłał go do przebywającego wtedy w więzieniu Pawła(Flp. 2:25, 4:18). Wiemy też, że w trakcie swego pobytu u Pawła rozchorował się prawie śmiertelnie (Flp. 2:26-27).

Pomimo tak nielicznych informacji o Epafrodycie możemy być pewni, że było to dla niego ciężkie doświadczenie i to dla wielu powodów! Ciężkie z powodu bólu choroby, a także przez świadomość, że jego ukochani martwili się o niego: „widziałem jednak, jak bardzo za wami tęsknił i niepokoił się, wiedząć, że martwicie się jego chorobą”(Flp. 2:26). Sam będąc chorym, nie mógł też wydatnie pomagać i usługiwać Pawłowi, a to mogło stawiać i jego, i jego rodzimy kościół, w negatywnym świetle. W społeczeństwie, w którym honor i hańba odgrywały ogromną rolę, niespełnienie swojego obowiązku było postrzegane jako poważne uchybienie i powód do wstydu.

Z tego powodu, Paweł wykorzystuje tę sytuację, by ich czegoś nauczyć. Po pierwsze, tak jak i w przypadku Tymoteusza, Paweł ukazuje życie Epafrodyta jako przykład naśladowania Chrystusa, używając przy tym tego samego greckiego słowa, którego użył pisząc o Chrystusie, który „posłusznie poszedł na śmierć” (Flp. 2:8, 30). Po drugie, poucza swoich czytelników, by okazywali uznanie ludziom, jak Epafrodyt (Flp. 2:29). W ten sposób, Paweł przypomina swoim czytelnikom, że w Królestwie Bożym liczą się inne wartości niż w imperium rzymskim. Tam, gdzie naturalnym byłoby dla nich posądzać innych o wstyd i hańbę, Paweł nakazuje im okazać uznanie i szacunek.

Chociaż dzisiejsza Ameryka nie jest społeczeństwem rządzącym się tradycjonalnymi prawami honoru i hańby, ale pewne podobieństwa istnieją. Lubimy zbierać zaszczyty i uznania. Wiemy też, co to uczucie wstydu, ośmieszenia i poniżenia. Naszym zadaniem jest upewniać się, że nasze wartości zgadzają się z tym, co nauczał Jezus, nie pozwalając jednocześnie, by poniżenie  zajmowało miejsca uznania, zwłaszcza w przypadku tych, którzy poświęcają się w służbie Chrystusa.

List do Filipian 2:25-30

Na razie uznałem za konieczne odesłać do was Epafrodyta, którego wysłaliście do mnie jako pomocnika. Cenię go jako przyjaciela, współpracownika i towarzysza broni w tej duchowej walce. 26 Widziałem jednak, jak bardzo za wami tęsknił i niepokoił się, wiedząc, że martwicie się jego chorobą. 27 Rzeczywiście był bowiem bliski śmierci, ale Bóg zlitował się nad nim. Zresztą nie tylko nad nim, ale i nade mną, abym w tej trudnej sytuacji nie przeżywał dodatkowego smutku.

28 Szybko wysłałem go do was, aby sprawić wam radość jego przybyciem i bym ja nie musiał się już o niego niepokoić. 29 Przyjmijcie go z radością i okazujcie uznanie takim jak on. 30 Dokonał bowiem tego, w czym wy nie mogliście mi pomóc. A służąc Chrystusowi, ryzykował dla Niego życie.

Pytania

  1. Paweł, dając przykład swoimi słowami, poucza Filipian, by uszanowali Epafrodyta. Jak ci się wydaje, co w czasie głośnego odczytywania listu w kościele w Filippi odczuwał Epafrodyt, słysząc, jak Paweł nazywa go przyjacielem, współpracownikiem i towarzyszem broni? Czy zdarzyło ci się doświadczyć takiego właśnie zachęcenia?
  2. Przeczytaj jeszcze raz wersety 29-30. Dlaczego Epafrodyt był godzien uznania? Kto w twoim życiu jest przykładem Epafrodyta? Komu dzisiaj możesz swoimi słowami okazać szacunek i uznanie?
1P3A3865
Kamienna płaskorzeźba przedstawiająca oręż żołnierski w Filippi. “Na razie uznałem za konieczne odesłać do was Epafrodyta, którego wysłaliście do mnie jako pomocnika. Cenię go jako przyjaciela, współpracownika i towarzysza broni w tej duchowej walce.” – Flp. 2:25

Przykład wiernego naśladowania – Dzień 8 – Podróż przez List do Filipian

“Dobrze znacie oddanie Tymoteusza—w głoszeniu dobrej nowiny pomagał mi jak rodzony syn!” – List do Filipian 2:22

Filipian 2:19  Paweł zaczyna powiadamiając, że planuje posłać do Filippi niektórych ze swoich partnerów w służbie. Ten wątek często powtarza się w listach Pawła. Paweł niejednokrotnie powiadamiał czytelników listów o planach swoich wizyt , czy też wizyt swoich pomocników. W tym przypadku powiadomienia o planach podróży, interesującym jest miejsce, w którym o tym wspomina i jak wiele o tym pisze.  Paweł na ogół nie rozpisywał się za bardzo na temat swoich podróży (2 Koryntów 13:10; Filemona 22). Zazwyczaj powiadomienia te znajdowały się pod koniec jego listów (Rzymian 15:22-29). To powiadomienie zajmuje aż 12 wersetów i znajduje się w samym środku Listu do Filipian.

Wielu uczonych zastanawiało się nad tym, niektórzy sugerowali, że ten list jest składanką wielu listów, przy czym raport o podróży jest końcem pierwszego listu ze składanki. Ale to niekoniecznie musi tak musi być, gdyż ten raport o planach podróży ma też inny cel do spełnienia. Napisany zaraz po nakazie naśladowania Chrystusa (Flp. 2:1-11), ten raport podróży naświetla dwie osoby, które są przykładem „postawy Jezusa Chrystusa” (Fil. 2:5).

Widać to w szczególności, kiedy czytać dzisiaj będziemy pierwszą część tego raportu. Paweł pisze, że ma nadzieję posłać Tymoteusza, by odwiedził kościół w Filippi. Opisując Tymoteusza, Paweł podkreśla, że Tymoteusz nie szuka własnej korzyści, ale szczerze troszczy się o potrzeby drugich (Flp. 2:20-21). Tymoteusz jest uosobieniem polecenia w Filipian 2:3-4: „w pokorze uważajcie innych za ważniejszych od siebie i dbajcie o ich sprawy, a nie tylko  o własny interes”. Paweł wskazuje też, że Tymoteusz razem z nim służył w „głoszeniu dobrej nowiny” (Flp. 2:22). Robiąc tak, Tymoteusz podążał śladami Jezusa, który stał się „sługą” w Jego dziele Ewangelii. (Flp.2:7).

Ten raport podróży jest o wiele więcej niż tylko historycznym zapiskiem o podróżach partnerów służby Pawła.  Pokazuje nam, że życie odzwierciedlające postawę Jezusa jest możliwe, a najprawdopodobniej jest najlepszym sposobem na wzmacnianie i budowanie wiary ludzi dookoła nas. Dla nas też to ma ogromne znaczenie. Ostatnia rzecz, której potrzebuje nasz świat, to chrześcijanie głoszący Ewangelię słowami, a których zachowanie temu przeczy. Dzisiejszy świat pragnie autentyczności i przykłada wielką uwagę do ludzi, którzy żyją według tego, co głoszą.

Pytania

  1. W Filipians 2:22 Paweł zwraca uwagę, że Tymoteusz służył przy jego boku jak rodzony syn. Teraz zaś, Paweł powierza Tymoteuszowi dobro kościoła w Filippi. W jaki sposób postawa Pawła uczy nas, jak nauczać i prowadzić w wierze drugich?
  2. Kto w twoim życiu był dla ciebie “Pawłem”, przyczyniając się do twojego wzrostu w wierze? Kto w twoim życiu spełnia rolę Tymoteusza? W jaki sposób pomagasz tej osobie wzrastać w rolę przyszłego lidera chrześcijańskiego?
1P3A3558
“Via Egnatia” – przebiegająca przez Filippię główna arteria komunikacyjna, łącząca Europę z Azją. “Chciałbym dowiedzieć się, co u was słychać. Dlatego mam nadzieję, że Pan pozwoli mi wkrótce wysłać do was Tymoteusza. ” – List do Filipian 2:19