Tag: Rozważania Biblijne

List do Rzymian – 1 rozdział

Prowadzący: Joe Łosiak  i Iwona Banasik

List do Rzymian 1 rozdział (LIst do Rzymian 1 rozdział)

  • Wersety 1-7

Wstęp: Paweł pisze ten list w roku 57 naszej ery A.D.), z Koryntu w Grecji, podczas swojej trzeciej podróży misyjnej, a przygotowując się do wyprawy do Rzymu, którą odbędzie w latach 59/60 A.D.

Nawrócenie Pawła (wtedy jeszcze Saula) miało miejsce na drodze do Damaszku,  około roku 33-36 A.D., podczas cudownego spotkania z Jezusem, przemawiającym do niego z Nieba. Data narodzin Pawła jest szacowana na rok 5 A.D., więc w momencie nawrócenia najprawdopodobniej miał 28 – 31 lat.

List do Rzymian był Pawłowa pełną prezentacją Ewangelii, podczas gdy tematem innych jego listów do kościołów były problemy, przez które te wspólnoty przechodziły.

W Liście do Rzymian, w celu wytłumaczenia Ewangelii, Paweł użył aż 58 wersetów Starego Testamentu, naświetlając w ten sposób jej pełnię: od wstępnego usprawiedliwienia, przez uświęcenie i rozwój naszego poselstwa na cały świat.

  1. Pawła słowa powitania zawierają w sobie zwrot „sługa”, w greckim „doulos” – niewolnik, bez wynagrodzenia; nazywa siebie również apostołem; miał przynajmniej jedno osobiste spotkanie ze zmartwychwstałym Jezusem, przemawiającym do niego z nieba (droga do Damaszku i 2 Koryntian 12). Paweł został powołany i otrzymał misję bezpośrednio od samego Jezusa, na drodze do Damaszku. Trzy lata później, w Jeruzalem, miał 15-dniowe spotkanie z Piotrem i z Jakubem (bratem Jana). 25 lat później (60 A.D.), długo po spotkaniu z Pawła, znając go już i jego listy pisane do kościołów i apostołów, w 2 Piotra 3:15, 16, sam apostoł Piotr przyrównuje listy Pawła do Pism Świętych.
  2. Paweł opisuje jego powołanie jako odseparowanie dla konkretnego celu głoszenia i szerzenia Ewangelii, która była obiecana przez świętych proroków Starego Testamentu, o czym Paweł dobrze wiedział. Z mocą i w Duchu Świętym, poprzez Jego Zmartwychwstanie, Jezus ogłosił i potwierdził, że jest Synem Boga. Przez Niego i w Nim dana została nam Łaska i apostolstwo (misja) ABYŚMY DLA IMIENIA JEGO PRZYWIEDLI DO POSŁUSZEŃSTWA WIARY WSZYSTKIE NARODY.
  3. Paweł poświadcza, że wierni pierwszego kościoła w Rzymie są powołani przez Chrystusa do bycia ŚWIĘTYMI (tzn. oddzielonymi/wyznaczonymi dla głoszenia pełni Zbawienia przez Łaskę, w pokoju danym od Boga).
  • Wersety 8-15 Paweł zwraca się ze słowami pozdrowienia bezpośrednio do wiernych pierwszego kościoła w Rzymie
  1. Paweł dziękuje Bogu za ich znaną po całym świecie wiarę i za cały Kościół w Rzymie
  2. Paweł często modli się za ten kościół i już od dłuższego czasu pragnie się tam wybrać z Grecji, gdzie w Koryncie pisał do nich długi list o wierze w Chrystusa.
  3. Paweł w skromności wyraża swoje pragnienie, by udzielić im trochę zrozumienia, jeśli chodzi o Łaskę Ewangelii, jak i doznać obopólnej pociechy w lepszym i głębszym zrozumieniu Ewangelii, jako że jest tam wielu wiernych starotestamentowych żydów, naśladowców Chrystusa, tak jak i wielu pogan wyznających wiarę w Jezusa, dla których wiara wypływa z trochę innego punktu odniesienia. (Paweł wiedział, że niektórzy byli wysoko edukowani, a niektórzy nie, niemniej wszyscy mogli być jedno w Chrystusie).
  4. Paweł powiadamia ich, że właśnie przygotowuje się do wyprawy do Rzymu (dotrze tam dwa lata później, w roku 59 A.D.)
  • Wersety 16 i 17 / Paweł ogłasza Ewangelię pełnego Zbawienia przez Wiarę
  1. Ewangelia (Dobra Nowina) jest mocą Bożą ku Zbawieniu
  2. Zbawienie jest dostępne dla KAŻDEGO kto UWIERZY
  3. Dane najpierw Żydom, a później poganom
  4. Sprawiedliwość Boża objawia się przez początkową i nieustającą wiarę (z wiary w wiarę – usprawiedliwienie i uświęcenie). „Sprawiedliwy z wiary żyć będzie” – Księga Habakuka 2:4 „Oto człowiek niesprawiedliwy nie zazna spokoju duszy, ale sprawiedliwy z wiary żyć będzie”.
  • Wersety 18-22 / Powód, dla którego Bóg objawia swój gniew przeciwko grzechowi i dlaczego ludzie sami siebie niszczą
  1. Bóg nie robi różnicy między ludźmi, każda nieprawość, która zawsze prowadzi do tłumienia prawdy, wyzwala gniew Boży
  2. Bóg objawił samego siebie na wiele sposobów, a jednak ludzie wciąż odwracają się od Niego i Jego sprawiedliwości
  3. Od początku znajomość Jego atrybutów i Jego kodu moralnego była dana każdemu człowiekowi
  4. Boża moc jest widoczna dla każdego, w Jego dziele Stworzenia tak, że nie mają już nic na swoją obronę
  5. Od Początku, od dni Abla, Bóg był znany przez proroków, al my Go ignorowaliśmy, nie byliśmy Mu wdzięczni, nie pokładaliśmy w Nim zaufania i w buncie, progresywnie odsuwaliśmy się od Niego, popadając w coraz większą niemoralność.
  6. „Mienili się mądrymi, a stali się głupimi” (werset 22)
  • Wersety 23-32 / odwracając się od Boga i wbrew sumieniu, które włożył w nas Bóg, wszyscy ludzie zaczęli się pogrążać w nieustającym wirze zła, które wnosi wielkie cierpienia i ból w nasz świat.
  1. Zamiast oddawania czci Stwórcy – szerzy się uwielbienie i kult obrazów, stworzenia i zwierząt
  2. Zostali wydani samolubnym, egoistycznym pożądaniom, które krzywdzą innych i rujnują międzyludzkie relacje
  3. Mężczyźni i kobiety przestali mieć w poszanowaniu własne ciała i i zaczęli szukać samo zaspokojenia, zamiast budować rodzinną miłość
  4. Bóg ze smutkiem patrzy, jak ludzie nie zwracają uwagi na Niego i dany nam wszystkim Jego kod moralny; ludzie bez oporów pozwalają sobie na seksualne wykorzystywanie innych, aż po nienaturalne/ wbrew ludzkiej naturze zaangażowanie w seks z osobami tej samej płci (zapałali jedni ku drugim żądzą), co w rezultacie prowadzi do destrukcji instytucji rodziny, całych społeczności, a nawet narodów
  5. Do tego pogłębiającego się trendu zaliczają się: złość, nikczemność, zazdrość, morderstwo, zwady, podstęp, podłość, potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, wynalazcy złego, rodzicom nieposłuszni, nierozumni, niestali, bez serca, bez litości, etc.
  6. Przez wewnętrzne, dane nam przez Boga sumienie, dobrze wiemy, co jest złe i tak samo złe jest przyzwalanie i aprobata takich zachowań, które burzą kod moralny, dany wszystkim ludziom przez Boga

Uwaga: 2 rozdział, pierwszy werset (2:1) mówi nam, że każdy, kto osądza innych za grzechy, rzuca też sąd na samego siebie, gdyż my wszyscy siedzimy w tym samym wózku i bez Boga my wszyscy stopniowo ześlizgujemy się w dół. W drugim rozdziale zauważymy, że poza wyglądem zewnętrznym, ludzie „moralni”, religijni i poganie, niczym się nie różnią.

Pokorne dziękczynienie – 15 dzień

„(…)natomiast Maria przyniosła butelkę bardzo drogiego olejku nardowego, namaściła nim stopy Jezusa i otarła je własnymi włosami. Cały dom napełnił się wspaniałym zapachem”.  – Ew. Jana 12:3

W rozdziale 12 Ewangelii, Jezus jest gościem honorowym na obiadzie u Marii, Marty i Łazarza.  Możliwe, że obiad ten był wyrazem wdzięczności dla Jezusa za to, co dla nich uczynił.  W trakcie kolacji, Maria bierze butelkę drogich perfum, namaszcza nimi stopy Jezusa, a następnie wyciera je swoimi włosami. Ew. Jana 12:3 mówi, że w rezultacie cały dom napełnił się wspaniałym zapachem. Przypomina to trochę starożydowską „Ofiarę pojednania”, składaną z dziękczynieniem Bogu, za wszystko, co dla nich uczynił. Ta ofiara składana była również w kontekście posiłku. Najbardziej wartościowe części zwierzęcia były całkowicie spalane dla Boga i Maria też wylewa całą zawartość drogich perfum na stopy Jezusa. Ponadto, spalanie ofiar dawało zapach, który dla Boga był miłą wonią tak, jak i zapach perfum Marii (Ks. Kapłańska 3, 7:11-15). Słowo przetłumaczone w tym fragmencie Ewangelii Jana jako „zapach”, jest tym samym słowem, które użyto w greckiej edycji Starego Testamentu w opisie spalania ofiar pojednania.

Ale wartość monetarna ofiary Marii wykracza daleko poza to, co ludzie zazwyczaj przeznaczali na ofiarę pojednania. Perfumy, które ona wylała, były warte 300 denarów, a to był całorocznych dochodów typowego robotnika. Ponadto, jej ofiara ma nie tylko pięniężny wymiar.  W tamtych czasach umywanie nóg gościom należało do obowiązków sług o najniższym statusie. Gospodarze przyjęcia, jednym z których była właśnie Maria, nigdy  nie zniżali się do takiego zajęcia. Ale Maria nie dba o to. W pokorze uniża się, by wyrazić dogłębną wdzięczność i oddać cześć Jezusowi.

Maria pokazuje, że nie przejmuje się kosztem perfum, lub co inni sobie o niej pomyślą. Robiła to z ogromnej wdzięczności do Jezusa.  Ofiarne zachowanie Marii powinno skłonić nas do refleksji nad tym, co my sami jesteśmy gotowi złożyć u stóp Jezusa i czy troska o własny wizerunek w oczach innych nie przeszkadza w ofiarowaniu Jezusowi pokornego dziękczynienia za wszystko.

Ewangelia Jana 11:45-12:11

45 Wówczas wielu ludzi z Jerozolimy, którzy przyszli z Marią i zobaczyli ten cud, uwierzyło Jezusowi. 46 Niektórzy jednak odeszli stamtąd i powiadomili o wszystkim faryzeuszy. 47 Ci zaś, razem z najwyższymi kapłanami, zwołali posiedzenie Wysokiej Rady. – Co robić? – zastanawiali się. – Ten człowiek dokonuje tak wielu cudów. 48 Jeżeli nic z nim nie zrobimy, wszyscy Mu uwierzą! A wtedy nadciągną Rzymianie i odbiorą nam świątynię i władzę nad krajem. 49 W tym momencie głos zabrał niejaki Kajfasz, który tego roku sprawował urząd najwyższego kapłana: – Nic nie rozumiecie! 50 Przecież lepiej będzie, jeśli jeden człowiek umrze za naród, niż miałby zginąć cały naród. 51 Nie powiedział tego sam od siebie. Jako najwyższy kapłan wypowiedział proroctwo, że Jezus ma umrzeć za cały naród. 52 I nie tylko za naród, lecz również po to, aby zgromadzić razem wszystkie Boże dzieci rozproszone po świecie. 53 Tego dnia przywódcy postanowili więc, że zabiją Jezusa. 54 Dlatego przestał On jawnie poruszać się po Judei. Skierował się natomiast wraz z uczniami do Efraim, miasteczka położonego blisko pustyni, i tam się zatrzymał. 55 Zbliżało się właśnie święto Paschy. I mnóstwo ludzi z całego kraju napływało do Jerozolimy jeszcze przed świętem, aby dopełnić ceremonii oczyszczenia. 56 Wszyscy wypatrywali także o Jezusa i będąc w świątyni pytali siebie nawzajem: – Jak myślicie, czy przyjdzie na uroczystości? 57 Najwyżsi kapłani i faryzeusze publicznie ogłosili wtedy, że każdy, kto zobaczy Jezusa, ma ich natychmiast o tym poinformować, aby można Go było aresztować.

12

1 Na sześć dni przed rozpoczęciem Paschy Jezus przybył do Betanii, do Łazarza, którego niedawno wskrzesił z martwych. 2 Przygotowano z tej okazji kolację. Marta im usługiwała, Łazarz siedział razem z Jezusem, 3 natomiast Maria przyniosła butelkę bardzo drogiego olejku nardowego, namaściła nim stopy Jezusa i otarła je własnymi włosami. Cały dom napełnił się wspaniałym zapachem. 4 Na to Judasz, jeden z uczniów Jezusa (ten, który Go później zdradził), powiedział: 5 – Przecież można było sprzedać te perfumy i uzyskaną w ten sposób znaczną sumę rozdać biednym! 6 Powiedział to jednak nie z troski o biednych, ale dlatego, że był złodziejem. Jako skarbnik trzymał wspólną kasę i wykradał z niej pieniądze. 7 Daj jej spokój! – odrzekł Jezus. – Przygotowała to na dzień mojego pogrzebu. 8 Biedni zawsze będą wśród was, ale Mnie już wkrótce zabraknie. 9 Gdy mieszkańcy Jerozolimy dowiedzieli się, że Jezus jest w Betanii, przybyli tam. Chcieli się bowiem z Nim spotkać, ale także zobaczyć Łazarza, którego wzbudził z martwych. 10 Wówczas najwyżsi kapłani postanowili zabić również Łazarza, 11 bo z jego powodu wielu Żydów uwierzyło Jezusowi.

15 dzień – pytania

  1. Wartość perfum użytych do obmycia stóp Jezusa równała się wysokości rocznego zarobku przeciętnego robotnika. Pomyśl o czymś, co jest w twoim posiadaniu i czego wartość równa się twoim rocznym zarobkom. Jak trudno byłoby ci oddać tę rzecz w jednej chwili? Co jesteś gotowy poświęcić lub oddać Jezusowi, by okazać Mu całkowite poddanie i uwielbienie?
  2. Jednym z najpoważniejszych grzechów, które możemy zauważyć u przywódców religijnych i faryzeuszy, jest pycha. W Ew. Jana 11:45-53, nie chcieli oni uwierzyć w boską tożsamość Jezusa pomimo  tego, że przecież byli naocznymi świadkami Jego cudów i nauczania. Zatwardziali w swoich sercach, woleli Go odrzucić, niż przyznać się do błędu, więc planowali, jak Go zamordować. Pycha potrafi wkraść się w nasze życie, po cichutku się zadomowić i z czasem stać się korzeniem wielkiego grzechu. W jakich dziedzinach swojego życia zmagasz się z pychą? Wyznaj to dzisiaj Bogu i poproś Go, by pokorne serce było częścią każdej sfery twojego życia.

Aby objawiły się dzieła Boże – 12 dzień

Photo by Ryoji Iwata on Unsplash

„– To nie jest kara z grzech, jego lub jego rodziców – odpowiedział Jezus. – Stało się tak, aby mogło się na nim objawić działanie Boga.” – Ew. Jana 9:3

W rozdziale 9 Ew. Jana, Jezus i Jego uczniowie spotykają człowieka, który urodził się niewidomy. To spotkanie wzbudza u uczniów pytanie. Proszą: „Mistrzu, kto zgrzeszył, on, czy rodzice jego, że się ślepym urodził?”. Ich pytanie jest zgodne z przekonaniem, powszechnie panującym w ówczesnym świecie Bliskiego Wschodu: cierpienie jednej osoby jest wynikiem grzechu w jej życiu lub w życiu bliskich jej osób.

Pomimo popularności tego poglądu, który podzielali nawet niektórzy z uczniów Jezusa, nie jest on zgodny z nauczaniem biblijnym. Pismo Święte uczy, że na ogół dobre rzeczy przydarzają się dobrym ludziom, a złe tym, którzy czynią źle. Mówią o tym przysłowia: „co człowiek sieje to i żąć będzie” lub „praca sprawiedliwego wystarczy na życie, dochód bezbożnego wiedzie do grzechu” (List do Galacjan 6:7; Księga Przysłów 10:16).

Ale Pismo Święte naucza również, że nie możemy obrócić tej logiki i wywnioskować, że ktoś przechodzi przez cierpienie w wyniku własnego grzechu lub grzechu bliskiej mu osoby. Jedna z ksiąg w Biblii, Księga Hioba, została napisana właśnie w celu podważenia tego błędnego myślenia. Hiob przechodzi przez wielkie cierpienie, pomimo tego, że jest prawy i bogobojny. (Ks. Hioba 1:1). Cierpienia często nie da się wytłumaczyć i uwarunkować. Nawet gdyby jakieś powody istniały, to nie jesteśmy w stanie z naszej perspektywy ich ocenić. Tylko Bóg to wie i widzi.

W Ew. Jana 9:3 Jezus obraca pytanie uczniów, kierując ich uwagę na na to, jak Bóg może odpowiedzieć na takie cierpienie. Mówi On: „To nie jest kara za grzech, jego lub jego rodziców — odpowiedział Jezus. — Stało się tak, aby mogło się na nim objawić działanie Boga”. Jezus zaznacza, że często nie wiemy, dlaczego my sami cierpimy, a już z pewnością nie mamy prawa oceniać źródeł cierpienia innych ludzi. Pocieszeniem naszym jest to, że Bóg ma moc uwolnić nas z naszego cierpienia, obrócić to w dobro i dla objawienia Jego chwały.

Ewangelia Jana 9

1 Idąc drogą, Jezus zobaczył człowieka niewidomego od urodzenia.

2– Nauczycielu! – zapytali uczniowie.

– Kto dopuścił się grzechu, że urodził się niewidomy: on sam czy jego rodzice?

3 – To nie jest kara z grzech, jego lub jego rodziców – odpowiedział Jezus. – Stało się tak, aby mogło się na nim objawić działanie Boga. 4 Musimy wykonywać dzieło Tego, który Mnie posłał, póki jeszcze jest dzień. Nadchodzi bowiem noc i wtedy nikt nie będzie mógł działać. 5 Dopóki jednak jestem na świecie, rozjaśniam go swoim światłem. 6 Następnie plunął na ziemię, zrobił błoto i wysmarował nim oczy niewidomego.

7 – Idź i umyj się w sadzawce Siloam (to znaczy: „Posłany”) – rzekł Jezus.

Niewidomy poszedł, zmył błoto i wrócił uzdrowiony. 8 Sąsiedzi oraz ci, którzy znali go jako żebraka, zastanawiali się: – Czy to nie ten, który tu siedział i żebrał?

9 – Tak, to on! – mówili jedni. – Nie, jest tylko do niego podobny – zaprzeczali inni.

– Tak, to ja! – odpowiadał jednak uzdrowiony.

10– Jak to się stało, że widzisz? – pytali go.

11– Niejaki Jezus wysmarował mi oczy błotem i powiedział: „Idź do sadzawki Siloam i umyj się”. Poszedłem, obmyłem oczy i zacząłem widzieć!

12– Gdzie on teraz jest? – dopytywali.

– Nie wiem – odpowiedział.

13 Zaprowadzili więc uzdrowionego do faryzeuszy. 14 A dzień, w którym Jezus zrobił błoto i przywrócił niewidomemu wzrok, był akurat dniem szabatu.15 Faryzeusze dopytywali, w jaki sposób odzyskał wzrok. Uzdrowiony powtórzył więc: – Wysmarował mi oczy błotem, umyłem się i widzę.

16– Ten człowiek nie pochodzi od Boga, bo nie przestrzega świętego dnia szabatu – stwierdzili niektórzy faryzeusze. – Ale w jaki sposób grzeszny człowiek mógłby czynić takie cuda? – argumentowali inni. I pojawił się między nimi podział. 17 Wtedy po raz kolejny zwrócili się do uzdrowionego:

– A ty, co sądzisz o człowieku, który otworzył ci oczy?

– To prorok! – odpowiedział.

18 Lecz przywódcy nie wierzyli, że człowiek ten był niewidomy i odzyskał wzrok. Wezwali więc jego rodziców.

19– Czy to wasz syn? – wypytywali ich.

– Twierdzicie, że urodził się niewidomy. W jaki więc sposób odzyskał wzrok?

20– Wiemy tylko tyle, że to jest nasz syn – odparli – i że urodził się niewidomy. 21Ale jak odzyskał wzrok i kto mu otworzył oczy – tego nie wiemy. Spytajcie go. Jest dorosły, niech mówi sam za siebie.

22 Powiedzieli tak, bo bali się przywódców. Ci bowiem już wcześniej postanowili, że każdy, kto uzna, że Jezus jest Mesjaszem, zostanie usunięty z synagogi. 23 Właśnie dlatego rodzice powiedzieli: „Jest dorosły, niech mówi sam za siebie”. 24 Po raz drugi wezwali więc uzdrowionego i nakazali mu:

– Przysięgnij na samego Boga i powiedz prawdę. My wiemy, że ten, który cię uzdrowił, jest grzesznikiem.

25– Nie wiem, czy jest grzesznikiem – odpowiedział uzdrowiony. – Wiem tylko tyle: byłem niewidomy, a teraz widzę.

26– Co on zrobił? Jak cię uzdrowił? – pytali.

27– Już wam o tym mówiłem – odpowiedział – ale mnie nie słuchaliście. Dlaczego znowu o to pytacie? Może też chcecie zostać jego uczniami?

28– Sam sobie bądź jego uczniem – odpowiedzieli zdenerwowani.

– My jesteśmy uczniami Mojżesza. 29 Wiemy, że do Mojżesza przemawiał Bóg. A o tym człowieku nic nie wiemy. 30– To naprawdę dziwne – rzekł uzdrowiony – że nie wiecie, kim jest człowiek, który przywrócił mi wzrok.

31 Wiadomo przecież, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników – ale wysłuchuje tych, którzy są pobożni i wypełniają Jego wolę. 32 Od wieków nie słyszano, żeby ktoś uzdrowił niewidomego od urodzenia. 33 Gdyby więc ten człowiek nie był posłany przez Boga, nic by nie mógł zrobić!

34– Ty grzeszniku! Od urodzenia tkwisz w grzechu, a chcesz nas pouczać?! – zawołali faryzeusze i wyrzucili go.

35 Jezus dowiedział się, że tak potraktowano uzdrowionego, więc odszukał go i zapytał:

– Czy wierzysz Synowi Człowieczemu?

36– A kto to jest, Panie? Chcę Mu uwierzyć.

– Masz Go przed oczami – rzekł Jezus. – Właśnie z tobą rozmawia.

38– Tak, Panie! Wierzę – odrzekł i pokłonił się Jezusowi. 39– Przyszedłem na ten świat po to, aby go osądzić – kontynuował Jezus – aby niewidomi przejrzeli, a widzący oślepli.

40 Usłyszeli to stojący w pobliżu faryzeusze i zapytali:

– Czy to nas masz na myśli? Czy to my jesteśmy ślepi?

41– Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu – odpowiedział Jezus. – Ponieważ jednak twierdzicie: „My widzimy”, trwacie w grzechu.

12 dzień – Pytania

  1. W dzisiejszym fragmencie, posługując się przykładem cierpienia jednego człowieka, Jezus naucza, na czym polega prawdziwa wiara i wywyższanie Boga. Możemy się zastanawiać, dlaczego Bóg dozwala na cierpienie, ale gdyby za każdym razem, jak prosimy, Bóg usuwał nasze cierpienie, to podążalibyśmy za Nim tylko dla naszej wygody i zysku, a nie z miłości i oddania. Niezależnie od źródła naszego cierpienia, Jezus ma moc, aby nam pomóc. Zamiast pytać: „dlaczego ja?”, dlaczego przechodzisz przez cierpienie i zmagania, o co mógłbyś dzisiaj poprosić Boga, co dodałoby tobie sił i pomogło spojrzeć na wszystko z innej perspektywy?

2. Człowiek, o którym czytamy w dzisiejszym fragmencie, nie wiedział, jak i dlaczego został uzdrowiony. Pismo Święte nie mówi, czy wiedział, kim był Jezus, ale wiedział, że jego życie zostało cudownie zmienione i nie lękał się głosić tej prawdy (Ew. Jana 9:25). Przypomina to nam, że aby dzielić się Chrystusem z innymi, nie potrzebujemy znać odpowiedzi na wszystkie pytania. Najważniejszą rzeczą jest powiedzieć innym, jak On zmienił twoje życie i ufać, że Bóg użyje wypowiedziane słowa. Czy uważasz, że aby dzielić się z innymi swoją wiarą, lub aby rozpocząć służbę w kościele, powinieneś mieć najpierw większą wiedzę Biblijną? Najmocniejszym świadectwem dla innych jest świadectwo twojego życia, więc nie ograniczaj sam siebie! Z kim możesz podzielić się już dzisiaj, co uczynił w twoim życiu Bóg?