Tag: miłość

Cokolwiek robicie, nie narzekajcie, ani nie sprzeczajcie się – Dzień 7 – Podróż przez List do Filipian

 „Cokolwiek robicie, nie narzekajcie ani nie sprzeczajcie się. Nie dawajcie też nikomu podstaw do jakichkolwiek zarzutów, a wręcz przeciwnie—niech wszyscy widzą waszą nienaganność i czystość. Bądźcie jak światła jaśniejące w tym zepsutym i przewrotnym świecie.” – List do Filipian 2:14-15

W odróżnieniu od innych listów Pawła i od pozostałych ksiąg Nowego Testamentu, list do Filipian nie zawiera żadnych cytatów z Pism Starego Testamentu. Być może dlatego, że w kościele w Filippi nie było prawie ani jednego przedstawiciela społeczności żydowskiej, więc uczęszczający nie byli za bardzo zaznajomieni ze Starym Testamentem. Innym powodem, dla którego Paweł w tym liście nie cytował Starego Testamentu jest to, że celem listu nie była korekta teologiczna, jak to miało miejsce w innych listach. Niezależnie od powodu, będąc osobą przesiąkniętą wiedzą Starego Testamentu, Paweł nie mógł się oprzeć od nawiązywania do niego, gdyż treść jego była głęboko zakorzeniona w umyśle Pawła. Czytając dzisiejszy fragment zauważymy, jak Paweł czyni aluzje do tekstu Starego Testamentu.

W Filipian 2:14-15, Paweł pisze: „Cokolwiek robicie, nie narzekajcie ani nie sprzeczajcie się. Nie dawajcie też nikomu podstaw do jakichkolwiek zarzutów, a wręcz przeciwnie – niech wszyscy widzą waszą nienaganność i czystość. Bądźcie jak światła jaśniejące w tym zepsutym świecie”. Pierwsza aluzja zaczyna się ze słowem „narzekanie”. W greckim tłumaczeniu Starego Testamentu słowo to można znaleźć głównie w opisach stosunku Izraela do Boga po tym, jak uratował On ich z niewoli egipskiej (Ks. Wyjścia 16, Ks. Liczb 17). Najwyraźniej, wierzący w Filippi zmagali się z narzekaniem, chociaż było ono raczej skierowane do siebie nawzajem niż do Boga. Paweł postanowił za pomocą tego zwrotu pouczyć swoich czytelników, że „narzekanie”, niezależnie czy do Boga czy do ludzi, nie powinno mieć miejsca w życiu osób zbawionych. Zamiast tego powinniśmy być „pełni radości i cieszyć się”(Fil. 2:18).

Następna aluzja do Starego Testamentu dotyczy konsekwencji, jakie poniósł Izrael w wyniku ich narzekania. W 5 Księdze Mojżeszowej 32:5 opisane jest, że Izrael stracił swój status „dzieci Boga” i stał się „rodem zepsutym i przewrotnym”. Tutaj, w liście do Filipian, Paweł przekształca werset z 5 Księgi Mojżeszowej, dając swoim czytelnikom pozytywną wizję tego, kim mogą się stać, jeśli tylko przestaną narzekać: „bądźcie jak światła jasniejące w tym zepsutym i przewrotnym świecie”.

Paweł dowodzi czytelnikom z Filippi, że narzekanie nie przystaje zbawionym osobom, ponieważ nie pozwala im być „światłem jaśniejącym”, którego ich greko-rzymski świat desperacko potrzebuje. To samo odnosi się dzisiaj i do nas. Kiedy pozwolimy, by podziały, narzekania czy kłótnie, zajmowały nasze umysły i przejmowały kontrolę w naszych relacjach, to nie będziemy w wierny sposób odzwierciedlać przekazu Ewangelii. Ale jeśli podejmiemy decyzję, by radość i jedność zwyciężała, jak „światła jaśniejące” będziemy nieść światło Jezusa w ten świat.

List do Filipian 2:12-18

Światła w ciemności

12 Kochani, gdy byłem z wami, zawsze okazywaliście posłuszeństwo Bogu. Ale teraz, gdy jestem daleko, pielęgnujcie swoje zbawienie z podwójnym zapałem, okazując Bogu należny szacunek. 13 To On bowiem daje wam zarówno dobre chęci, jak i siły do działania.

14 Cokolwiek robicie, nie narzekajcie ani nie sprzeczajcie się. 15 Nie dawajcie też nikomu podstaw do jakichkolwiek zarzutów, a wręcz przeciwnie—niech wszyscy widzą waszą nienaganność i czystość. Bądźcie jak światła jaśniejące w tym zepsutym i przewrotnym świecie. 16 Trzymajcie się słowa Bożego, które daje życie! W dzień powrotu Chrystusa będę z was bardzo dumny i będę cieszyć się, widząc, że moja praca i cały wysiłek nie poszły na marne. 17 Gdybym nawet tę służbę dla was miał przypłacić życiem, to i tak jestem pełen radości i cieszę się razem z wami. 18 Dlatego wy również bądźcie pełni radości i cieszcie się razem ze mną!

Pytania

  1. Filipian 2:12 jest kontrowersyjnym wersetem. Słowa Pawła można by było odczytać, że na zbawienie można sobie „zapracować”. Ale Paweł nauczał coś zupełnie innego. Wszędzie w listach Pawła czytamy, że jesteśmy zbawieni z łaski przez wiarę, nie przez uczynki (Efezjan 2:8-9). Musimy pamiętać, że list do Filipian był pisany do ludzi, którzy już dostąpili zbawienia (Flp. 1:1). Pamiętajmy, że w późniejszych słowach listu (Flp. 3:2), Paweł upomina tych, którzy głoszą teologię zbawienia z uczynków. Wiedząc to, jasnym staje się dla nas, że Paweł nie namawia swoich czytelników do zapracowania sobie na zbawienie, a raczej poucza ich, jak zbawienie powinno wyrażać się w naszych uczynkach. Inaczej mówiąc, ich życie powinno odzwierciedlać rzeczywistość zbawienia. Jak ci się wydaje, dlaczego poprzez wieki chrześcijanie wciaż zmagają się, by prowadzić życie godne zbawionej osoby? Jeśli już mamy zbawienie, to jakie znaczenie ma to, jak teraz żyjemy?
  2. Czy osoby, które dobrze ciebie znają, powiedziałyby o tobie, że jesteś osobą, która narzeka, czy która się raduje? W jakich sytuacjach narzekasz najwięcej? Co pomogłoby ci, by zamiast narzekać, cieszyć się w danych momentach?
1P3A3859
Ołtarz w Filippi / „Gdybym nawet tę służbę dla was miał przypłacić życiem, to i tak jestem pełen radości i cieszę się razem z wami.” – Flp. 2:17

Zaskakująca posługa – 17 dzień

 

„Jezus wiedział, że Ojciec wszystko Mu powierzył. Wiedział również, że przyszedł od Ojca i do Niego odchodzi. Dlatego wstał od kolacji, przebrał się, przepasał ręcznikiem, a potem nalał wody do miski i zaczął myć uczniom nogi, wycierając je ręcznikiem, który miał na sobie”.Jana 13:3-5

Rozdział 13 Ew, Jana rozpoczyna pięć rozdziałów nauczania, znanych jako pożegnalna mowa Jezusa.  Dzieje się to w kontekście ostatniej Wieczerzy z Jego uczniami. Ten ostatni posiłek wykorzystał na lekcję, której miał nadzieję, że nigdy nie zapomną.

Co ciekawe, pierwsza lekcja, którą Jezus daje podczas ich ostatniego wspólnego posiłku, nie zawiera żadnych słów. Zanim zaczął mówić, wziął ręcznik i klęcząc umył stopy swoim uczniom. To był szokujący gest. W tamtych czasach, ludzie chodzili w sandałach po brudnych i zakurzonych drogach. To sprawiało, że częste mycie stóp było niezbędnym, ale poniżającym zadaniem, przypisanym domowym sługom. Niektórzy żydowscy rabini nauczali nawet, że zadanie to było zbyt poniżające dla żydowskich sług i sugerowali, że powinno być zlecane poganom do wykonania. A jednak tutaj, w rozdziale 13, przywódca uczniów i Syn Boży, z własnej woli myje stopy swoich przyjaciół.

Usługując im w ten sposób, Jezus chciał zakodować w nich, że u swoich podstaw Ewawngelia jest aktem posługi i służby. Syn Boży opuścił chwałę Nieba, aby umrzeć upokarzającą śmiercią. Jeśli więc ci uczniowie mieli nieść innym dobrą nowinę o Jezusie, nie mogli odseparować orędzia Ewangelii od pokornej posługi drugim. Ta lekcja jest też skierowana i do nas. Najlepszym początkiem do skutecznego niesienia Ewangelii całemu światu jest w pokorna postawa w służeniu i niesieniu pomocy innym.

Ewangelia Jana 12:37-13:17

37 Chociaż dokonał na oczach ludzi wielu cudów, nie wszyscy Mu uwierzyli. 38 W ten sposób spełniły się słowa proroka Izajasza, który powiedział:

„Panie, kto uwierzy naszym słowom? Kto rozpoznał Twoje działanie?”.

39 Nie mogli jednak uwierzyć, ponieważ Izajasz powiedział również: 40 „Pan zaślepił ich oczy i uczynił twardymi ich serca, aby niczego nie widzieli i niczego nie zrozumieli. Dlatego nie chcą się opamiętać i zostać przeze Mnie uzdrowieni”. 41 Tak właśnie powiedział Izajasz, bo ujrzał Bożą chwałę. 42 Mimo to wielu przywódców uwierzyło Jezusowi. Nie przyznawali się jednak do tego w obawie przed faryzeuszami, którzy mogli wyrzucić ich z synagogi. 43 Ludzkie uznanie cenili bowiem bardziej niż przychylność Boga. 44 Dalej nauczając, Jezus zawołał do tłumów:

– Kto wierzy Mi, wierzy również Temu, który Mnie posłał. 45 A kto Mnie widzi, widzi także Tego, który Mnie posłał. 46 Przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto Mi wierzy, nie musiał tkwić w ciemności. 47 Jeśli ktoś Mnie słucha, ale nie jest Mi posłuszny, nie będę go sądzić. Nie przyszedłem bowiem na świat po to, aby potępić ludzi, ale aby ich zbawić. 48 Kto odrzuca Mnie i moje słowa, będzie miał jednak innego sędziego: będą nim słowa, które wypowiedziałem. To one osądzą go w dniu ostatecznym. 49 Nie przemawiałem bowiem z własnej inicjatywy. Ten, który Mnie posłał, przekazał Mi, co i jak mam mówić. 50 Przykazania mojego Ojca prowadzą do wiecznego życia, dlatego przekazuję wam, to, co Mi polecił.

Rozdział 13

1 W przeddzień święta Paschy Jezus wiedział już, że nadszedł Jego czas – czas odejścia ze świata do Ojca. Tym, których ukochał, chciał okazać miłość aż do samego końca. 2 W czasie uroczystej kolacji diabeł zawładnął sercem Judasza (syna Szymona z Kariotu) i pobudził go do zdrady. 3 Jezus wiedział, że Ojciec wszystko Mu powierzył. Wiedział również, że przyszedł od Ojca i do Niego odchodzi. 4 Dlatego wstał od kolacji, przebrał się, przepasał ręcznikiem, 5 a potem nalał wody do miski i zaczął myć uczniom nogi, wycierając je ręcznikiem, który miał na sobie. 6 Gdy podszedł do Szymona Piotra, ten zawołał:

– Panie, Ty myjesz mi nogi?!

7Teraz nie zrozumiesz tego, co robię odpowiedział Jezus. Ale później zrozumiesz.

8 – O, nie! – protestował Piotr. – Nigdy nie będziesz mi mył nóg!

Jeśli tego nie zrobię, nie będziesz do Mnie należałodrzekł Jezus.

9 – W takim razie umyj nie tylko moje nogi, ale także ręce i głowę!

10Wykąpany nie musi się myć, bo jest już czysty. Wystarczy, że opłucze nogi. Wy jesteście już czyści – jednak nie wszyscy.

11 Wiedział bowiem, kto Go zdradzi. Dlatego powiedział: „Nie wszyscy jesteście czyści”. 12 Po umyciu im nóg Jezus z powrotem się przebrał, usiadł z nimi i zapytał:

Czy rozumiecie, co zrobiłem? 13 Nazywacie Mnie „Nauczycielem” oraz „Panem” i macie rację, bo Nim jestem. 14 Skoro więc Ja, wasz Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wy powinniście czynić podobnie. 15 Dałem wam przykład, abyście postępowali wobec siebie tak, jak Ja. 16 Zapewniam was: Sługa nie jest ważniejszy od swojego pana, a posłaniec – od tego, kto go posłał. 17 Jeśli będziecie o tym pamiętać i tak postępować – będziecie szczęśliwi.

17 dzień – Pytania 

  1. W rozdziale 12:39-40 Jan cytuje fragment z Księgi Izajasza 6, który mówi o stwardniałym sercu. Zastanów się przez chwilę, jaki jest na dzisiaj stan twojego serca? Zapisz i wyznaj Bogu te rzeczy, których się jeszcze uporczywie trzymasz, a które są w twoim życiu przeszkodą w budowaniu głębszej relacji z Bogiem.
  1. W kulturze, w której dużą rolę odgrywała hierahia, nawet wśród sług i niewolników, historia Jezusa obmywającego stopy swoim uczniom, na pewno wywierała głębokie i trwałe wrażenie na wszystkich, którzy o tym słyszeli. W dzisiejszych czasach nie jest to takie extremalne, ale za to są inne rzeczy, które wydają się nam niegodne naszego zaangażowania. Rzeczy, które wydaje nam się, że ktoś inny może i powinien zrobić. Być może chcemy robić tylko to, w czym możemy się wykazać. Od robienia jakich rzeczy się wykręciłeś, bo wydawało ci się, że są poniżej twoich umiejętności? Może to była praca wśród dzieci, odwiedzanie rodzin uchodźców, wyprawa na misję? Jak myślisz, kiedy i w jakim kierunku będziesz gotowy, by wyjść poza strefę swojego komfortu?