Tag: miłość Boża

Zmartwychwstanie wtedy i teraz – 14 dzień

Photo by Dominik Scythe on Unsplash

 „– To Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem – oznajmił Jezus. – Kto wierzy Mi, choćby umarł, będzie żyć. A każdy, kto żyje i wierzy Mi, nigdy nie umrze. Czy wierzysz w to?” Jana 11:25-26

Rozdział 11 Ewangelii Jana to zapis historii jednego z największych cudów i znaków Jezusa – wskrzeszenia Łazarza. Pośrodku tej historii Jezus prowadzi głęboką rozmowę o znaczeniu tego cudu, dotyczącą dwóch najważniejszych chrześcijańskich doktryn. Rozmawiając z Martą, siostrą Łazarza, Jezus mówi, “Twój brat zmartwychwstanie” (Ew. Jana 11:23). Marta odpowiada: “Tak, wiem o tym. Ożyje w dniu ostatecznego zmartwychwstania.” (Ew. Jana 11:24). Odpowiedź Marty jest tutaj zgodna z jednym z głównych przekonań wiary chrześcijańskiej. W dniach ostatecznych będzie miało miejsce zmartwychwstanie umarłych do życia. Jezus nauczał tego wcześniej podczas rozmowy o chlebie życia: “Wolą mojego Ojca jest to, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy Mu, miał życie wieczne i abym ożywił go w dniu ostatecznym” (Ew. Jana 6:40).

Ale Jezus chce upewnić się, że Marta rozumie, że zmartwychwstanie dokonuje się już w teraźniejszości.  W Ew. Jana 11:25-26 Jezus mówi, “Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem.  Kto wierzy Mi, choćby umarł, będzie żyć. A każdy, kto żyje i wierzy Mi, nigdy nie umrze. Czy wierzysz w to?” Jezus tutaj przyznaje, że stwierdzenie Marty jest prawdą, ale dodaje też, że Ci, którzy uwierzą, mogą doświadczyć nowego życia tu i teraz.  Możemy przeżyć wewnętrzne, duchowe zmartwychwstanie i już dzisiaj czerpać korzyści płynące z Chrystusowej mocy zmartwychwstania.

Zmartwychwstanie Łazarza jest tego symbolem. Nowe życie to nie tylko coś, co jest zarezerwowane wyłącznie na dni ostateczne. To jest coś, czego możemy doświadczać w naszych sercach już teraz. Problemem jest to, że chociaż niektórzy z nas w to wierzą, to żyją tak, jakby nic się w ich życiu nie zmieniło, jakbyśmy wciąż żyli w naszych grzechach. Jezus zaprasza wszystkich, którzy w niego uwierzyli, aby żyli  życiem osób nowonarodzonych. On już teraz chce uwolnić w naszym życiu swoją moc zmartwychwstania. Inni jeszcze stoją przed decyzją wiary w Jezusa. Jeśli to dotyczy ciebie, to pytanie, które Jezusa zadał Marcie, jest również zaproszeniem dla ciebie. Co powstrzymuje ciebie od podjęcia decyzji? “Czy wierzysz?”

Ewangelia Jana 11

1 Pewnego dnia zachorował Łazarz, brat Marii i Marty z Betanii.

2 Maria była tą kobietą, która namaściła olejkiem stopy Pana i wytarła je swoimi włosami.

3 Siostry wysłały do Jezusa wiadomość: „Panie, Twój bliski przyjaciel zachorował”. 4 Gdy Jezus to usłyszał, powiedział:

Ta choroba nie zakończy się śmiercią, lecz przyniesie chwałę Bogu i Ja, Syn Człowieczy, również zostanę dzięki niej otoczony chwałą. 5 Jezus bardzo kochał całą trójkę: Martę, jej siostrę – Marię oraz Łazarza. 6 Jednak jeszcze dwa dni pozostał tam, gdzie zastała Go ta wiadomość. 7 Dopiero wtedy oznajmił uczniom:

Chodźmy jeszcze raz do Judei.

 8 – Nauczycielu! Przecież tamtejsi przywódcy chcieli Cię zabić, a Ty znowu tam idziesz? – zaprotestowali. 9 Czy dzień nie ma dwunastu godzin? – odpowiedział Jezus. – Kto chodzi w ciągu dnia, nie potknie się, bo jest jasno.10 Kto zaś chodzi nocą, potyka się, bo panuje ciemność.

11 Nasz przyjaciel Łazarz zasnął, musze więc pójść, aby go obudzić.  12 – Panie! Jeśli zasnął, to znaczy, że powraca do zdrowia – ucieszyli się uczniowie. 13Jezus jednak miał na myśli śmierć Łazarza. Oni natomiast myśleli, że mówi o zwykłym śnie.

14 Wyjaśnił im więc:

Łazarz umarł. 15 Ale ze względu na was cieszę się, że Mnie tam nie było. Chcę bowiem, abyście uwierzyli. Chodźmy do niego!

16 – Chodźmy więc! Najwyżej umrzemy razem z nim – odezwał się Tomasz, zwany Bliźniakiem.

17 Gdy Jezus dotarł na miejsce, Łazarz już od czterech dni spoczywał w grobie. 18 A Betania leżała blisko Jerozolimy, w odległości niecałych trzech kilometrów, 19 dlatego wielu ludzi z Jerozolimy przyszło do Marty i Marii, aby wyrazić im swoje współczucie po stracie brata.

20 Gdy Marta dowiedziała się, że nadchodzi Jezus, wybiegła Mu na spotkanie. Maria zaś została w domu. 21 Spotkawszy Jezusa, Marta powiedziała:

– Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł! 22 Ale jestem przekonana, że nawet teraz Bóg da Ci to, o co Go poprosisz.

23Twój brat zmartwychwstanie – powiedział Jezus.

24 – Tak, wiem o tym – odrzekła Marta. – Ożyje w dniu ostatecznego zmartwychwstania.

25To Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem – oznajmił Jezus. – Kto wierzy Mi, choćby umarł, będzie żyć.

26 A każdy, kto żyje i wierzy Mi, nigdy nie umrze. Czy wierzysz w to?

27 – Tak, Panie – odrzekła Marta – wierzę, że jesteś Synem Boga, Mesjaszem, który miał przyjść na świat.

28 Po tych słowach odeszła. Zawołała siostrę, Marię, i na osobności powiedziała jej:

– Nauczyciel już przyszedł i chce się z tobą zobaczyć.

29 Maria natychmiast wstała i pobiegła do Niego. 30 Jezus nie wszedł jeszcze do wsi, ale czekał tam, gdzie Go spotkała Marta.

31 Przybysze z Jerozolimy, którzy byli z Marią w domu i pocieszali ją, zauważyli, że w pośpiechu wstała i wyszła. Pomyśleli więc, że idzie wypłakać się przy grobie Łazarza, dlatego poszli za nią. 32 Gdy Maria doszła do Jezusa i zobaczyła Go, upadła Mu do nóg i powiedziała:

– Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. 33 Jezus zobaczył, jak Maria płacze, a wraz z nią ci, którzy za nią przyszli. Wtedy głęboko się wzruszył i zasmucił.

34Gdzie go pochowaliście? – zapytał.

– Panie, chodź i zobacz – odpowiedzieli.

35 Wtedy Jezus zapłakał.

36 – Musiał być mu bardzo bliski! – zauważyli przybysze z Jerozolimy.

37 – Przecież przywrócił wzrok niewidomemu! Nie mógł więc sprawić, żeby Łazarz nie umarł? – mówili z wyrzutem niektórzy.

38 Poruszony do głębi, Jezus dotarł do grobowca. Była to grota, a jej wejście zamykał głaz.

39 Odsuńcie głaz! – polecił Jezus.

– Panie, ciało już cuchnie! Leży tam już bowiem od czterech dni – zawołała Marta, siostra zmarłego.

40Przecież powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz Bożą chwałę – odpowiedział Jezus.

41Odsunięto więc głaz. A Jezus podniósł oczy ku górze i rzekł:

Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. 42 Ja wiem, że zawsze Mnie wysłuchujesz, ale mówię to ze względu na tych ludzi, aby uwierzyli, że to Ty Mnie posłałeś. 43 Potem zawołał donośnym głosem:

Łazarzu! Wyjdź!

44 Wtedy zmarły wyszedł z grobu. Jego stopy i ręce były jeszcze powiązane płóciennymi opaskami, a twarz owinięta chustą. – Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić – rzekł Jezus.

14 dzień – pytania 

  1. Na podstawie Jana 11:5-7, możemy wywnioskować, że Jezus kochał rodzinę Łazarza i często z nimi przebywał. Byli Jego bliskimi przyjaciółmi i bardzo się o nich troszczył, a jednak, gdy otrzymał wiadomość od Mari i Marty, nie przyszedł do nich natychmiast. Jego opóźnione przybycie miało określony cel. To ważna wskazówka dla nas, że choć często tego nie rozumiemy, to Bóg działa o własnym czasie i miejscu. Czy pamiętasz, kiedy Bóg nie odpowiedział na twoje modlitwy w momencie, kiedy ty tego oczekiwałeś? Jakie wnioski możesz teraz wyciągnąć z tego, jak Bóg rozwiązał tą sytuację?
  1. W Ew. Jana 11:35 jest napisane: “Wtedy Jezus zapłakał.” Jest to najkrótszy werset w Biblii, ale też bardzo wymowny. Przypomina nam, że Jezus był w pełni człowiekiem, z głębokimi emocjami. Dlatego też potrafi zrozumieć nasze emocje. Często wydaje nam się, że zbliżając się do Boga, musimy być wytworni i przykładni, bez zbędnych emocji. Ale Bóg nie chce, abyśmy cokolwiek ukrywali przed Nim. Jakie emocje odczuwasz dzisiaj? Powiedz o nich Bogu i przedstaw Mu swoje potrzeby. Pamiętaj, że On doskonale ciebie rozumie.

Jestem dobrym pasterzem – 13 dzień

Photo by Jasmin Schreiber on Unsplash

„Złodziej przychodzi, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem, aby owce miały życie – i to życie w obfitości.”Jana 10:11

W rozdziale 10 Ew. Jana, Jezus kontynuuje dialog z podważającymi Jego tożsamość faryzeuszami, którzy wcześniej wyrzucili z synagogi uzdrowionego przez Jezusa niewidomego. Rozmawiając z nimi, Jezus posługuje się przykładem pasterza. Aby w pełni docenić słowa Jezusa, musimy  zrozumieć, że Biblia mówiąc o władcach i duchowych przywódcach, często posługuje się obrazem pasterza. Tak, jak pasterz chroni i troszczy się o swoje stado, tak samo zadaniem królów i liderów jest ochrona i zapewnienie bytu poddanym. Niektóre z biblijnych postaci określane są mianem dobrego pasterza. Niektórym Pismo Święte wytyka brak troski o dane im w opiekę owce. W jednym fragmencie z rozdziału 34 Ks. Ezechiela Bóg gani „pasterzy Izraela”, którzy dbając tylko o własne dobro, dopuścili do rozproszenia owiec. Oznajmia, że z powodu zaniedbań ze strony pasterzy Izraela, sam Bóg przejmie tę rolę i będzie pasterzem, jakiego ten lud potrzebuje. „Ponieważ owce moje nie miały pasterza…..Ja sam odnajdę moje owce i będę ich doglądał” (Ks. Ezechiela 34:8-11)

Rozmawiając z faryzeuszami, Jezus widzi liderów, którzy nie dbają o swoje owce. Niewidomego od urodzenia usunęli z synagogi i swojej społeczności (Ew. Jana 9:22, 34) Jezus zwraca się do faryzeuszy mówiąc: “Ja jestem dobrym pasterzem” (Ew. Jana 10:11). Używając tutaj słów „Ja Jestem”, po raz kolejny objawia wciąż nie pojmującym nic faryzeuszom, swoją boską tożsamość. I tak, jak Bóg to robił już w przeszłości, obiecuje być  pasterzem, jakiego ten niewidomy od urodzenia człowiek naprawdę potrzebuje.

Nauka, jaką tutaj przekazuje Jezus, powinna pobudzić nas do samooceny, jakimi pasterzami jesteśmy. Każdy z nas ma w swoim życiu osoby, które Bóg powierzył w naszą opiekę. Jeśli nie troszczymy się o nich, nie poświęcamy się dla nich, to nie jesteśmy lepsi od tych faryzeuszy. Ten fragment może być również dla nas źródłem pociechy, kiedy nasi liderzy nas zawiodą. Jezus jest naszym najlepszym Pasterzem. Udowodnił to kiedy ofiarował “życie za swoje owce” (Ew. Jana 10:11).

Ewangelia Jana 10

Następnie powiedział:

 – Zapewniam was: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, lecz przez płot, jest złodziejem i przestępcą.

2 Kto wchodzi przez bramę, jest pasterzem. 3 Stróż otwiera mu drzwi, a owce reagują na jego głos. Woła je po imieniu i wyprowadza na pastwisko. 4 Gdy już wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce podążają za nim, bo znają jego głos. 5 Za obcym natomiast nie pójdą. Spłoszą się, bo nie znają jego głosu. 6 Słuchacze nie zrozumieli tej przypowieści opowiedzianej przez Jezusa. 7 Wyjaśnił więc: – Zapewniam was: To Ja jestem bramą owczarni. 8 Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, to złodzieje i przestępcy, więc owce nie chciały ich słuchać. 9 Ja jestem bramą. Kto przeze Mnie wejdzie, zostanie ocalony. Przejdzie przeze Mnie i znajdzie pokarm. 10 Złodziej przychodzi, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem, aby owce miały życie – i to życie w obfitości.

11 Ja jestem dobrym pasterzem, który oddaje życie za swoje owce.

12 Najemnik, który nie jest pasterzem i właścicielem owiec, gdy zobaczy zbliżającego się wilka, zostawia owce i ucieka. Wtedy wilk napada na stado i rozprasza je. 13 Najemnik jest tylko pracownikiem, więc nie zależy mu na owcach. 14 Ja jestem dobrym pasterzem. Znam swoje owce i one też Mnie znają 15 – tak jak Ojciec zna Mnie, a Ja Ojca. Jestem gotów oddać za nie życie. 16 Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. Je również muszę przyprowadzić, aby słuchały mojego głosu. Wtedy będzie jedna owczarnia i jeden pasterz. 17 Ojciec kocha Mnie, ponieważ Ja oddaję swoje życie za owce. Ale z powrotem odzyskam życie. 18 Nikt Mnie do tego nie zmusza – z własnej woli się poświęcam. Mam władzę, aby oddać swoje życie i aby je odzyskać. Takie polecenie otrzymałem od Ojca.

19 I znowu słowa Jezusa spowodowały podział wśród przywódców.

20 – Jest opanowany przez demona i oszalał – twierdzili jedni.

21 – Czy tak mówi człowiek opanowany przez demona? – komentowali drudzy.

– Zastanówcie się! Czy ktoś, kto jest opętany, może uzdrawiać niewidomych? Niewiara przywódców 22 W Jerozolimie obchodzono wtedy święto Poświęcenia Świątyni. Była zima.  23 Gdy Jezus spacerował po krużganku Salomona w świątyni,

24 otoczyli Go żydowscy przywódcy i zapytali:

– Jak długo będziesz trzymać nas w niepewności? Powiedz nam wprost: Jesteś Mesjaszem?

25 Przecież już powiedziałem, ale nie uwierzyliście – odrzekł Jezus. – W imieniu mojego Ojca dokonałem również wielu cudów. 26 Lecz wy Mi nie wierzycie, bo nie należycie do moich owiec. 27 One Mnie słuchają i podążają za Mną, a Ja je znam.

28 Nigdy nie zginą, bo daję im wieczne życie. Nikt też nie jest w stanie wyrwać ich z mojej ręki. 29 Mój Ojciec, który Mi je powierzył, jest najpotężniejszy. I nikt nie wyrwie ich z ręki mojego Ojca. 30 Ja i Ojciec stanowimy jedno.

31 Wtedy przywódcy chwycili kamienie, aby zabić Jezusa.

32 On zaś zapytał ich:

Dokonałem w waszej obecności wielu dobrych czynów w imieniu mojego Ojca. Za który z nich chcecie Mnie zabić?

33 – Nie za dobre czyny chcemy cię ukamienować, lecz za bluźnierstwo – odpowiedzieli.

– Za to, że będąc człowiekiem, nazywasz siebie Bogiem!

34 – Przecież w Prawie Mojżesza jest napisane: „Ja mówię: Bogami jesteście” – odrzekł Jezus.

35 Bóg nazywał tam bogami tych, do których skierował swoje słowo – a przecież Pisma nie wolno lekceważyć. 36 Jak więc możecie oskarżać Mnie za to, że powiedziałem: „Jestem Synem Bożym”? Przecież to Ojciec poświęcił Mnie i posłał na świat! 37Jeśli nie wykonuję dzieł mojego Ojca, możecie Mi nie wierzyć. 38 Jeśli jednak wykonuję je, to nawet jeśli nie wierzycie Mi, uwierzcie tym dziełom i przekonajcie się, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Nim.

39 Wtedy raz jeszcze chcieli Go aresztować, ale Jezus wymknął się im. 40 Przeprawił się na drugi brzeg Jordanu i zatrzymał się w miejscu, w którym poprzednio Jan Chrzciciel udzielał chrztu. 41 I przychodziło do Niego wielu ludzi, mówiąc: – Jan nie czynił wprawdzie cudów, ale wszystko, co powiedział o Jezusie, dokładnie się sprawdziło. 42  I wielu uwierzyło Mu.

13 dzień – Pytania 

  1. Jakie osoby w twoim życiu, Bóg powierzył ci w opiekę? Innymi słowami: kto należy do twojego “stada”? Mogą to być osoby z rodziny, przyjaciele, współpracownicy, grupa osób, którą prowadzisz w kościele. Jak myślisz, dlaczego Bóg powierzył ich właśnie tobie? Jak ci się wydaje, jak wygląda twoja opieka nad „stadem”?
  1. Jedna z najbardziej dobitnych i klarownych deklaracji wygłoszonych przez Jezusa na temat Jego boskiej tożsamości, zawarta jest w Ew. Jana 10:30. Jezus i Ojciec, choć będąc tej samej istosty i woli, to nie jedna i ta sama osoba. Spróbuj własnymi słowami opisać cel Jezusa tu na ziemi.

Strumienie wody żywej – 9 dzień

Fot. Simon Caspersen on Unsplash

„W ostatnim, najważniejszym dniu święta Jezus zawołał do tłumów: – Jeśli ktoś jest spragniony, niech przyjdzie do Mnie i pije. Jak mówi Pismo, jeśli ktoś uwierzy Mi, to z jego wnętrza wypłyną rzeki żywej wody”. Jana 7:37 -38

W rozdziale 7 Ewangelii Jana, Jezus powraca do Jerozolimy na obchody Święta Namiotów. To był coroczny, trwający cały tydzień festiwal, który był ważnym punktem w rolniczym kalendarzu Izraela. Oznaczał on koniec pory suchej, kiedy ludzie świętowali zakończenie letnich zbiorów (Księga Powtórzonego Prawa 16:13-15). Ten festiwal zapowiada również nadejście wczesnych zimowych deszczów, które początkowały nowy rok rolniczy. Te deszcze odgrywały niezwykle ważną rolę. Umożliwiały rolnikom zoranie suchej, utwardzonej gleby i zasianie ziarna pod przyszłe uprawy. Ze względu na to, częścią obchodów Święta Namiotów był codzienny rytuał wylewania wody, połączony z modlitwą do Boga o obfity deszcz w nadchodzącym roku.

To właśnie w kontekście tego Święta Namiotów i błagalnych modlitw do Boga o deszcz dla suchej i spragnionej ziemi, w kulminacyjnym punkcie festiwalu Jezus powstaje i mówi: “Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije. Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej”(Ew. Jana 7:37-38). Jezus ogłasza, że to On jest ostatecznym wypełnieniem rytuału i celu Święta Namiotów. Ludziom, którzy przyszli świętować Bożą opatrzność i modlić się o obfity deszcz, Jezus oświadcza, że Bóg posłał Go by był źródłem życiodajnej wody dla ich wyschniętych i spragnionych dusz.

To zaproszenie Jezusa podobne jest do Jego słów o chlebie życia w Ew. Jana 6:35. On jest w stanie zaspokoić wszystkie nasze codzienne potrzeby, czy to pokarm, czy też deszcz, ale ma moc dać nam wiele więcej. To do Niego możemy się zwrócić o posilenie i pomoc, kiedy czujemy, że nasze dusze są emocjonalnie i duchowo wycieńczone. On jest źródłem życiodajnych strumieni, które nigdy nie wyschną.

Ewangelia Jana 7: 1 – 44

1 Po tych wydarzeniach Jezus wędrował po Galilei. Nie chciał iść do Judei, ponieważ tamtejsi przywódcy chcieli Go zabić. 2 A zbliżało się kolejne żydowskie święto – Święto Namiotów.

3 Bracia Jezusa namawiali Go:

– Rusz się stąd i idź do Judei! Niech i Twoi uczniowie zobaczą cuda. 4 Jeśli ktoś chce być sławny, nie może się kryć po kątach. Skoro naprawdę robisz takie rzeczy, niech Cię zobaczy cały świat.

5 Mówili tak, bo nie wierzyli Mu. Jezus odpowiedział im jednak:

6 – Mój czas jeszcze nie nadszedł, ale dla was każdy dzień jest dobry. 7 Świat nie ma powodu, aby was nienawidzić. Mnie nienawidzi, bo ujawniam jego złe czyny. 8 Idźcie więc na uroczystości. Ja na razie nie pójdę, bo jeszcze nie przyszła na Mnie pora.

9 Tak im odpowiedział i sam został w Galilei. 10Gdy bracia udali się na święto, Jezus też tam przyszedł, ale nie jawnie. 11Tymczasem przywódcy szukali Go w czasie uroczystości i wypytywali o Niego 12A wśród tłumów krążyły na Jego temat różne wieści.

– To wspaniały człowiek! – twierdzili jedni.

– Nieprawda! Manipuluje tłumem – mówili inni.

13Jednak ze strachu przed przywódcami nikt nie mówił o Nim publicznie.

14Mniej więcej w połowie wszystkich uroczystości Jezus wszedł do świątyni i zaczął otwarcie nauczać.

15– Skąd on tak dobrze zna Pisma? – nie mogli wyjść z podziwu przywódcy.

– Przecież nie ma wykształcenia!

16– Ja nie głoszę własnej nauki, lecz słowo Boga, który Mnie posłał – odparł Jezus. 17– Ten, kto jest gotów wypełniać Jego wolę, rozpozna, czy to, co mówię, pochodzi od Boga, czy sam to wymyśliłem. 18Kto głosi własne poglądy, zabiega o uznanie dla siebie. Ale kto zabiega o uznanie dla tego, który go posłał, mówi prawdę i jest bez zarzutu. 19Czy Mojżesz nie zostawił wam przykazań? Jednak nikt z was ich nie przestrzega. Chcecie Mnie zabić?

20– Chyba oszalałeś! Kto chce cię zabić? – rozległy się głosy z tłumu.

21– Oburzacie się, że dokonałem jednego cudu w szabat – mówił dalej Jezus.

22– Mojżesz dał wam nakaz, aby dokonywać obrzezania, i już wasi przodkowie robili to nawet w szabat. 23Skoro więc w tym świętym dniu dokonuje się tej małej czynności, żeby przestrzegać Prawa Mojżesza, to dlaczego oburzacie się na Mnie, że w szabat uzdrowiłem całego człowieka? 24Nie oceniajcie po pozorach, ale bądźcie rzetelni w swoim osądzie.

25Niektórzy z mieszkańców Jerozolimy mówili wtedy między sobą:

– To chyba ten, którego planują zabić? 26Dziwne, że teraz publicznie naucza i nie sprzeciwiają mu się. Może i nasi przywódcy doszli do wniosku, że on jest Mesjaszem?

27Ale przecież wiemy, skąd on pochodzi. Gdy zaś przyjdzie Mesjasz, nikt nie będzie tego wiedział.

28– Tak, znacie Mnie i wiecie, skąd jestem – zawołał podczas nauczania w świątyni Jezus.

– Nie przyszedłem tu jednak z własnej inicjatywy. Posłał Mnie Ten, który jest prawdziwy, a którego wy nie znacie. 29Ja Go znam, ponieważ byłem z Nim i to On Mnie posłał. 30Wówczas przywódcy próbowali Go aresztować. Nikt jednak nie ośmielił się podnieść na Niego ręki, bo nie nadszedł jeszcze Jego czas. 31Wtedy wielu spośród zgromadzonych uwierzyło Mu. – Czy można się spodziewać, że Me­ 114 EWANGELIA JANA 7,32 – 8,8 sjasz miałby uczynić więcej cudów niż On? – argumentowali. 32Faryzeusze dowiedzieli się, jakie nastroje panują wśród tłumów, i wspólnie z najwyższymi kapłanami wysłali strażników, aby aresztowali Jezusa. 33On jednak powiedział im:

– Jeszcze przez krótki czas będę z wami, a później wrócę do Tego, który Mnie do was posłał. 34Będziecie Mnie szukać, ale nie znajdziecie. Tam, dokąd idę, wy nie możecie pójść.

35– Dokąd on zamierza odejść, skoro mamy go nie znaleźć? – zastanawiali się między sobą.

– Czyżby zamierzał udać się za granicę i nauczać pogan oraz naszych rodaków żyjących na emigracji? 36Co ma na myśli, mówiąc: „Będziecie Mnie szukać, ale nie znajdziecie” i „Tam, gdzie się udaję, wy nie możecie pójść”?

37W ostatnim, najważniejszym dniu święta Jezus zawołał do tłumów:

– Jeśli ktoś jest spragniony, niech przyjdzie do Mnie i pije. 38Jak mówi Pismo, jeśli ktoś uwierzy Mi, to z jego wnętrza wypłyną rzeki żywej wody. 39Mówił tak o Duchu Świętym, którego mieli otrzymać wierzący Mu. Duch bowiem nie był jeszcze zesłany, ponieważ Jezus nie został jeszcze otoczony chwałą. 40Słysząc te słowa, niektórzy z tłumu mówili:

– To na pewno prorok.

41– To jest Mesjasz! – twierdzili inni.

– Jak to? Mesjasz z Galilei? – mówili jeszcze inni.

42– Przecież Pismo mówi, że Mesjasz będzie potomkiem króla Dawida i będzie pochodził z Betlejem, jego rodzinnej miejscowości.

43Tak więc zdania ludzi były podzielone. 44Niektórzy chcieli Go nawet aresztować, ale nikt nie ośmielił się Go dotknąć.

9 dzień – Pytania

  1. W Ew. Jana 7:21-24, Jezus wskazuje na hipokryzję żydowskich przywódców. W wersecie 24 mówi: “Nie sądźcie z pozoru, ale sądźcie sprawiedliwie”. Żydowscy przywódcy wymagali od Jezusa to, czego sami nie robili. Jeśli nie poczuwali się do przestrzegania własnych zasad, dlaczego Jezus miałby się ich trzymać? W jakich sferach swojego życia spodziewasz się po kimś, czy po czymś więcej, niż po sobie samym? Czy zdarzyło się tobie, że patrząc na pozory osądziłeś coś czy kogoś inaczej, niż gdybyś się lepiej przypatrzył sprawie?
  1. Śmiałość, z którą nauczał Jezus, doprowadzała przywódców religijnych do wściekłości. Pomimo posiadanej wiedzy nie umieli dostrzec, Kim tak naprawdę był Jezus. W ślepym przestrzeganiu praw i osądzaniu innych, stracili umiejętność rozpoznania Bożego serca, które stało tuż przed ich oczami. Dzisiaj też musimy uważać, żeby w naszym dążeniu do świętości, nie minąć się z sercem Bożej nauki zawartej w Jego Słowie. Jak trudne jest dla ciebie przestrzeganie nauk Słowa Bożego, bez poddawania się chęci osądzania drugich? Dlaczego?