Category: Zaproszenie

Poczucie wartości

photo-1440317539597-ad354a025165

Ewangelia Jana 20:1-31

W niedzielę, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, przyszła do grobu Maria z Magdali. Zobaczyła, że głaz zamykający wejście jest odsunięty. Pobiegła więc do Szymona Piotra i do ucznia, który był najbliższym przyjacielem Jezusa, ze słowami:

– Ktoś zabrał z grobu Pana i nie wiem, gdzie Go położono!

Piotr wraz z tym uczniem szybko wybrali się do grobu. Biegli razem, ale tamten wyprzedził Piotra i pierwszy dobiegł na miejsce. Zajrzał i zobaczył leżące płótna, ale nie wszedł do środka. Po chwili nadbiegł Szymon Piotr. Wszedł do grobowca i zaczął oglądać płótna oraz chustę okrywającą głowę Jezusa, która leżała zwinięta nie z płótnami, ale osobno. Potem również uczeń, który pierwszy dobiegł na miejsce, wszedł do środka. Zobaczył pusty grób i uwierzył. Do tej pory nie rozumieli bowiem słów Pisma, mówiących, że Jezus ma zmartwychwstać. 10 Po tym wszystkim uczniowie wrócili do domu.

11 Maria z Magdali stała natomiast przed wejściem do grobu i płakała. Po chwili, gdy zajrzała do środka, 12 zobaczyła dwóch aniołów w białych szatach. Jeden siedział w miejscu, w którym leżała głowa Jezusa, drugi – w miejscu, w którym były Jego stopy.

13 – Dlaczego płaczesz? – zapytali ją aniołowie.

– Ktoś zabrał mojego Pana i nie wiem, gdzie Go położył – odpowiedziała.

14 Następnie odwróciła się i zobaczyła stojącego Jezusa, ale Go nie poznała.

15 – Dlaczego płaczesz? Kogo szukasz? – zapytał Jezus.

– Panie, jeśli to ty Go wyniosłeś, powiedz, gdzie Go położyłeś, a ja Go stamtąd wezmę – powiedziała Maria, myśląc, że to ogrodnik.

16 – Mario! – rzekł Jezus.

– Rabbuni! (to znaczy: „Nauczycielu!”) – powiedziała Maria.

17 – Nie zatrzymuj Mnie – rzekł Jezus. – Jeszcze nie wstąpiłem do Ojca. Idź natomiast do moich braci i powiedz im: Idę do mojego Ojca i do waszego Ojca, do mojego Boga i do waszego Boga.

18 Wtedy Maria udała się do uczniów i oznajmiła:

– Widziałam Pana! – i powtórzyła im, co jej powiedział.

Jezus ukazuje się uczniom

19 Jeszcze tego samego dnia, wieczorem, uczniowie zebrali się w jednym miejscu. Bali się przywódców, więc spotkali się za zamkniętymi drzwiami. Nagle do pomieszczenia, w którym byli, wszedł Jezus – stanął pośrodku nich i powiedział:

– Pokój wam!

20 I pokazał im przebite ręce oraz bok. Na widok żywego Pana ogarnęła ich radość. 21 On zaś powtórzył:

– Pokój wam! Jak Ojciec posłał Mnie, tak i Ja posyłam was.

22 Po tych słowach tchnął na nich i rzekł:

– Weźcie Ducha Świętego! 23 Ci, których uwolnicie od grzechów, będą od nich wolni, ci zaś, których nie uwolnicie, pozostaną w grzechach.

24 Nie było wtedy wśród nich jednego ucznia – Tomasza, zwanego Bliźniakiem. 25 Pozostali powiedzieli mu więc:

– Słuchaj! Widzieliśmy Pana!

– Co takiego?! – zawołał Tomasz. – Jeżeli nie zobaczę na Jego rękach śladów po gwoździach i nie włożę w nie palca, nie uwierzę! Jeśli nie włożę ręki w Jego przebity bok – nie uwierzę!

26 Minęło osiem dni i uczniowie znowu zebrali się w jednym miejscu. Tym razem Tomasz był z nimi. Podobnie jak poprzednio, Jezus wszedł pomimo zamkniętych drzwi, stanął pośrodku i powiedział:

– Pokój wam!

27 Następnie rzekł do Tomasza:

– Włóż palec w moje ręce. Włóż rękę w mój bok. I nie bądź już niedowiarkiem, ale uwierz!

28 – Jesteś moim Panem i Bogiem! – zawołał Tomasz.

29 – Uwierzyłeś, bo Mnie zobaczyłeś? – odparł Jezus. – Szczęśliwi są jednak ci, którzy uwierzyli, chociaż Mnie nie widzieli!

30 Jezus uczynił na oczach uczniów o wiele więcej cudów niż to opisano w tej księdze. 31 Te jednak, które się w niej znalazły, zostały zapisane po to, abyście uwierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Boga, i abyście wierząc Mu otrzymali życie wieczne.

Ten fragment Pisma jest fascynujący. Kiedy Jezus rozmawia z różnymi postaciami w tym fragmencie, wydaje się że każde Jego słowo wyraża troskę o to, co dana osoba przeżywa. Kiedy rozmawia z Marią, która Go nie rozpoznała, Jezus daje się jej poznać wołając ją po imieniu. Ukazując się zebranym uczniom, drżącym ze strachu o swoje życie, Jezus wita ich słowami “Pokój niech będzie z wami”, i dając im Ducha Świętego napełnia ich mocą i odwagą. Powątpiewającemu Tomaszowi Jezus podaje swą rękę, pokazuje przebity bok i zaprasza by dotknął Jego ran.

Rozważania

  •  Kiedy pierwszy raz zawierzyłeś Jezusowi, jaką potrzebę w twoim życiu On tamtej chwili zaspokoił? (np. potrzebę łaski, potrzebę pokoju, celu życia, potrzebę poczucia wartości itp.)
  • Jak ci się wydaje, w jaki sposób ten fragment Pisma ma odzwierciedlenie w twoim życiu?
  • Czy znasz kogoś, komu się wydaje, że jego życie jest zbyt brudne, zbyt skomplikowane by Jezus zechciał go pokochać? Poproś Boga  o pomoc w przekazaniu tej osobie zaproszenia do Jezusa, który może zaspokoić każdą ich potrzebę, niezależnie od sytuacji w jakiej się znajdują.

Trwajcie we Mnie

Old_vine_branch_with_grape

Ewangelia Jana 15:1-27

Potem Jezus powiedział:

– Ja jestem prawdziwym krzewem winorośli, a mój Ojciec – ogrodnikiem. Odcina każdą gałązkę, która nie owocuje, a tę, która już owocuje, oczyszcza, aby owocowała jeszcze lepiej. Wy już jesteście oczyszczeni dzięki temu, co wam powiedziałem. Trwajcie we Mnie, a Ja będę trwał w was. Tak jak gałązka nie może owocować sama z siebie, jeśli nie trwa w krzewie, tak i wy – jeśli nie trwacie we Mnie. Ja jestem krzewem winorośli, a wy – jego gałązkami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten obficie owocuje. Beze Mnie jednak nic nie możecie zrobić. Jeżeli ktoś nie trwa we Mnie, zostanie odrzucony – tak jak gałązka, która usycha. Zbiera się takie, wrzuca do ognia i spala. Jeśli jednak będziecie we Mnie trwać, a moje słowa – w was, proście o cokolwiek chcecie, a tak się stanie. Mój Ojciec dozna chwały przez to, że obficie zaowocujecie i staniecie się moimi uczniami. Ukochałem was tak, jak Mnie ukochał Ojciec. Trwajcie więc w mojej miłości. 10 A będziecie w niej trwać, gdy okażecie posłuszeństwo moim nakazom – tak jak Ja jestem posłuszny nakazom mojego Ojca i trwam w Jego miłości. 11 Mówię o tym po to, abyście mieli w sobie moją radość i abyście byli nią napełnieni. 12 Daję wam moje przykazanie, abyście kochali się nawzajem, tak jak Ja was ukochałem. 13 Nikt nie kocha bardziej niż ten, kto oddaje swoje życie za przyjaciół. 14 Wy jesteście moimi przyjaciółmi, jeśli robicie to, co wam nakazuję. 15 Już nie nazywam was sługami, bo sługa nie wie, co zamierza jego pan. Nazwałem was przyjaciółmi, bo powiedziałem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca. 16 To nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was. Przeznaczyłem was do tego, abyście szli i przynosili owoc – trwały owoc! – i aby Ojciec dał wam to, o co Go poprosicie w moim imieniu. 17 Nakazuję wam więc, abyście kochali jedni drugich!

18 Jeśli świat was nienawidzi, to pamiętajcie, że Mnie najpierw znienawidził. 19 Gdybyście należeli do świata, kochałby was. Ponieważ jednak nie należycie do niego – bo Ja was wybrałem dla siebie – nienawidzi was. 20 Przypomnijcie sobie, co wam niedawno powiedziałem: Sługa nie jest ważniejszy od swojego pana. Skoro Mnie prześladowali, i was będą prześladować. A jeśli słuchali moich słów, i waszych posłuchają. 21 Ze względu na Mnie będą was prześladować, bo nie znają Tego, który Mnie posłał. 22 Gdybym nie przyszedł i nie mówił do nich, nie mieliby grzechu. Lecz teraz już nie mogą się usprawiedliwić. 23 Kto Mnie nienawidzi, nienawidzi także mojego Ojca. 24 Nie mieliby grzechu, gdybym nie uczynił na ich oczach cudów, których nikt nigdy nie dokonał. Oni jednak widzieli je, a mimo to znienawidzili i Mnie, i Ojca. 25 W ten sposób sprawdziły się słowa zapisane w Piśmie: „Znienawidzili Mnie bez powodu”. 26 Lecz Pocieszyciel – Duch prawdy, którego poślę wam od mojego Ojca, opowie wam o Mnie, 27 a wy opowiecie o Mnie innym, bo jesteście ze Mną od samego początku.

Winorośl i jej gałęzie to przykład, jakim posłużył się Jezus aby Jego uczniowie lepiej zrozumieli relację, jaka jest między Nim i Ojcem, pomiędzy Nim a Jego uczniami i pomiędzy uczniami a światem. Jezus zaprosił swoich uczniów by tak, jak gałęzie wszczepione w winorośl czerpią z niej pokarm i siłę, tak i oni trwali w Nim czerpiąc siłę i poznanie. To zaproszenie jest też dla nas. Tylko dzięki trwaniu w Jezusie, będziemy mieć siłę wydawać owoc miłości do jakiej powołał nas Jezus.

Rozważania

  • Czy miałeś takie chwile w swoim życiu, kiedy czułeś, jakbyś oddalił się od Boga? Co spowodowało tę separację od Jezusa?
  • W jaki sposób to zaproszenie do trwania w Nim, może odnosić się do ciebie dzisiaj?
  • W jakich momentach swojego życia czujesz się blisko Boga, a w jakich masz odczucie osamotnienia? Co powoduje takie uczucia?

Kochajcie tak, jak Ja was ukochałem

a08d0594

Ewangelia Jana 13:1-35

W przeddzień święta Paschy Jezus wiedział już, że nadszedł Jego czas – czas odejścia ze świata do Ojca. Tym, których ukochał, chciał okazać miłość aż do samego końca. W czasie uroczystej kolacji diabeł zawładnął sercem Judasza (syna Szymona z Kariotu) i pobudził go do zdrady. Jezus wiedział, że Ojciec wszystko Mu powierzył. Wiedział również, że przyszedł od Ojca i do Niego odchodzi. Dlatego wstał od kolacji, przebrał się, przepasał ręcznikiem, a potem nalał wody do miski i zaczął myć uczniom nogi, wycierając je ręcznikiem, który miał na sobie.

Gdy podszedł do Szymona Piotra, ten zawołał:

– Panie, Ty myjesz mi nogi?!

– Teraz nie zrozumiesz tego, co robię – odpowiedział Jezus. – Ale później zrozumiesz.

– O, nie! – protestował Piotr. – Nigdy nie będziesz mi mył nóg!

– Jeśli tego nie zrobię, nie będziesz do Mnie należał – odrzekł Jezus.

– W takim razie umyj nie tylko moje nogi, ale także ręce i głowę!

10 – Wykąpany nie musi się myć, bo jest już czysty. Wystarczy, że opłucze nogi. Wy jesteście już czyści – jednak nie wszyscy.

11 Wiedział bowiem, kto Go zdradzi. Dlatego powiedział: „Nie wszyscy jesteście czyści”.

12 Po umyciu im nóg Jezus z powrotem się przebrał, usiadł z nimi i zapytał:

– Czy rozumiecie, co zrobiłem? 13 Nazywacie Mnie „Nauczycielem” oraz „Panem” i macie rację, bo Nim jestem. 14 Skoro więc Ja, wasz Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wy powinniście czynić podobnie. 15 Dałem wam przykład, abyście postępowali wobec siebie tak, jak Ja. 16 Zapewniam was: Sługa nie jest ważniejszy od swojego pana, a posłaniec – od tego, kto go posłał. 17 Jeśli będziecie o tym pamiętać i tak postępować – będziecie szczęśliwi.

18 Nie do wszystkich jednak odnosi się to, co powiedziałem. Wiem bowiem, kogo wybrałem. Muszą się jednak wypełnić słowa Pisma: „Ten, który jadł ze Mną chleb, zwrócił się przeciwko Mnie”. 19 Mówię o tym już teraz, abyście – gdy tak się stanie – uwierzyli, że JA JESTEM. 20 Zapewniam was: Kto przyjmuje mojego posłańca, Mnie samego przyjmuje. A kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.

21 Potem, przejęty do głębi, powtórzył raz jeszcze:

– Zapewniam was: Jeden z was Mnie zdradzi!

22 Zaniepokojeni uczniowie popatrzyli po sobie, zastanawiając się, o kim mówi. 23 Jeden z nich, najbliższy przyjaciel Jezusa, siedział tuż przy Nim. 24 Szymon Piotr dał mu więc znak, aby zapytał, o kogo chodzi. 25 Ten więc nachylił się i zapytał:

– Panie, kto to?

26 – To ten, któremu podam kawałek umoczonego w sosie chleba – odrzekł Jezus.

Umoczył więc kawałek i podał Judaszowi. 27 On zjadł i wtedy opanował go szatan. Jezus zaś powiedział do Judasza:

– Zrób szybko to, co zamierzasz.

28 Nikt jednak tego nie zrozumiał. 29 Ponieważ Judasz był skarbnikiem, niektórzy myśleli, że Jezus wydał mu polecenie: „Kup rzeczy potrzebne na święto” lub „Zanieś pieniądze biednym”. 30 Gdy więc Judasz zjadł podany kawałek chleba, natychmiast wyszedł. A była już noc.

31 Po jego wyjściu Jezus powiedział:

– Ja, Syn Człowieczy, zostałem teraz otoczony chwałą. I otoczę chwałą Boga. 32 On zaś wkrótce otoczy chwałą Mnie. 33 Kochani! Będę z wami jeszcze tylko chwilę. Potem będziecie Mnie szukać, ale jak powiedziałem przywódcom, tak i wam powtarzam: Tam, gdzie idę, nie możecie pójść. 34 Daję wam nowe przykazanie, abyście się wzajemnie kochali. Jak Ja was ukochałem, tak wy macie kochać jedni drugich. 35 Jeśli będziecie okazywać sobie nawzajem miłość, wszyscy rozpoznają, że naprawdę jesteście moimi uczniami.

Jezus zrobił coś, czego żaden ze współczesnych mu nauczycieli żydowskich by nie zrobił. Tak na prawdę to obmywanie nóg było powinnością służących, którzy nie mieli żydowskiego pochodzenia. Fakt, że Jezus obmył nogi swoim uczniom miał teologiczne znaczenie – był on symbolem obmycia z grzechów, które się dokona poprzez Jego śmierć. Ale Jezus w ten sposób dał przykład swoim uczniom, jak powinni się nawzajem traktować i kochać. Powiedział im też, że właśnie po tym, jak się nawzajem traktują i kochają, ludzie poznają czyimi są naśladowcami. Ta prawda odnosi się też dzisiaj do nas.

Rozważania

  • Zastanów się nad wydarzeniami tego tygodnia. Na ile okazywałeś miłość ludziom dookoła ciebie? Komu pomogłeś, czy usłużyłeś?
  • Jak ci się wydaje, w jaki sposób to zaproszenie do usługiwania sobie nawzajem i do miłowania się może odnosić się do twojego życia?
  • Czy znasz kogoś, kto jest zapatrzony w siebie, skąpy w miłość, lub nie jest skory do pomocy innym? Poproś Boga by dał ci mądrość jak zachęcić tę osobę do rozdawania miłości i usługiwania innym tak, jak to robił sam Chrystus.
  • Pomyśl, czy znasz kogoś, kto czuje się samotny i zapomniany. W jaki sposób możesz okazać tej osobie miłość i usłużyć jej?

Żyj wiarą

eBJIgrh3TCeHf7unLQ5e_sailing-5

Ewangelia Jana 11:1-44

Pewnego dnia zachorował Łazarz, brat Marii i Marty z Betanii. Maria była tą kobietą, która namaściła olejkiem stopy Pana i wytarła je swoimi włosami. Siostry wysłały do Jezusa wiadomość: „Panie, Twój bliski przyjaciel zachorował”. Gdy Jezus to usłyszał, powiedział:

– Ta choroba nie zakończy się śmiercią, lecz przyniesie chwałę Bogu i Ja, Syn Człowieczy, również zostanę dzięki niej otoczony chwałą.

Jezus bardzo kochał całą trójkę: Martę, jej siostrę – Marię oraz Łazarza. Jednak jeszcze dwa dni pozostał tam, gdzie zastała Go ta wiadomość. Dopiero wtedy oznajmił uczniom:

– Chodźmy jeszcze raz do Judei.

– Nauczycielu! Przecież tamtejsi przywódcy chcieli Cię zabić, a Ty znowu tam idziesz? – zaprotestowali.

– Czy dzień nie ma dwunastu godzin? – odpowiedział Jezus. – Kto chodzi w ciągu dnia, nie potknie się, bo jest jasno. 10 Kto zaś chodzi nocą, potyka się, bo panuje ciemność. 11 Nasz przyjaciel Łazarz zasnął, musze więc pójść, aby go obudzić.

12 – Panie! Jeśli zasnął, to znaczy, że powraca do zdrowia – ucieszyli się uczniowie.

13 Jezus jednak miał na myśli śmierć Łazarza. Oni natomiast myśleli, że mówi o zwykłym śnie. 14 Wyjaśnił im więc:

– Łazarz umarł. 15 Ale ze względu na was cieszę się, że Mnie tam nie było. Chcę bowiem, abyście uwierzyli. Chodźmy do niego!

16 – Chodźmy więc! Najwyżej umrzemy razem z nim – odezwał się Tomasz, zwany Bliźniakiem.

Jezus pociesza siostry

17 Gdy Jezus dotarł na miejsce, Łazarz już od czterech dni spoczywał w grobie. 18 A Betania leżała blisko Jerozolimy, w odległości niecałych trzech kilometrów, 19 dlatego wielu ludzi z Jerozolimy przyszło do Marty i Marii, aby wyrazić im swoje współczucie po stracie brata. 20 Gdy Marta dowiedziała się, że nadchodzi Jezus, wybiegła Mu na spotkanie. Maria zaś została w domu. 21 Spotkawszy Jezusa, Marta powiedziała:

– Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł! 22 Ale jestem przekonana, że nawet teraz Bóg da Ci to, o co Go poprosisz.

23 – Twój brat zmartwychwstanie – powiedział Jezus.

24 – Tak, wiem o tym – odrzekła Marta. – Ożyje w dniu ostatecznego zmartwychwstania.

25 – To Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem – oznajmił Jezus. – Kto wierzy Mi, choćby umarł, będzie żyć. 26 A każdy, kto żyje i wierzy Mi, nigdy nie umrze. Czy wierzysz w to?

27 – Tak, Panie – odrzekła Marta – wierzę, że jesteś Synem Boga, Mesjaszem, który miał przyjść na świat.

28 Po tych słowach odeszła. Zawołała siostrę, Marię, i na osobności powiedziała jej:

– Nauczyciel już przyszedł i chce się z tobą zobaczyć.

29 Maria natychmiast wstała i pobiegła do Niego. 30 Jezus nie wszedł jeszcze do wsi, ale czekał tam, gdzie Go spotkała Marta. 31 Przybysze z Jerozolimy, którzy byli z Marią w domu i pocieszali ją, zauważyli, że w pośpiechu wstała i wyszła. Pomyśleli więc, że idzie wypłakać się przy grobie Łazarza, dlatego poszli za nią. 32 Gdy Maria doszła do Jezusa i zobaczyła Go, upadła Mu do nóg i powiedziała:

– Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł.

33 Jezus zobaczył, jak Maria płacze, a wraz z nią ci, którzy za nią przyszli. Wtedy głęboko się wzruszył i zasmucił.

34 – Gdzie go pochowaliście? – zapytał.

– Panie, chodź i zobacz – odpowiedzieli.

35 Wtedy Jezus zapłakał.

36 – Musiał być mu bardzo bliski! – zauważyli przybysze z Jerozolimy.

37 – Przecież przywrócił wzrok niewidomemu! Nie mógł więc sprawić, żeby Łazarz nie umarł? – mówili z wyrzutem niektórzy.

38 Poruszony do głębi, Jezus dotarł do grobowca. Była to grota, a jej wejście zamykał głaz.

39 – Odsuńcie głaz! – polecił Jezus.

– Panie, ciało już cuchnie! Leży tam już bowiem od czterech dni – zawołała Marta, siostra zmarłego.

40 – Przecież powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz Bożą chwałę – odpowiedział Jezus.

41 Odsunięto więc głaz. A Jezus podniósł oczy ku górze i rzekł:

– Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. 42 Ja wiem, że zawsze Mnie wysłuchujesz, ale mówię to ze względu na tych ludzi, aby uwierzyli, że to Ty Mnie posłałeś.

43 Potem zawołał donośnym głosem:

– Łazarzu! Wyjdź!

44 Wtedy zmarły wyszedł z grobu. Jego stopy i ręce były jeszcze powiązane płóciennymi opaskami, a twarz owinięta chustą.

– Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić – rzekł Jezus.

Czytamy w tym fragmencie, jak Jezus przywrócił do życia swojego przyjaciela Łazarza. Nawet siostrom Łazarza, Marii i Marcie, trudno było uwierzyć, że to jest możliwe. Pocieszając je i dając im słowa nadziei, Jezus zaprasza Marię i Martę, by żyły wierząc w Niego (w.26).

Rozważania

  • W jaki sposób twoje zachowania, wybory i decyzje odzwierciedlają twoją wiarę w Chrystusa? W jakim kontekście twoje życie ujawnia brak pełnego zaufania Jezusowi?
  • W jaki sposób tan fragment zaprasza cię, byś swoje życie podporządkował wierze w Jezusa?
  • Czy znasz kogoś, kto mówi, że wierzy w Jezusa, ale jego życie jest tego zaprzeczeniem? Poproś Boga w modlitwie  o mądrość, jak zachęcić tę osobę i pomóc jej podjąć kroki w kierunku życia w wierze.

Pełnia życia

8ddf251a344d6930684f6fff516ba3ec

Ewangelia Jana 10:1-21

Następnie Jezus powiedział:

– Zapewniam was: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, lecz przez płot, jest złodziejem i przestępcą. Kto wchodzi przez bramę, jest pasterzem. Stróż otwiera mu drzwi, a owce reagują na jego głos. Woła je po imieniu i wyprowadza na pastwisko. Gdy już wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce podążają za nim, bo znają jego głos. Za obcym natomiast nie pójdą. Spłoszą się, bo nie znają jego głosu.

Słuchacze nie zrozumieli tej przypowieści opowiedzianej przez Jezusa. Wyjaśnił więc:

– Zapewniam was: To Ja jestem bramą owczarni. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, to złodzieje i przestępcy, więc owce nie chciały ich słuchać. Ja jestem bramą. Kto przeze Mnie wejdzie, zostanie ocalony. Przejdzie przeze Mnie i znajdzie pokarm. 10 Złodziej przychodzi, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem, aby owce miały życie – i to życie w obfitości. 11 Ja jestem dobrym pasterzem, który oddaje życie za swoje owce. 12 Najemnik, który nie jest pasterzem i właścicielem owiec, gdy zobaczy zbliżającego się wilka, zostawia owce i ucieka. Wtedy wilk napada na stado i rozprasza je. 13 Najemnik jest tylko pracownikiem, więc nie zależy mu na owcach. 14 Ja jestem dobrym pasterzem. Znam swoje owce i one też Mnie znają 15 – tak jak Ojciec zna Mnie, a Ja Ojca. Jestem gotów oddać za nie życie. 16 Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. Je również muszę przyprowadzić, aby słuchały mojego głosu. Wtedy będzie jedna owczarnia i jeden pasterz. 17 Ojciec kocha Mnie, ponieważ Ja oddaję swoje życie za owce. Ale z powrotem odzyskam życie. 18 Nikt Mnie do tego nie zmusza – z własnej woli się poświęcam. Mam władzę, aby oddać swoje życie i aby je odzyskać. Takie polecenie otrzymałem od Ojca.

19 I znowu słowa Jezusa spowodowały podział wśród przywódców.

20 – Jest opanowany przez demona i oszalał – twierdzili jedni.

21 – Czy tak mówi człowiek opanowany przez demona? – komentowali drudzy. – Zastanówcie się! Czy ktoś, kto jest opętany, może uzdrawiać niewidomych?

Jezus często używał przypowieści i porównań, które były znajome i zrozumiałe dla Jego słuchaczy (np. pasterz i jego owce). W ten sposób starał się przekazać prawdę o tym, kim On jest i w jakim celu zszedł na ten świat. Jezus zaprasza swoich uczniów by w Nim mieli życie w pełni. Jest to dostępne tylko dla Jego owiec. A wiemy, że jesteśmy Jego owcami jeśli tylko słuchamy Jego głosu i wykonujemy Jego wolę.

Rozważania

  • Jak ci się wydaje, co Jezus miał na myśli mówiąc o “pełni życia”?
  • W jaki sposób zaproszenie do życia w pełni może odnosić się do twojego życia dzisiaj?
  • Czy znasz kogoś, kto uważa swoje życie za puste i bez znaczenia? Poproś Boga o prowadzenie w rozmowach z tą osobą tak, byś mógł ją zaprosić do doświadczenia życia w pełni.
  • Czy możesz opisać swoje doświadczenie życia w pełni?

Przekaż dalej tę Łaskę

thKHNAB4VV

Ewangelia Jana 8:2-30

Następnego ranka znów jednak pojawił się w świątyni. Wkrótce zebrał się tam tłum, więc Jezus usiadł i zaczął przemawiać. Wtedy właśnie przywódcy religijni i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą znaleziono w łóżku z mężczyzną, który nie był jej mężem. Postawili ją na samym środku i powiedzieli:

– Nauczycielu, złapaliśmy ją na gorącym uczynku. Mojżesz w swoim Prawie nakazał, aby taką osobę obrzucić kamieniami i zabić. A ty jak nauczasz?

Była to prowokacja, która miała dostarczyć podstaw do oskarżenia Jezusa. Lecz On schylił się i zaczął pisać palcem po ziemi. Gdy jednak uparcie domagali się odpowiedzi, podniósł się i rzekł:

– Kto z was nie dopuścił się żadnego grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem.

I znowu schylił się i pisał po ziemi. Tymczasem zebrani, jeden po drugim, począwszy od przełożonych, zaczęli odchodzić. W końcu został tylko Jezus i stojąca na środku owa kobieta.

10 – Gdzie oni są? Nikt cię nie potępił? – spytał Jezus, podnosząc się.

11 – Nikt, Panie – odrzekła.

– Ja też cię nie potępiam. Idź i już więcej nie grzesz.

12 Innym razem Jezus przemówił do zgromadzonych:

– Jestem światłem świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemnościach, lecz będzie miał światło życia.

13 – Przechwalasz się! To nie prawda – zawołali faryzeusze.

14 – Chociaż mówię sam o sobie, mówię prawdę, bo wiem, skąd przyszedłem i dokąd zmierzam. 15 Wy osądzacie według tego, co zewnętrzne. Ja zaś nikogo nie sądzę. 16 A nawet gdybym sądził, mój osąd jest prawdziwy, bo nie robię tego sam, ale razem z Ojcem, który Mnie posłał. 17 W waszym Prawie jest napisane, że zgodne zeznania dwóch świadków uznaje się za prawdziwe. 18 Jednym świadkiem jestem Ja, a drugim – Ojciec, który Mnie posłał.

19 – A gdzież jest ten twój ojciec? – pytali Go.

– Nie znacie ani Mnie, ani Jego – odpowiedział Jezus. – Gdybyście Mnie znali, znalibyście także i mojego Ojca.

20 Jezus mówił o tym, będąc w świątyni, w pobliżu skarbca. Nie zatrzymano Go jednak, bo jeszcze nie nadszedł na to czas.

21 Później powiedział im:

– Wkrótce odejdę! Będziecie Mnie szukać, ale umrzecie w swoich grzechach. Nie możecie bowiem pójść tam, dokąd idę.

22 – Czyżby chciał się zabić? – zastanawiali się przywódcy. – Powiedział przecież: „Nie możecie pójść tam, dokąd idę”.

23 – Wy jesteście z dołu, Ja pochodzę w góry – kontynuował Jezus. – Należycie do tego świata, Ja – nie. 24 Właśnie dlatego powiedziałem, że umrzecie w swoich grzechach. Jeśli nie uwierzycie, że JA JESTEM, tak właśnie się stanie.

25 – A kim jesteś? – pytali.

– Po co Ja jeszcze z wami rozmawiam?! 26 Mógłbym was oskarżyć o wiele rzeczy, wielu też mógłbym was nauczyć. Ten, który Mnie posłał, jest bowiem prawdomówny. Dlatego powtarzam światu to, co od Niego usłyszałem.

27 Oni jednak nadal nie rozumieli, że mówił o swoim Ojcu.

28 – Gdy podniesiecie Mnie w górę – kontynuował Jezus – wtedy poznacie, że JA JESTEM i że nie robię niczego z własnej inicjatywy. Powtarzam tylko to, czego nauczył Mnie Ojciec. 29 On Mnie posłał i zawsze jest ze Mną. Nie opuszcza Mnie, bo zawsze robię to, co się Mu podoba.

30 Słuchając Go, wielu ludzi uwierzyło Mu.

Spotkanie Jezusa z kobietą przyłapaną na cudzołóstwie jest przykładem podejścia Jezusa do świata: łaska i prawda są nierozłączne (Ewangelia Jana 1:14). Jezus okazał tej kobiecie łaskę, zapewniając ją, że jej nie potępia. Ale także powołał ją do życia w prawdzie poprzez porzucenie drogi grzechu. Do tego też zaprasza nas Jezus i dzisiaj, powołując do otrzymania Jego Łaski, życia w prawdzie i do udzielania tej samej Łaski i Prawdy innym. Podobnie jak Faryzeusze, jesteśmy często winni ofiarowywania innym prawdy pozbawionej Łaski. W Jezusie te dwie są nierozłączne.

Rozważania

  • Jakie zachowania i sytuacje powodują w tobie potępiające nastawienie wobec innych? W jaki sposób możesz udzielić im łaski zamiast potępienia?
  • Jak to zaproszenie do głoszenia Łaski Jezusa innym odnosi się do twojego życia dzisiaj?
  • Czy znasz kogoś, kto nieustannie tylko potępia i krytykuje innych? Poproś Boga w modlitwie o mądrość, jak zaprosić tę osobę do głoszenia prawdy i łaski, tak jak Jezus to robił.

Przyjdź do mnie

th23LSGF80

Ewangelia Jana 7:25-44

25 Niektórzy z mieszkańców Jerozolimy mówili wtedy między sobą:

– To chyba ten, którego planują zabić? 26 Dziwne, że teraz publicznie naucza i nie sprzeciwiają mu się. Może i nasi przywódcy doszli do wniosku, że on jest Mesjaszem? 27 Ale przecież wiemy, skąd on pochodzi. Gdy zaś przyjdzie Mesjasz, nikt nie będzie tego wiedział.

28 – Tak, znacie Mnie i wiecie, skąd jestem – zawołał podczas nauczania w świątyni Jezus. – Nie przyszedłem tu jednak z własnej inicjatywy. Posłał Mnie Ten, który jest prawdziwy, a którego wy nie znacie. 29 Ja Go znam, ponieważ byłem z Nim i to On Mnie posłał.

30 Wówczas przywódcy próbowali Go aresztować. Nikt jednak nie ośmielił się podnieść na Niego ręki, bo nie nadszedł jeszcze Jego czas. 31 Wtedy wielu spośród zgromadzonych uwierzyło Mu.

– Czy można się spodziewać, że Mesjasz miałby uczynić więcej cudów niż On? – argumentowali.

32 Faryzeusze dowiedzieli się, jakie nastroje panują wśród tłumów, i wspólnie z najwyższymi kapłanami wysłali strażników, aby aresztowali Jezusa. 33 On jednak powiedział im:

– Jeszcze przez krótki czas będę z wami, a później wrócę do Tego, który Mnie do was posłał. 34 Będziecie Mnie szukać, ale nie znajdziecie. Tam, dokąd idę, wy nie możecie pójść.

35 – Dokąd on zamierza odejść, skoro mamy go nie znaleźć? – zastanawiali się między sobą. – Czyżby zamierzał udać się za granicę i nauczać pogan oraz naszych rodaków żyjących na emigracji? 36 Co ma na myśli, mówiąc: „Będziecie Mnie szukać, ale nie znajdziecie” i „Tam, gdzie się udaję, wy nie możecie pójść”?

37 W ostatnim, najważniejszym dniu święta Jezus zawołał do tłumów:

– Jeśli ktoś jest spragniony, niech przyjdzie do Mnie i pije. 38 Jak mówi Pismo, jeśli ktoś uwierzy Mi, to z jego wnętrza wypłyną rzeki żywej wody.

39 Mówił tak o Duchu Świętym, którego mieli otrzymać wierzący Mu. Duch bowiem nie był jeszcze zesłany, ponieważ Jezus nie został jeszcze otoczony chwałą. 40 Słysząc te słowa, niektórzy z tłumu mówili:

– To na pewno prorok.

41 – To jest Mesjasz! – twierdzili inni.

– Jak to? Mesjasz z Galilei? – mówili jeszcze inni. 42 – Przecież Pismo mówi, że Mesjasz będzie potomkiem króla Dawida i będzie pochodził z Betlejem, jego rodzinnej miejscowości.

43 Tak więc zdania ludzi były podzielone. 44 Niektórzy chcieli Go nawet aresztować, ale nikt nie ośmielił się Go dotknąć.

Czytając Ewangelię Jana możemy zauważyć, jak nastawienie ludzi do Jezusa zmienia się na wrogie, zwłaszcza kiedy mówi o tym, kim jest, skąd pochodzi i do jakiego życia ludzi nawołuje. W tym fragmencie Jezus nawiązuje do tematu, który poruszył z Samarytanką przy studni – “żywej wody”, która zaspokaja spragnione dusze. Jezus zaprasza wszystkich spragnionych, by przyszli do Niego i zaczerpnęli tej wody. Ci, którzy się jej napiją, doznają odnowienia duszy poprzez otrzymanie Ducha Bożego.

Rozważania

  • Przypatrz się, jak w tym fragmencie ludzie reagowali na słowa i postać Jezusa. Biorąc pod uwagę tło historyczne tamtych czasów, jakie opory mieli ludzie w przyjęciu Jezusa zaproszenia by przyjść do Niego i dlaczego? Co może sprawiać taki opór u ludzi w dzisiejszej dobie?
  • Jak to zaproszenie Jezusa by przyjść do Niego odnosi się do twojego życia dzisiaj? Jakie potrzeby i pragnienia możesz zaspokoić przychodząc do Jezusa?
  • Czy znasz kogoś, kto nieustannie poszukuje czegoś w swoim życiu: lepszej pracy, wspanialszej relacji, sukcesu w biznesie, wyzwań życiowych, ale nie jest usatysfakcjonowany nawet, kiedy to osiągnie? Poproś Boga w modlitwie, aby poprowadził cię w rozmowach z tą osobą, by zaprosić ją do szukania zaspokojenia w Chrystusie.
  • Czy pamiętasz taki czas w swoim życiu, kiedy byłeś w pogoni za czymś, co i tak nie przyniosło ci zaspokojenie? Jak teraz patrzysz na tę rzecz, czy była tego warta?

Chleb Życia

share food

Ewangelia Jana 6:25-29

25 Gdy Go znaleźli, zapytali:

– Nauczycielu! Kiedy zdążyłeś tu przybyć?

26 – Zapewniam was, że szukacie Mnie nie dlatego, że ujrzeliście cud, lecz dlatego, że najedliście się do syta – odpowiedział Jezus. 27 – Starajcie się jednak nie o ten nietrwały pokarm, ale o pokarm dający życie wieczne, który Ja, Syn Człowieczy, mogę wam zapewnić. Po to właśnie posłał Mnie Bóg Ojciec!

28 – A co mamy zrobić, żeby wypełnić wolę Boga? – pytali.

29 – Wolą Boga jest to, abyście wierzyli Temu, którego On posłał – odparł Jezus.

Tuż przed tym nauczaniem, Jezus w cudowny sposób rozmnożył pięć bochenków chleba i dwie ryby, wystarczająco by wyżywić 5 000 mężczyzn, ich żony i dzieci tam zebrane. (Ewangelia Jana 6:1-15) Wyobraź sobie, że jesteś przy tym obecny i nagle słyszysz, jak Jezus mówi, że On jest chlebem życia, który trzeba spożywać by móc posiąść życie wieczne. Ciekawe, co między sobą szeptali uczniowie Jezusa po usłyszeniu tych słów? Czy rozumieli o czym On mówił? Porównując się do tego niezbędnego elementu codziennego życia, Jezus chciał przekonać Żydów o tym, jak niezbędna jest wiara w Niego. Innymi słowy, Jezus zapraszając do przyjęcia chleba życia zapraszał w ten sposób do wiary w Niego i do otrzymania życia wiecznego.

Rozważania

  • Czy zadawałeś sobie kiedyś pytanie czego potrzebujesz, by czynić, co Bóg nakazuje? Spójrz jeszcze raz na odpowiedź Jezusa w wersecie 29. Przypomnij sobie chwile, kiedy próbowałeś robić coś innego od tego, co Jezus powiedział.
  • W jaki sposób zaproszenie Jezusa do przyjęcia chleba życia odnosi się do ciebie dzisiaj?
  • Czy znasz kogoś, kto nie rozumie co to znaczy uwierzyć i otrzymać dar życia w Jezusie? Proś Boga w modlitwie, by dał ci zrozumienie i pokazał ci, jak przekazać Jezusa zaproszenie w zrozumiały i efektywny sposób.
  • W jaki sposób możesz opowiedzieć komuś o tym, jak wielką różnicę w  twoim życiu sprawiła wiara w Jezusa?

Weź nowe życie

waiting_for_eternity_by_motzhoeld-d5da9re

Ewangelia Jana 5:16-30

16 Wtedy oni zaczęli oskarżać Jezusa, że uczynił to w szabat. 17 Ale On odpowiedział im:

– Mój Ojciec teraz działa, więc Ja również działam.

18 Na te słowa jeszcze bardziej utwierdzili się w zamiarze zabicia Go. Nie tylko bowiem łamał przepisy dotyczące szabatu, ale Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się w ten sposób równym Bogu. 19 Jezus powiedział więc:

– Zapewniam was: Syn Boży sam z siebie niczego nie może uczynić. Robi tylko to, co widzi u Ojca. Co więc czyni Ojciec, to robi i Syn. 20 Ojciec kocha Syna i pokazuje Mu wszystko, czego sam dokonuje. Z resztą pokaże Mu jeszcze większe dzieła, abyście Go podziwiali. 21 Podobnie jak Ojciec wskrzesza umarłych i daje im życie, tak i Syn daje życie tym, którym sam chce. 22 Ojciec nikogo też nie sądzi, bo wszelki sąd przekazał Synowi, 23 aby wszyscy ludzie czcili Go tak, jak czczą Ojca. Kto więc nie czci Syna, nie czci również Ojca, który Go posłał. 24 Zapewniam was: Każdy, kto Mnie słucha i wierzy Ojcu, który Mnie posłał, ma życie wieczne. Nie zostanie potępiony, bo przeszedł już ze śmierci do życia. 25 Zapewniam was również, że zbliża się czas, a właściwie już nadszedł, gdy umarli usłyszą głos Syna Bożego, a ci którzy usłyszą – ożyją. 26 Ojciec, który ma w sobie życie, dał je Synowi, aby i On je miał. 27 Dał Mu też władzę sądzenia, ponieważ jest On Synem Człowieczym. 28 Nie dziwcie się temu, ponieważ nadchodzi czas, gdy wszyscy umarli usłyszą Jego głos. 29 I powstaną z martwych: ci, którzy dobrze postępowali – do wiecznego życia; ci zaś, którzy popełniali zło – na sąd. 30 Ja niczego nie czynię sam z siebie. Osądzam tak, jak Mi mówi Ojciec, i mój osąd jest sprawiedliwy, gdyż nie kieruję się swoją wolą, lecz wolą Tego, który Mnie posłał.

W tym fragmencie Ewangelii Jana widzimy, jak Jezus zaprasza nas nie tylko by uwierzyć i doświadczać nowego życia w Nim, ale także zaprasza nas do udziału w życiu wiecznym. Zaproszenie, które stawia fakt śmierci w innym świetle. Jezus wyjaśnia tutaj, że zmartwychwstania do życia wiecznego nie można osiągnąć poza Nim.

Rozważania

  • Jakie prawdy życiowe zauważasz w tym fragmencie?
  • Jak to zaproszenie do życia wiecznego odnosi się do twojego życia?
  • Czy znasz osobę, która nie jest pewna tego, co się z nią stanie po śmierci? Poproś Boga w modlitwie o prowadzenie i mądrość w przekazaniu tej osobie zaproszenia do życia wiecznego, które jest tylko w Jezusie.
  • Jakie uczucia, emocje i lęki wzbudza w tobie temat śmierci i życia wiecznego?

Przyjmij uzdrowienie

th46M20CP9

Ewangelia Jana 5:1-15

Nadeszło kolejne żydowskie święto i Jezus udał się do Jerozolimy. Obok Owczej Bramy znajdowała się w mieście sadzawka otoczona pięcioma krużgankami, zwana po hebrajsku Betezda. Leżało tam wielu chorych – niewidomych, kalekich i sparaliżowanych. A anioł Pana zstępował od czasu do czasu do sadzawki i poruszał wodę. Był tam również pewien człowiek, który chorował od trzydziestu ośmiu lat. Zobaczywszy go, Jezus od razu poznał, że choruje od bardzo długiego czasu. I zapytał go:

– Czy chcesz wyzdrowieć?

– Panie, nie mam nikogo, kto by mi pomógł wejść do sadzawki, gdy anioł poruszy wodę. Zanim dojdę, ktoś inny mnie wyprzedza i doznaje uzdrowienia.

– Wstań, zwiń swoją matę i chodź o własnych siłach! – rzekł Jezus.

I człowiek ten natychmiast wyzdrowiał. Zwinął matę i zaczął chodzić. A był to akurat święty dzień szabatu. 10 Gdy żydowscy przywódcy zobaczyli go, powiedzieli:

– Jest szabat! Nie wolno ci nosić maty! To wbrew przykazaniom!

11 – To człowiek, który mnie uzdrowił, powiedział: „Zwiń matę i chodź” – odrzekł uzdrowiony.

12 – Kto ośmielił się coś takiego ci rozkazać? – dociekali.

13 Uzdrowiony nie potrafił odpowiedzieć, bo Jezus zniknął w otaczającym ich tłumie. 14 Jakiś czas potem Jezus odnalazł go w świątyni i powiedział:

– Wyzdrowiałeś. Teraz nie grzesz, żeby nie spotkało cię coś gorszego!

15 Wówczas człowiek ten udał się do przywódców i oznajmił im, że to Jezus go uzdrowił.

Wyobraź sobie, że leżysz przy tej sadzawce już od lat, czekając na uzdrowienie do którego za każdym razem ktoś cię wyprzedza. I wyobraź sobie teraz, że zjawia się człowiek, który zamiast ci pomóc wejść do sadzawki wypowiada parę słów i uzdrawia cię, i możesz po raz pierwszy od 38 lat wstać i chodzić o własnych siłach. Werset 14 sugeruje, że ułomność ta była spowodowana grzechem, a teraz jego nowe życie powinno mieć inny cel. Ta historia wcale nie naucza, że każda choroba czy niemoc jest wynikiem grzechu i Jezus o tym mówi w  Ewangelii Jana 9:1-3. Jezus zaprasza nas wszystkich byśmy otrzymali uzdrowienie z Jego rąk i odwrócili się od naszego poprzedniego zachowania, nawyków i sposobu myślenia, które niszczą nasze umysły i ciała.

Rozważania

  • Jak ci się wydaje, dlaczego Jezus spytał się tego mężczyzny przy sadzawce czy pragnie być uzdrowionym?
  • Jak to zaproszenie do otrzymania uzdrowienia może odnosić się do twojego życia? Od czego powinieneś się odwrócić by prowadzić zdrowe życie?
  • Czy znasz kogoś, kto trwa w uzależnieniu od narkotyków, leków, specyficznych zachowań, niezdrowych relacji i innych rzeczy niszczących życie i zdrowie? Poproś Boga w modlitwie o mądrość i prowadzenie w tym, jak zaprosić tę osobę do otrzymania uzdrowienia,  które może dać tylko Jezus. (Willow Creek oferuje program pomocy osobom uzależnionym i ich rodzinom, a także osobom współuzależnionym. Spotkania odbywają się w każdą środę.(http://www.willowcreek.org/recover)