Category: Zaproszenie

Poczucie wartości

photo-1440317539597-ad354a025165

Ewangelia Jana 20:1-31

W niedzielę, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, przyszła do grobu Maria z Magdali. Zobaczyła, że głaz zamykający wejście jest odsunięty. Pobiegła więc do Szymona Piotra i do ucznia, który był najbliższym przyjacielem Jezusa, ze słowami:

– Ktoś zabrał z grobu Pana i nie wiem, gdzie Go położono!

Piotr wraz z tym uczniem szybko wybrali się do grobu. Biegli razem, ale tamten wyprzedził Piotra i pierwszy dobiegł na miejsce. Zajrzał i zobaczył leżące płótna, ale nie wszedł do środka. Po chwili nadbiegł Szymon Piotr. Wszedł do grobowca i zaczął oglądać płótna oraz chustę okrywającą głowę Jezusa, która leżała zwinięta nie z płótnami, ale osobno. Potem również uczeń, który pierwszy dobiegł na miejsce, wszedł do środka. Zobaczył pusty grób i uwierzył. Do tej pory nie rozumieli bowiem słów Pisma, mówiących, że Jezus ma zmartwychwstać. 10 Po tym wszystkim uczniowie wrócili do domu.

11 Maria z Magdali stała natomiast przed wejściem do grobu i płakała. Po chwili, gdy zajrzała do środka, 12 zobaczyła dwóch aniołów w białych szatach. Jeden siedział w miejscu, w którym leżała głowa Jezusa, drugi – w miejscu, w którym były Jego stopy.

13 – Dlaczego płaczesz? – zapytali ją aniołowie.

– Ktoś zabrał mojego Pana i nie wiem, gdzie Go położył – odpowiedziała.

14 Następnie odwróciła się i zobaczyła stojącego Jezusa, ale Go nie poznała.

15 – Dlaczego płaczesz? Kogo szukasz? – zapytał Jezus.

– Panie, jeśli to ty Go wyniosłeś, powiedz, gdzie Go położyłeś, a ja Go stamtąd wezmę – powiedziała Maria, myśląc, że to ogrodnik.

16 – Mario! – rzekł Jezus.

– Rabbuni! (to znaczy: „Nauczycielu!”) – powiedziała Maria.

17 – Nie zatrzymuj Mnie – rzekł Jezus. – Jeszcze nie wstąpiłem do Ojca. Idź natomiast do moich braci i powiedz im: Idę do mojego Ojca i do waszego Ojca, do mojego Boga i do waszego Boga.

18 Wtedy Maria udała się do uczniów i oznajmiła:

– Widziałam Pana! – i powtórzyła im, co jej powiedział.

Jezus ukazuje się uczniom

19 Jeszcze tego samego dnia, wieczorem, uczniowie zebrali się w jednym miejscu. Bali się przywódców, więc spotkali się za zamkniętymi drzwiami. Nagle do pomieszczenia, w którym byli, wszedł Jezus – stanął pośrodku nich i powiedział:

– Pokój wam!

20 I pokazał im przebite ręce oraz bok. Na widok żywego Pana ogarnęła ich radość. 21 On zaś powtórzył:

– Pokój wam! Jak Ojciec posłał Mnie, tak i Ja posyłam was.

22 Po tych słowach tchnął na nich i rzekł:

– Weźcie Ducha Świętego! 23 Ci, których uwolnicie od grzechów, będą od nich wolni, ci zaś, których nie uwolnicie, pozostaną w grzechach.

24 Nie było wtedy wśród nich jednego ucznia – Tomasza, zwanego Bliźniakiem. 25 Pozostali powiedzieli mu więc:

– Słuchaj! Widzieliśmy Pana!

– Co takiego?! – zawołał Tomasz. – Jeżeli nie zobaczę na Jego rękach śladów po gwoździach i nie włożę w nie palca, nie uwierzę! Jeśli nie włożę ręki w Jego przebity bok – nie uwierzę!

26 Minęło osiem dni i uczniowie znowu zebrali się w jednym miejscu. Tym razem Tomasz był z nimi. Podobnie jak poprzednio, Jezus wszedł pomimo zamkniętych drzwi, stanął pośrodku i powiedział:

– Pokój wam!

27 Następnie rzekł do Tomasza:

– Włóż palec w moje ręce. Włóż rękę w mój bok. I nie bądź już niedowiarkiem, ale uwierz!

28 – Jesteś moim Panem i Bogiem! – zawołał Tomasz.

29 – Uwierzyłeś, bo Mnie zobaczyłeś? – odparł Jezus. – Szczęśliwi są jednak ci, którzy uwierzyli, chociaż Mnie nie widzieli!

30 Jezus uczynił na oczach uczniów o wiele więcej cudów niż to opisano w tej księdze. 31 Te jednak, które się w niej znalazły, zostały zapisane po to, abyście uwierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Boga, i abyście wierząc Mu otrzymali życie wieczne.

Ten fragment Pisma jest fascynujący. Kiedy Jezus rozmawia z różnymi postaciami w tym fragmencie, wydaje się że każde Jego słowo wyraża troskę o to, co dana osoba przeżywa. Kiedy rozmawia z Marią, która Go nie rozpoznała, Jezus daje się jej poznać wołając ją po imieniu. Ukazując się zebranym uczniom, drżącym ze strachu o swoje życie, Jezus wita ich słowami “Pokój niech będzie z wami”, i dając im Ducha Świętego napełnia ich mocą i odwagą. Powątpiewającemu Tomaszowi Jezus podaje swą rękę, pokazuje przebity bok i zaprasza by dotknął Jego ran.

Rozważania

  •  Kiedy pierwszy raz zawierzyłeś Jezusowi, jaką potrzebę w twoim życiu On tamtej chwili zaspokoił? (np. potrzebę łaski, potrzebę pokoju, celu życia, potrzebę poczucia wartości itp.)
  • Jak ci się wydaje, w jaki sposób ten fragment Pisma ma odzwierciedlenie w twoim życiu?
  • Czy znasz kogoś, komu się wydaje, że jego życie jest zbyt brudne, zbyt skomplikowane by Jezus zechciał go pokochać? Poproś Boga  o pomoc w przekazaniu tej osobie zaproszenia do Jezusa, który może zaspokoić każdą ich potrzebę, niezależnie od sytuacji w jakiej się znajdują.

Trwajcie we Mnie

Old_vine_branch_with_grape

Ewangelia Jana 15:1-27

Potem Jezus powiedział:

– Ja jestem prawdziwym krzewem winorośli, a mój Ojciec – ogrodnikiem. Odcina każdą gałązkę, która nie owocuje, a tę, która już owocuje, oczyszcza, aby owocowała jeszcze lepiej. Wy już jesteście oczyszczeni dzięki temu, co wam powiedziałem. Trwajcie we Mnie, a Ja będę trwał w was. Tak jak gałązka nie może owocować sama z siebie, jeśli nie trwa w krzewie, tak i wy – jeśli nie trwacie we Mnie. Ja jestem krzewem winorośli, a wy – jego gałązkami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten obficie owocuje. Beze Mnie jednak nic nie możecie zrobić. Jeżeli ktoś nie trwa we Mnie, zostanie odrzucony – tak jak gałązka, która usycha. Zbiera się takie, wrzuca do ognia i spala. Jeśli jednak będziecie we Mnie trwać, a moje słowa – w was, proście o cokolwiek chcecie, a tak się stanie. Mój Ojciec dozna chwały przez to, że obficie zaowocujecie i staniecie się moimi uczniami. Ukochałem was tak, jak Mnie ukochał Ojciec. Trwajcie więc w mojej miłości. 10 A będziecie w niej trwać, gdy okażecie posłuszeństwo moim nakazom – tak jak Ja jestem posłuszny nakazom mojego Ojca i trwam w Jego miłości. 11 Mówię o tym po to, abyście mieli w sobie moją radość i abyście byli nią napełnieni. 12 Daję wam moje przykazanie, abyście kochali się nawzajem, tak jak Ja was ukochałem. 13 Nikt nie kocha bardziej niż ten, kto oddaje swoje życie za przyjaciół. 14 Wy jesteście moimi przyjaciółmi, jeśli robicie to, co wam nakazuję. 15 Już nie nazywam was sługami, bo sługa nie wie, co zamierza jego pan. Nazwałem was przyjaciółmi, bo powiedziałem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca. 16 To nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was. Przeznaczyłem was do tego, abyście szli i przynosili owoc – trwały owoc! – i aby Ojciec dał wam to, o co Go poprosicie w moim imieniu. 17 Nakazuję wam więc, abyście kochali jedni drugich!

18 Jeśli świat was nienawidzi, to pamiętajcie, że Mnie najpierw znienawidził. 19 Gdybyście należeli do świata, kochałby was. Ponieważ jednak nie należycie do niego – bo Ja was wybrałem dla siebie – nienawidzi was. 20 Przypomnijcie sobie, co wam niedawno powiedziałem: Sługa nie jest ważniejszy od swojego pana. Skoro Mnie prześladowali, i was będą prześladować. A jeśli słuchali moich słów, i waszych posłuchają. 21 Ze względu na Mnie będą was prześladować, bo nie znają Tego, który Mnie posłał. 22 Gdybym nie przyszedł i nie mówił do nich, nie mieliby grzechu. Lecz teraz już nie mogą się usprawiedliwić. 23 Kto Mnie nienawidzi, nienawidzi także mojego Ojca. 24 Nie mieliby grzechu, gdybym nie uczynił na ich oczach cudów, których nikt nigdy nie dokonał. Oni jednak widzieli je, a mimo to znienawidzili i Mnie, i Ojca. 25 W ten sposób sprawdziły się słowa zapisane w Piśmie: „Znienawidzili Mnie bez powodu”. 26 Lecz Pocieszyciel – Duch prawdy, którego poślę wam od mojego Ojca, opowie wam o Mnie, 27 a wy opowiecie o Mnie innym, bo jesteście ze Mną od samego początku.

Winorośl i jej gałęzie to przykład, jakim posłużył się Jezus aby Jego uczniowie lepiej zrozumieli relację, jaka jest między Nim i Ojcem, pomiędzy Nim a Jego uczniami i pomiędzy uczniami a światem. Jezus zaprosił swoich uczniów by tak, jak gałęzie wszczepione w winorośl czerpią z niej pokarm i siłę, tak i oni trwali w Nim czerpiąc siłę i poznanie. To zaproszenie jest też dla nas. Tylko dzięki trwaniu w Jezusie, będziemy mieć siłę wydawać owoc miłości do jakiej powołał nas Jezus.

Rozważania

  • Czy miałeś takie chwile w swoim życiu, kiedy czułeś, jakbyś oddalił się od Boga? Co spowodowało tę separację od Jezusa?
  • W jaki sposób to zaproszenie do trwania w Nim, może odnosić się do ciebie dzisiaj?
  • W jakich momentach swojego życia czujesz się blisko Boga, a w jakich masz odczucie osamotnienia? Co powoduje takie uczucia?

Kochajcie tak, jak Ja was ukochałem

a08d0594

Ewangelia Jana 13:1-35

W przeddzień święta Paschy Jezus wiedział już, że nadszedł Jego czas – czas odejścia ze świata do Ojca. Tym, których ukochał, chciał okazać miłość aż do samego końca. W czasie uroczystej kolacji diabeł zawładnął sercem Judasza (syna Szymona z Kariotu) i pobudził go do zdrady. Jezus wiedział, że Ojciec wszystko Mu powierzył. Wiedział również, że przyszedł od Ojca i do Niego odchodzi. Dlatego wstał od kolacji, przebrał się, przepasał ręcznikiem, a potem nalał wody do miski i zaczął myć uczniom nogi, wycierając je ręcznikiem, który miał na sobie.

Gdy podszedł do Szymona Piotra, ten zawołał:

– Panie, Ty myjesz mi nogi?!

– Teraz nie zrozumiesz tego, co robię – odpowiedział Jezus. – Ale później zrozumiesz.

– O, nie! – protestował Piotr. – Nigdy nie będziesz mi mył nóg!

– Jeśli tego nie zrobię, nie będziesz do Mnie należał – odrzekł Jezus.

– W takim razie umyj nie tylko moje nogi, ale także ręce i głowę!

10 – Wykąpany nie musi się myć, bo jest już czysty. Wystarczy, że opłucze nogi. Wy jesteście już czyści – jednak nie wszyscy.

11 Wiedział bowiem, kto Go zdradzi. Dlatego powiedział: „Nie wszyscy jesteście czyści”.

12 Po umyciu im nóg Jezus z powrotem się przebrał, usiadł z nimi i zapytał:

– Czy rozumiecie, co zrobiłem? 13 Nazywacie Mnie „Nauczycielem” oraz „Panem” i macie rację, bo Nim jestem. 14 Skoro więc Ja, wasz Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wy powinniście czynić podobnie. 15 Dałem wam przykład, abyście postępowali wobec siebie tak, jak Ja. 16 Zapewniam was: Sługa nie jest ważniejszy od swojego pana, a posłaniec – od tego, kto go posłał. 17 Jeśli będziecie o tym pamiętać i tak postępować – będziecie szczęśliwi.

18 Nie do wszystkich jednak odnosi się to, co powiedziałem. Wiem bowiem, kogo wybrałem. Muszą się jednak wypełnić słowa Pisma: „Ten, który jadł ze Mną chleb, zwrócił się przeciwko Mnie”. 19 Mówię o tym już teraz, abyście – gdy tak się stanie – uwierzyli, że JA JESTEM. 20 Zapewniam was: Kto przyjmuje mojego posłańca, Mnie samego przyjmuje. A kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.

21 Potem, przejęty do głębi, powtórzył raz jeszcze:

– Zapewniam was: Jeden z was Mnie zdradzi!

22 Zaniepokojeni uczniowie popatrzyli po sobie, zastanawiając się, o kim mówi. 23 Jeden z nich, najbliższy przyjaciel Jezusa, siedział tuż przy Nim. 24 Szymon Piotr dał mu więc znak, aby zapytał, o kogo chodzi. 25 Ten więc nachylił się i zapytał:

– Panie, kto to?

26 – To ten, któremu podam kawałek umoczonego w sosie chleba – odrzekł Jezus.

Umoczył więc kawałek i podał Judaszowi. 27 On zjadł i wtedy opanował go szatan. Jezus zaś powiedział do Judasza:

– Zrób szybko to, co zamierzasz.

28 Nikt jednak tego nie zrozumiał. 29 Ponieważ Judasz był skarbnikiem, niektórzy myśleli, że Jezus wydał mu polecenie: „Kup rzeczy potrzebne na święto” lub „Zanieś pieniądze biednym”. 30 Gdy więc Judasz zjadł podany kawałek chleba, natychmiast wyszedł. A była już noc.

31 Po jego wyjściu Jezus powiedział:

– Ja, Syn Człowieczy, zostałem teraz otoczony chwałą. I otoczę chwałą Boga. 32 On zaś wkrótce otoczy chwałą Mnie. 33 Kochani! Będę z wami jeszcze tylko chwilę. Potem będziecie Mnie szukać, ale jak powiedziałem przywódcom, tak i wam powtarzam: Tam, gdzie idę, nie możecie pójść. 34 Daję wam nowe przykazanie, abyście się wzajemnie kochali. Jak Ja was ukochałem, tak wy macie kochać jedni drugich. 35 Jeśli będziecie okazywać sobie nawzajem miłość, wszyscy rozpoznają, że naprawdę jesteście moimi uczniami.

Jezus zrobił coś, czego żaden ze współczesnych mu nauczycieli żydowskich by nie zrobił. Tak na prawdę to obmywanie nóg było powinnością służących, którzy nie mieli żydowskiego pochodzenia. Fakt, że Jezus obmył nogi swoim uczniom miał teologiczne znaczenie – był on symbolem obmycia z grzechów, które się dokona poprzez Jego śmierć. Ale Jezus w ten sposób dał przykład swoim uczniom, jak powinni się nawzajem traktować i kochać. Powiedział im też, że właśnie po tym, jak się nawzajem traktują i kochają, ludzie poznają czyimi są naśladowcami. Ta prawda odnosi się też dzisiaj do nas.

Rozważania

  • Zastanów się nad wydarzeniami tego tygodnia. Na ile okazywałeś miłość ludziom dookoła ciebie? Komu pomogłeś, czy usłużyłeś?
  • Jak ci się wydaje, w jaki sposób to zaproszenie do usługiwania sobie nawzajem i do miłowania się może odnosić się do twojego życia?
  • Czy znasz kogoś, kto jest zapatrzony w siebie, skąpy w miłość, lub nie jest skory do pomocy innym? Poproś Boga by dał ci mądrość jak zachęcić tę osobę do rozdawania miłości i usługiwania innym tak, jak to robił sam Chrystus.
  • Pomyśl, czy znasz kogoś, kto czuje się samotny i zapomniany. W jaki sposób możesz okazać tej osobie miłość i usłużyć jej?