Kategoria: Podróż przez Ewangelię Marka

Agonia i ironia Krzyża – 19 dzień – Podróż przez Ewangelię Marka

Dzisiejszy fragment opisuje ukrzyżowanie Jezusa. Czytając, powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na cierpienie i agonię śmierci krzyżowej. Historia jest na tak dobrze znana, że czasami mimowolnie przechodzimy nad nią do porządku dziennego, a zawsze powinniśmy pamiętać o ogromie cierpienia i bólu, które Jezus dla nas i za nas znosił. Rzymski zwyczaj karania śmiercią krzyżową był szczególnie brutalną, krwawą, powolną i poniżająca karą śmierci. Ofiary zazwyczaj tuż przed ukrzyżowaniem przechodziły przez dodatkowe formy tortur, jak biczowanie (Ew.Marka 15:15). Po zadanych torturach byli odzierani do naga z ubrania, aby jeszcze bardziej ich poniżyć (Ew.Marka 15:24).  Następnie byli przybijani do drewnianego krzyża, gdzie w  powolnych boleściach ich płuca zapadały się pod ciężarem wiszącego ciała. Ta forma makabrycznej egzekucji miała wywierać psychologiczny efekt na potencjalnych rebeliantach, zastraszając ich i zniechęcając do stawiania oporu. Tak barbarzyńską była ta śmierć, że słowo „ukrzyżować” było używane przez rzymian jako przekleństwo. Nic dziwnego, że Jezus modlił się na krzyżu słowami: „ Boże, mój Boże, czemuś mnie opuścił?” (Ew.Marka 15:34).

Nigdy nie zapominając o agonii, jakiej Jezus doświadczył na krzyżu, powinniśmy też dostrzec dramatyczną i zamierzoną ironię w tym wydarzeniu. Podczas, gdy Jezus wisiał na krzyżu, religijni przywódcy wyśmiewali Go, mówiąc: „Innych ratował, a siebie samego wyratować nie może. Niechże Chrystus, król Izraela, zstąpi teraz z krzyża, abyśmy ujrzeli i uwierzyli (Ew.Marka 15:31-32a). Ironia zawarta jest w fakcie, że na krzyżu Jezus stał się Mesjaszem tych, którzy nic nie rozumiejąc, urągali Mu. Aby zbawić innych, nie mógł siebie wybawić.

Przed ukrzyżowaniem zaprowadzono Jezusa do pałacu, gdzie ubranego w purpurę i „koronę” wyśmiewano, ogłaszając królem (Ew.Marka 15:16-20). Tę ironiczną formę powielenia cesarskiego świętowania zwycięstwa, oprawcy użyli, by jeszcze bardziej poniżyć i ośmieszyć Jezusa.  Ale egzekucja Jezusa to także moment Jego ostatecznego zwycięstwa nad grzechem i złem. To moment koronacji Jezusa na Króla.

Tak więc, historia Krzyża jest historią agonii i ironii. Krzyż miał zadać tortury. Bóg użył go, by ogłosić zwycięstwo. Na treść tego wydarzenia możesz zareagować łzami, poczuciem winy lub wdzięcznością, ale Jezus godzien jest przede wszystkim naszego  pełnego oddania, byśmy ogłosili Go naszym Mesjaszem-Królem.

Rozważania 19 dnia

  1. W Ew. Marka 15:34, Jezus zawołał: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” Słowa te pochodzą z Psalmu 22, psalmu lamentu. Cytując go, Jezus wyraził uczucie porzucenia przez Boga, jak wielu wiernych przed i po nim to odczuwało nie raz. Czy ty też kiedyś czułeś się porzucony przez Boga?  W jaki sposób te słowa Jezusa są dla ciebie zachętą i pocieszeniem?

EWANGELIA MARKA 15

 Zaraz wczesnym rankiem arcykapłani wraz ze starszymi i uczonymi w Piśmie i cała Wysoka Rada powzięli uchwałę. Kazali Jezusa związanego odprowadzić i wydali Go Piłatowi. Piłat zapytał Go: «Czy Ty jesteś królem żydowskim?» Odpowiedział mu: «Tak, Ja nim jestem». Arcykapłani zaś oskarżali Go o wiele rzeczy. Piłat ponownie Go zapytał: «Nic nie odpowiadasz? Zważ, o jakie rzeczy Cię oskarżają». Lecz Jezus nic już nie odpowiedział, tak że Piłat się dziwił.

6 Na każde zaś święto miał zwyczaj uwalniać im jednego więźnia, którego żądali. A był tam jeden, zwany Barabaszem, uwięziony z buntownikami, którzy w rozruchu popełnili zabójstwo. Tłum przyszedł i zaczął domagać się tego, co zawsze im czynił. Piłat im odpowiedział: «Jeśli chcecie, uwolnię wam Króla Żydowskiego?» 10 Wiedział bowiem, że arcykapłani wydali Go przez zawiść. 11 Lecz arcykapłani podburzyli tłum, żeby uwolnił im raczej Barabasza. 12 Piłat ponownie ich zapytał: «Cóż więc mam uczynić z tym, którego nazywacie Królem Żydowskim?» 13 Odpowiedzieli mu krzykiem: «Ukrzyżuj Go!» 14 Piłat odparł: «Cóż więc złego uczynił?» Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: «Ukrzyżuj Go!» 15 Wtedy Piłat, chcąc zadowolić tłum, uwolnił Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.

16 Żołnierze zaprowadzili Go na wewnętrzny dziedziniec, czyli pretorium, i zwołali całą kohortę. 17 Ubrali Go w purpurę i uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę. 18 I zaczęli Go pozdrawiać: «Witaj, Królu Żydowski!» 19 Przy tym bili Go trzciną po głowie, pluli na Niego i przyklękając oddawali Mu hołd. 20 A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty.

Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. 21 I przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który wracając z pola właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego. 22 Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy miejsce Czaszki.

23 Tam dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął. 24 Ukrzyżowali Go i rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy, co który miał zabrać. 25 A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. 26 Był też napis z podaniem Jego winy, tak ułożony: «Król Żydowski». 27 Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. 28 Tak wypełniło się słowo Pisma: W poczet złoczyńców został zaliczony.

29 Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go, potrząsali głowami, mówiąc: «Ej, Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz, 30 zejdź z krzyża i wybaw samego siebie!» 31 Podobnie arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie drwili między sobą i mówili: «Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. 32 Mesjasz, król Izraela, niechże teraz zejdzie z krzyża, żebyśmy widzieli i uwierzyli». Lżyli Go także ci, którzy byli z Nim ukrzyżowani.

33 A gdy nadeszła godzina szósta, mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. 34 O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: «Eloi, Eloi, lema sabachthani», to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? 35 Niektórzy ze stojących obok, słysząc to, mówili: «Patrz, woła Eliasza». 36 Ktoś pobiegł i napełniwszy gąbkę octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić, mówiąc: «Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, żeby Go zdjąć [z krzyża]». 37 Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i oddał ducha.

38 A zasłona przybytku rozdarła się na dwoje, z góry na dół. 39 Setnik zaś, który stał naprzeciw, widząc, że w ten sposób oddał ducha, rzekł: «Prawdziwie, ten człowiek był Synem Bożym».
40 Były tam również niewiasty, które przypatrywały się z daleka, między nimi Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba Mniejszego i Józefa, i Salome. 41 Kiedy przebywał w Galilei, one towarzyszyły Mu i usługiwały. I było wiele innych, które razem z Nim przyszły do Jerozolimy.

42 Pod wieczór już, ponieważ było Przygotowanie, czyli dzień przed szabatem, 43 przyszedł Józef z Arymatei, poważny członek Rady, który również wyczekiwał królestwa Bożego. Śmiało udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. 44 Piłat zdziwił się, że już skonał. Kazał przywołać setnika i pytał go, czy już dawno umarł. 45 Upewniony przez setnika, podarował ciało Józefowi. 46 Ten kupił płótno, zdjął Jezusa [z krzyża], owinął w płótno i złożył w grobie, który wykuty był w skale. Przed wejście do grobu zatoczył kamień. 47 A Maria Magdalena i Maria, matka Józefa, przyglądały się, gdzie Go złożono.

Moc w modlitwie – 18 dzień – Podróż przez Ewangelię Marka

Powtarzającą się myślą w księdze Marka jest tożsamość Jezusa jako Syna Boga. Historia po historii pokazują nam, że Bóg Izraela przyszedł do nas w osobie Jezusa Chrystusa. W dzisiejszym fragmencie ta myśl osiąga swoje crescendo, kiedy Jezus po raz pierwszy publicznie ogłasza, że jest Bogiem (Ew. Marka 14:62).

Marek chce, żebyśmy zrozumieli, że Jezus jest w pełni Bogiem, jednak chce też, abyśmy dostrzegli, że jest On też w pełni człowiekiem. Nic nie wskazuje na Jego człowieczeństwo tak dobitnie, jak historia, którą będziemy czytać dzisiaj. Ew. Marka 14:32-41 opisuje udrękę Jezusa, kiedy będąc w ogrodzie Getsemane razem z Piotrem, Jakubem i Janem, Jezus oczekuje na zaaresztowanie. Opis mówi, że Jezus był mocno zasmucony i poruszony. Przyznaje, że Jego dusza jest śmiertelnie umęczona (Ew. Marka 14:34). Wcześniej, Jezus zwracając się do Jakuba i Jana powiedział, że razem z Nim będą „pili” z kielicha cierpienia (Ew.Marka 10:38). Teraz, w ich obecności pada na ziemię, błagając Boga Ojca, by  jeśli to tylko możliwe, „oddalił ten kielich od Niego” (Ew.Marka 14:36). Pierwszy raz widzimy Jezusa w tak wielkim bólu i emocjonalnym cierpieniu.

Jednym z powodów, dla których Marek tak obrazowo opisuje tę sytuację, jest pokazanie pełni człowieczeństwa w Jezusie. Jezus przeżył głębię ludzkiego cierpienia nie tylko cieleśnie, ale i duchowo. Znosząc nawał naszych grzechów, Jezus jest Zbawcą, który dogłębnie rozumie nasze cierpienie (Hebrajczyków 2:14-18; 4:15; 5:7-10).

Być może historia ta została tu zamieszczona, bo Jezus chce nam pokazać, jak przetrwać cierpienia naśladowania Jego drogi. Jezus trzykrotnie wzmacnia się wewnętrznie poprzez modlitwę z Ojcem. W przeciwieństwie do Niego, Piotr trzy razy zasypia, zamiast modlić się, jak o to prosił Jezus: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie popadli w pokuszenie; duch wprawdzie jest ochotny, ale ciało mdłe” (Ew.Marka 14:38). Na koniec dzisiejszego czytania warto zauważyć, że Piotr, w czasie jego pokuszenia, trzykrotnie zapiera się Jezusa (Ew.Marka 14:66-72). Przykład Jezusa ilustruje moc, jaką możemy otrzymać w modlitwie od Boga . Nie zawsze Bóg da nam to, co sobie zażyczymy, ale kiedy się do Niego zwrócimy, Bóg da nam pokój i siłę wytrwania.

Rozważania 18 dnia

  1. W Ew. Marka 14:47 jest napisane: „ A jeden z tych, którzy tam stali, dobył miecza, uderzył sługę arcykapłana i odciął mu ucho”. To jest kolejny przykład, że uczniowie nie rozumieli, co Jezus próbuje osiągnąć jako Mesjasz. Jego celem nie było wywołanie przewrotu. Nie był zwykłym rebeliantem. Jezus przyszedł, aby założyć fundamentalnie inne Królestwo. Powinniśmy zadać sobie pytanie: czy jest uderzenie kogoś w taki sposób jest dopuszczalne?
  2. W jaki sposób modlitwa Jezusa w ogrodzie Getsemane pomaga nam zrozumieć Jego wcześniejsze nauczania na ten temat: „Dlatego powiadam wam: Wszystko, o cokolwiek byście się modlili i prosili, tylko wierzcie, że otrzymacie, a spełni się wam (Ew.Marka 11:24)? W jaki sposób powinniśmy odzwierciedlać słowa Jezusa: „wszakże nie co Ja chcę, ale co Ty” (Ew.Marka 14:36)?

EWANGELIA MARKA 14:32–72

 A kiedy przyszli do ogrodu zwanego Getsemani, rzekł Jezus do swoich uczniów: «Usiądźcie tutaj, Ja tymczasem będę się modlił». 33 Wziął ze sobą Piotra, Jakuba i Jana i począł drżeć, i odczuwać trwogę. 34 I rzekł do nich: «Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie!» 35 I odszedłszy nieco dalej, upadł na ziemię i modlił się, żeby – jeśli to możliwe – ominęła Go ta godzina. 36 I mówił: «Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty [niech się stanie]!»
37 Potem wrócił i zastał ich śpiących. Rzekł do Piotra: «Szymonie, śpisz? Jednej godziny nie mogłeś czuwać? 38 Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe». 39 Odszedł znowu i modlił się, powtarzając te same słowa. 40 Gdy wrócił, zastał ich śpiących, gdyż oczy ich były snem zmorzone, i nie wiedzieli, co Mu odpowiedzieć.
41 Gdy przyszedł po raz trzeci, rzekł do nich: «Śpicie dalej i odpoczywacie? Dosyć! Przyszła godzina, oto Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. 42 Wstańcie, chodźmy, oto zbliża się mój zdrajca».

43 I zaraz, gdy On jeszcze mówił, zjawił się Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim zgraja z mieczami i kijami wysłana przez arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych. 44 A zdrajca dał im taki znak: «Ten, którego pocałuję, to On; chwyćcie Go i prowadźcie ostrożnie!». 45 Skoro tylko przyszedł, przystąpił do Jezusa i rzekł: «Rabbi!», i pocałował Go. 46 Tamci zaś rzucili się na Niego, i pochwycili Go. 47 A jeden z tych, którzy tam stali, dobył miecza, uderzył sługę najwyższego kapłana i odciął mu ucho.
48 A Jezus zwrócił się i rzekł do nich: «Wyszliście z mieczami i kijami, jak na zbójcę, żeby Mnie pochwycić. 49 Codziennie nauczałem u was w świątyni, a nie pojmaliście Mnie. Ale Pisma muszą się wypełnić».
50 Wtedy opuścili Go wszyscy i uciekli. 51 A pewien młodzieniec szedł za Nim, odziany prześcieradłem na gołym ciele. Chcieli go chwycić, 52 lecz on zostawił prześcieradło i nago uciekł od nich.

53 A Jezusa zaprowadzili do najwyższego kapłana, u którego zebrali się wszyscy arcykapłani, starsi i uczeni w Piśmie. 54 Piotr zaś szedł za Nim z daleka aż na dziedziniec pałacu najwyższego kapłana. Tam siedział między służbą i grzał się przy ogniu. 55 Tymczasem arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić, lecz nie znaleźli. 56 Wielu wprawdzie zeznawało fałszywie przeciwko Niemu, ale świadectwa te nie były zgodne. 57 A niektórzy wystąpili i zeznali fałszywie przeciw Niemu: 58 «Myśmy słyszeli, jak On mówił: „Ja zburzę ten przybytek uczyniony ludzką ręką i w ciągu trzech dni zbuduję inny, nie ręką ludzką uczyniony”». 59 Lecz i w tym ich świadectwo nie było zgodne.
60 Wtedy najwyższy kapłan wystąpił na środek i zapytał Jezusa: «Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciw Tobie?» 61 Lecz On milczał i nic nie odpowiedział. Najwyższy kapłan zapytał Go ponownie: «Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Błogosławionego?» 62 Jezus odpowiedział: «Ja jestem. Ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego z obłokami niebieskimi». 63 Wówczas najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł: «Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? 64 Słyszeliście bluźnierstwo. Cóż wam się zdaje?» Oni zaś wszyscy wydali wyrok, że winien jest śmierci. 65 I niektórzy zaczęli pluć na Niego; zakrywali Mu twarz, policzkowali Go i mówili: «Prorokuj!» Także słudzy bili Go pięściami po twarzy.

66 Kiedy Piotr był na dole na dziedzińcu, przyszła jedna ze służących najwyższego kapłana. 67 Zobaczywszy Piotra grzejącego się [przy ogniu], przypatrzyła mu się i rzekła: «I tyś był z Nazarejczykiem Jezusem». 68 Lecz on zaprzeczył temu, mówiąc: «Nie wiem i nie rozumiem, co mówisz». I wyszedł na zewnątrz do przedsionka, a kogut zapiał. 69 Służąca, widząc go, znowu zaczęła mówić do tych, którzy tam stali: «To jest jeden z nich». 70 A on ponownie zaprzeczył. Po chwili ci, którzy tam stali, mówili znowu do Piotra: «Na pewno jesteś jednym z nich, jesteś także Galilejczykiem». 71 Lecz on począł się zaklinać i przysięgać: «Nie znam tego człowieka, o którym mówicie». 72 I w tej chwili kogut powtórnie zapiał. Wspomniał Piotr na słowa, które mu powiedział Jezus: «Pierwej, nim kogut dwa razy zapieje, trzy razy Mnie się wyprzesz». I wybuchnął płaczem.

Symboliczny posiłek – 17 dzień – Podróż przez Ewangelię Marka

Dzisiejszy fragment opisuje dwa ostatnie posiłki Jezusa, które w symboliczny sposób przedstawiają to, co się stanie zaraz z Jezusem. Podczas pierwszego z posiłków, Pan Jezus został namaszczony perfumami, co wskazywało na Jego śmierć i ukoronowanie. Podczas drugiego posiłku, powszechnie znanego jako Ostatnia Wieczerza, symbolizm jest jeszcze głębszy. Podczas tego posiłku, Pan Jezus objawia nie tylko, że wkrótce umrze, ale również, dlaczego tak się stanie i jakie to ma znaczenie.

Mówi o tym wiele wersetów Starego Testamentu. Ostatnia wieczerza przypadała na wieczerzę Paschalną (Ew.Marka 14:16-17; Ks. Wyjścia 12). Pascha była dorocznym świętem, upamiętniającym wyzwolenie narodu izraelskiego z egipskiej niewoli. Wierni żydzi obchodzili ten dzień spożywając uroczysty  obiad. Każdy element tego posiłku miał symboliczne znaczenie, obrazujące jakiś kluczowy punkt wyjścia z Egiptu pod osłoną Bożej mocy. Jezus właśnie brał udział w takim posiłku, ale zmienił znaczenie niektórych elementów, ponieważ chciał, by uczniowie pojęli znaczenie Jego śmierci, dzięki której nowe wyzwolenie nastąpi. Grzech jest naszym „Egiptem”, miejscem niewoli, ale krew Jezusa zapewnia nam wyzwolenie.

W Ew. Marka 14:24 Jezus mówi: „To jest krew moja nowego przymierza, która się za wielu wylewa”. Zwrot ”krew przymierza” odnosi się do przymierza, jakie Bóg zawarł z Izraelem przy wyjściu z Egiptu (Ks. Wyjścia 24), a które było potwierdzone krwią baranka ofiarnego. Jezus zaznacza, że teraz jest czas Nowego Przymierza zawartego z Jego ludem, tyle, że teraz to Jego krew będzie wylana. Zwrot „wylana za wielu” jest nawiązaniem do Księgi Izajasza 53:10-12. Prorok Izajasz napisał, że cierpiący sługa, ponosząc ciężar grzechu, zaspokoi wielu. Jezus zapowiada, że to On jest tym cierpiącym sługą.

Razem wzięte, te symbole pomagają nam zrozumieć powód, dla którego Jezus musiał umrzeć. Jezus wyzwolił nas, abyśmy mogli żyć razem z Nim w Jego Królestwie, jako uczestnicy Nowego Przymierza. Poprzez swoją dobrowolną ofiarę, poniósł na sobie ciężar naszych grzechów.

Rozważania 17 dnia

  1. W Ew. Marka 14:9, Jezus obiecuje, że akt poświęcenia ze strony kobiety tam obecnej, będzie opowiadany wszędzie, „Gdziekolwiek na całym świecie będzie zwiastowana ewangelia, będą opowiadać na jej pamiątkę i o tym, co ona uczyniła”.  Obietnica ta została wypełniona poprzez zawarcie tej historii w księdze Marka. Jak ci się wydaje, dlaczego Pan Jezus uważał, że jej historia powinna być częścią Dobrej Nowiny? W jaki sposób słowa Pana Jezusa powinny mieć wpływ na to, jak głosimy drugim Ewangelię?
  2. Ew. Marka 14:3-5 sugeruje, że wartość perfum „wylanych” na stopy Jezusa przez tę kobietę była większa niż całoroczny zarobek. Jej zachowanie może wydawać się zbyt pokazowe, ale kiedy porównamy to z Ew. Marka 14:24, kiedy Jezus mówi, że Jego krew będzie wylana za wielu, zachowanie tej kobiety zaczyna nabierać odpowiedniej wagi. On za nas dał to, co najcenniejsze, więc my też powinniśmy dawać Mu to, co mamy najlepszego.  W świetle tego, co Jezus uczynił dla ciebie, w jaki sposób ty sam poświęcasz się dla Niego? Czy przynosisz Mu to, co masz najlepszego?

EWANGELIA MARKA 14:1–31

Za dwa dni była Pascha i Święto Przaśników. Arcykapłani i uczeni w Piśmie szukali sposobu, jak by Jezusa podstępnie ująć i zabić. Lecz mówili: «Tylko nie w czasie święta, by nie było wzburzenia między ludem».

3 A gdy Jezus był w Betanii, w domu Szymona Trędowatego, i siedział za stołem, przyszła kobieta z alabastrowym flakonikiem prawdziwego olejku nardowego, bardzo drogiego. Rozbiła flakonik i wylała Mu olejek na głowę. A niektórzy oburzyli się, mówiąc między sobą: «Po co to marnowanie olejku? Wszak można było olejek ten sprzedać drożej niż za trzysta denarów i rozdać ubogim». I przeciw niej szemrali. Lecz Jezus rzekł: «Zostawcie ją; czemu sprawiacie jej przykrość? Dobry uczynek spełniła względem Mnie. Bo ubogich zawsze macie u siebie i kiedy zechcecie, możecie im dobrze czynić; lecz Mnie nie zawsze macie. Ona uczyniła, co mogła; już naprzód namaściła moje ciało na pogrzeb. Zaprawdę, powiadam wam: Gdziekolwiek po całym świecie głosić będą tę Ewangelię, będą również opowiadać na jej pamiątkę to, co uczyniła». 10 Wtedy Judasz Iskariota, jeden z Dwunastu, poszedł do arcykapłanów, aby im Go wydać. 11 Gdy to usłyszeli, ucieszyli się i przyrzekli dać mu pieniądze. Odtąd szukał dogodnej sposobności, jak by Go wydać.

12 W pierwszy dzień Przaśników, kiedy ofiarowywano Paschę, zapytali Jezusa Jego uczniowie: «Gdzie chcesz, abyśmy poszli poczynić przygotowania, żebyś mógł spożyć Paschę?» 13 I posłał dwóch spośród swoich uczniów z tym poleceniem: «Idźcie do miasta, a spotka was człowiek, niosący dzban wody. Idźcie za nim 14 i tam, gdzie wejdzie, powiecie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: gdzie jest dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami? 15 On wskaże wam na górze salę dużą, usłaną i gotową. Tam przygotujecie dla nas». 16 Uczniowie wybrali się i przyszli do miasta, gdzie znaleźli, tak jak im powiedział, i przygotowali Paschę.

17 Z nastaniem wieczoru przyszedł tam razem z Dwunastoma. 18 A gdy zajęli miejsca i jedli, Jezus rzekł: «Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie zdradzi, ten, który je ze Mną». 19 Zaczęli się smucić i pytać jeden po drugim: «Czyżbym ja?» 20 On im rzekł: «Jeden z Dwunastu, ten, który ze Mną rękę zanurza w misie. 21 Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził». 22 A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im mówiąc: «Bierzcie, to jest Ciało moje». 23 Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, i pili z niego wszyscy. 24 I rzekł do nich: «To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. 25 Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę nowy w królestwie Bożym». 26 Po odśpiewaniu hymnu wyszli w stronę Góry Oliwnej. 27 Wtedy Jezus im rzekł: «Wszyscy zwątpicie we Mnie. Jest bowiem napisane: Uderzę pasterza, a rozproszą się owce. 28 Lecz gdy powstanę, uprzedzę was do Galilei». 29 Na to rzekł Mu Piotr: «Choćby wszyscy zwątpili, ale nie ja!» 30 Odpowiedział mu Jezus: «Zaprawdę, powiadam ci: dzisiaj, tej nocy, zanim kogut dwa razy zapieje, ty trzy razy się Mnie wyprzesz». 31 Lecz on tym bardziej zapewniał: «Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą, nie wyprę się Ciebie». I wszyscy tak samo mówili.