Category: Podróż przez Ewangelię Jana

Król i Królestwo nie z tego świata – 22 dzień

 

„Przyszedł więc tam wraz z rzymskim oddziałem oraz strażą, wysłaną przez najwyższych kapłanów i faryzeuszy. Uzbrojeni, nieśli pochodnie i latarnie.  Jezus wiedząc, co Go czeka, wyszedł im na spotkanie  i zapytał: – Kogo szukacie? – Jezusa z Nazaretu – powiedzieli. – JA JESTEM – odrzekł Jezus. Wtłumie stał również Judasz – zdrajca.” – Jana 18:3-6

Ew. Jana, rozdział 18 zaczyna się od konfrontacji Jezusa z Judaszem, żydowskimi przywódcami religijnymi i z oddziałem rzymskich żołnierzy (Ew. Jana 18:3). Ciekawa grupa!  Żydzi i poganie, ręka w rękę przychodzą pojmać Jezusa; być może jest to subtelna aluzja do tego, że cały świat jest odpowiedzialny za Jego śmierć. To też ma ogromne znaczenie. Oddział rzymskich żołnierzy zwykle składał się z około 600 mężczyzn. Jest to dużo więcej, niż normalnie potrzebne było do zatrzymania jednego człowieka. Ale Jan wielokrotnie wskazuje nam, że Jezus nie jest zwykłym człowiekiem.

Wersety w Jana 18:5-6 wyraźniej jeszcze dają nam do zrozumienia, że Jezus nie był zwykłym podejrzanym. Kiedy ta tak duża i zróżnicowana grupa przychodzi i mówi, że szukają “Jezusa z Nazaretu”, Jezus odpowiada im: „JA JESTEM”. Po raz kolejny Jezus w stosunku do siebie używa Bożego Imienia. Niesamowitym jest, jak wszyscy reagują na te słowa. W 18:6 Jan raportuje: „ A gdy Jezus powiedział: „JA JESTEM”, wszyscy cofnęli się i padli na ziemię”. W Piśmie Świętym często czytamy, jak ludzie, którzy nagle znaleźli się w obecności Boga Wszechmogącego, padali na ziemię (Ks. Sędziów 13:20; Ks. Ezechiela 1:28; Ks. Daniela 10:9). To pokazuje nam, że Jezus ma moc rzucić setki żołnierzy na kolana, wypowiadając po prostu swoje Boże Imię. Oznacza to, że Jego zaaresztowanie nie było zależne od liczby obecnych tam żołnierzy. Jezus dozwolił, by Go zaaresztowali, bo w Jego planie była dobrowolna śmierć za nas.

Jest to dla nas ważna lekcja. W dzisiejszych czasach, często wydaje nam się, że kiedy ludzie atakują Jezusa, naszym obowiązkiem jest stanąć w Jego obronie. W dalszej części tej historii czytamy, jak Piotr próbując odeprzeć i zapobiec aresztowaniu Jezusa, atakuje i odcina ucho jednemu z obecnych tam sług. Jezus nie potrzebuje, żebyśmy Go bronili. On umie sobie dać radę. Nie chce, żeby nasze słowa i czyny były dla innych krzywdzące. Jezus pragnie naśladowców, którzy w pokorze będą służyć innym, bez względu na to, co tamci sobie o Nim myślą. W ten właśnie sposób nasz Król żył tu na ziemi i taką właśnie drogą ustanawia swoje Królestwo.

Ewangelia Jana 18

1 Potem Jezus udał się z uczniami do ogrodu, znajdującego się za potokiem Cedron. 2 Judasz, zdrajca, znał to miejsce, bo Jezus często odwiedzał je z uczniami. 3 Przyszedł więc tam wraz z rzymskim oddziałem oraz strażą, wysłaną przez najwyższych kapłanów i faryzeuszy. Uzbrojeni, nieśli pochodnie i latarnie.  4 Jezus wiedząc, co Go czeka, wyszedł im na spotkanie 5 i zapytał: – Kogo szukacie? – Jezusa z Nazaretu – powiedzieli. – JA JESTEM – odrzekł Jezus. W tłumie stał również Judasz – zdrajca. 6 A gdy Jezus powiedział: „JA JESTEM”, wszyscy cofnęli się i padli na ziemię.

7 – Kogo szukacie? – powtórzył Jezus.

– Jezusa z Nazaretu – odpowiedzieli. 8 – Mówię wam, że to Japowiedział Jezus. – Skoro szukacie Mnie, pozwólcie reszcie odejść.

9 Powiedział to, aby wypełniła się zapowiedź proroka: „Nie utraciłem ani jednego z tych, których Mi dałeś”. 10 Wtedy Szymon Piotr wyjął miecz, zamachnął się i odciął prawe ucho słudze najwyższego kapłana, Malchusowi.

11 – Schowaj miecz rzekł do niego Jezus. – Czyż nie mam pić z kielicha, który podaje Mi Ojciec?

12 Wtedy żołnierze, ich dowódca oraz strażnicy wysłani przez kapłanów złapali Jezusa, związali Go 13 i zaprowadzili najpierw do Annasza, który był teściem Kajfasza, sprawującego tego roku urząd najwyższego kapłana. 14 To właśnie Kajfasz powiedział wcześniej żydowskim przywódcom, że lepiej będzie, aby jeden człowiek umarł za cały naród. 15 Za Jezusem podążał Szymon Piotr i jeszcze jeden uczeń, który był znajomym najwyższego kapłana. Dzięki temu wszedł razem z Jezusem na dziedziniec rezydencji najwyższego kapłana. 16 Tymczasem Piotr został za bramą. Drugi uczeń porozmawiał jednak z kobietą pełniącą służbę przy drzwiach i po chwili wprowadził na dziedziniec również Piotra.

17 – Ty chyba jesteś jednym z uczniów tego człowieka? – zapytała Piotra służąca.

 – Ależ skąd! – zaprzeczył.

18 Było zimno, więc słudzy oraz strażnicy rozpalili ognisko i grzali się przy nim. Wśród nich stał również Piotr. Jezus przed najwyższym kapłanem 19 W tym czasie najwyższy kapłan wypytywał Jezusa o Jego naukę i zwolenników.

20 – Nauczałem publicznie – odpowiedział Jezus. – Przemawiałem w synagodze i w świątyni, wśród wielu ludzi. Niczego nie mówiłem po kryjomu.  21 Dlaczego Mnie więc o to pytasz? Zapytaj tych, którzy Mnie słuchali. Oni wiedzą, co mówiłem.

22 – Jak się odzywasz do najwyższego kapłana?! – zawołał stojący w pobliżu sługa i uderzył Jezusa w twarz.

23 – Jeśli powiedziałem coś złego, udowodnij to – odrzekł Jezus. – A jeśli nie, to dlaczego Mnie uderzyłeś?  

24 Wtedy Annasz odesłał związanego Jezusa do najwyższego kapłana, Kajfasza. 25 Tymczasem Piotr nadal grzał się przy ognisku.

– Nie jesteś przypadkiem jednym z uczniów Jezusa? – zapytano go.

– Oczywiście, że nie – wyparł się Piotr.

26 Ale jeden ze służących najwyższego kapłana, krewny tego, któremu Piotr odciął ucho, stwierdził: – Chyba widziałem ciebie razem z nim w ogrodzie?!

27 Piotr znowu zaprzeczył. I wtedy właśnie zapiał kogut. 28 Było już rano. Od Kajfasza zaprowadzono Jezusa do rezydencji gubernatora. Oskarżyciele jednak nie weszli do środka, aby nie narazić się na rytualną nieczystość. Chcieli bowiem uczestniczyć w kolacji paschalnej. 29 Piłat, rzymski gubernator, wyszedł więc do nich i zapytał: – Jakie zarzuty stawiacie temu człowiekowi? 30 – Gdyby nie był przestępcą, nie przyprowadzalibyśmy go do ciebie – odpowiedzieli. 31 – Zabierzcie go sobie i sądźcie według własnego prawa – odrzekł Piłat. – Przecież wiesz, że bez twojej zgody nie wolno nam nikogo skazać na śmierć – tłumaczyli. 32 W ten sposób spełniła się zapowiedź Jezusa, dotycząca sposobu, w jaki zostanie zabity. 33 Piłat wrócił więc do rezydencji i polecił, aby przyprowadzono Jezusa. – Jesteś Królem Żydów? – zapytał.

34 – Sam tak uważasz czy tylko powtarzasz, co ci powiedziano? – odpowiedział pytaniem Jezus.

35 – Czy ja jestem Żydem? – odparł Piłat. – To twój naród i jego przywódcy przyprowadzili cię do mnie. Co zrobiłeś?

36 – Moje królestwo nie pochodzi z tego świata – rzekł Jezus. – Gdyby tak było, moi słudzy walczyliby, żebym nie wpadł w ręce przywódców. Teraz moje królestwo nie jest jednak z tego świata.

37 – Więc jednak jesteś królem?

– Sam to potwierdzasz. Po to się narodziłem i po to przyszedłem na świat, aby opowiedzieć ludziom o prawdzie. A każdy, kto kocha prawdę, słucha Mnie.

38 – Co to jest prawda? – zapytał Piłat. Następnie wyszedł do zebranych i powiedział:  – Nie znajduję w nim żadnej winy! 39 Jest zwyczaj, że na święto Paschy uwalniam wam jednego z waszych więźniów. Jeśli więc chcecie, tym razem uwolnię Króla Żydów.

40 – Nie! Nie tego! Wypuść raczej Barabasza! – zaczęli krzyczeć. A Barabasz był buntownikiem.

22 dzień – Pytania 

  1. W Jana 18:10-11, wyciągając miecz i raniąc sługę najwyższego kapłana, Piotr starał się obronić Jezusa, Nawet już po tym, jak Jezus powiedział uczniom, że będzie musiał umrzeć, Piotr wciąż chciał mieć nad wszystkim kontrolę. Często, zamiast czekać na wypełnienie Bożych planów, próbujemy wziąć sprawy w nasze ręce. I dotyczy to wszystkich sfer naszego życia. Najczęściej, takie zachowanie prowadzi do grzechu, czego przykładem jest historia z Piotrem. Jak ci się wydaje, w jakich dziedzinach twojego życia Bóg chce, żebyś zrobił krok do tyłu i cierpliwie obserwował, jak Jego plan się wypełnia? W jaki sposób zgrzeszyłeś, kiedy wziąłeś sprawy w swoje ręce?
  1. Ten sam Piotr, który próbował obronić Jezusa odcinając ucho sługi, zaledwie kilka godzin później zaprzeczał, że nawet zna Jezusa. Dlaczego Piotr to zrobił? Czy tobie też zdarzyło się zaprzeczyć, że znasz Jezusa? Jak się potem czułeś?

W jedności z Bogiem i w jedności z drugimi – 21 dzień

 

„Modlę się nie tylko za nich, ale także za tych, którzy dzięki ich słowom uwierzą Mi. 21Ojcze, niech wszyscy oni żyją w jedności, jak Ty we Mnie, a Ja w Tobie. Niech będą w jedności z nami, aby świat uwierzył, że to Ty Mnie posłałeś!”. –  Jana 17:20-21 

W rozdziale 17 Ew. Jana, Jezus zamyka swoją pożegnalną mowę modlitwą. Jezus najpierw modli się za siebie, następnie za swoich uczniów, a potem modli się za nas w dzisiejszym kościele: „Modlę się nie tylko za nich, ale także za tych, którzy dzięki ich słowom uwierzą Mi. (Ew. Jana 17:20). Modli się, abyśmy trwali “w” Ojcu i Synu tak, jak Ojciec i Syn trwają “w” sobie nawzajem, i żebyśmy “żyli w jedności”, jak Jezus i Ojciec są “jedno” (Ew. Jana 17:20-21).  Innymi słowy, Jezus modli się za Kościół, aby zainspirowany jednością i bliskością pomiędzy osobami Ojca, Syna i Ducha Świętego, okazywał taki sam poziom intymności z Bogiem i jedności pomiędzy sobą.

To są mocne słowa, choć z kilku powodów mogą wydawać się dla nas nieosiągalne. Po pierwsze, Jezus i Ojciec są ze sobą nierozerwalnie związani. Czytając całą Ewangelię widzimy, jak Jezus często podkreślał swoją bliskość z Ojcem (Ew. Jana 10:30, 10:38; 14:10-11). Na podstawie tych właśnie fragmentów, pierwsi ojcowie Kościoła określali Jezusa jako „w swojej istocie jedno” z Ojcem i z Duchem. Ta intymność i jedność są niezrównane. Po drugie, wydaje się to nieosiągalny standard ponieważ, jak dobrze wiemy, ludzie są bardzo skłonni do podziałów. Można by się zastanawiać, z jakimi to myślami zmagał się Jan, spisując w Efezie Ewangelię i zawartą w niej modlitwę. Wiemy, że Kościół w tym mieście przeżywał głębokie podziały. Jedna z ksiąg Nowego Testamentu, List do Efezjan, został napisany przede wszystkim w celu rozwiązania problemu podziałów wewnątrzkościelnych. Nie ma wątpliwości, że Jan był bardzo zmartwiony tym, jak bardzo w przeciągu zaledwie kilkudziesięciu lat, jego kościół oddalił się od ideału nakreślonego przez Jezusa.

Wbrew temu, jak nierealne do osiągnięcia mogą się nam wydawać te prośby w modlitwie Jezusa, zostały one przez Niego wyrażone, ponieważ Jezus wiedział, że tylko nasza jedność z Bogiem i ze sobą nawzajem, wyzwala to, co w nas najlepsze. Kiedy się izolujemy, spieramy, lub jesteśmy skłóceni ze sobą w kościele, wtedy cierpimy i negatywnie wpływamy na świadectwo Kościoła w świecie. Ale jeśli nasz poziom bliskości z Bogiem i wzajemnej jedności, nawet tylko po części odzwierciedla bliskość i jedność relacji Ojca i Syna Bożego, to będziemy się rozwijać w naszej wierze, pomagając światu ujrzeć prawdę Ewangelii. Jak powiedział Jezus: „wtedy bowiem świat zrozumie, że Mnie posłałeś i że ukochałeś ich tak jak Mnie” (Ew. Jana 17:23).

Ewangelia Jana 17

1 Gdy Jezus skończył rozmowę z nimi, spojrzał w niebo i rzekł:

– Ojcze, nadszedł już czas. Otocz swojego Syna chwałą, aby i On otoczył chwałą Ciebie. 2 Udzieliłeś Mi władzy nad każdym człowiekiem po to, abym dał życie wieczne wszystkim, których Mi powierzyłeś. 3 A życie wieczne polega na poznaniu Ciebie – jedynego, prawdziwego Boga, i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś. 4 Otoczyłem Cię chwałą na ziemi, bo wykonałem zadanie, które Mi zleciłeś. 5 Teraz więc, Ojcze, otocz Mnie tą chwałą, którą miałem u Ciebie, zanim powstał świat. 6 Objawiłem Cię ludziom, których Mi dałeś ze świata. Należeli do Ciebie i powierzyłeś Mi ich, a oni zachowali Twoje słowo. 7 Już wiedzą, że wszystko, co mam, pochodzi od Ciebie. 8 Przekazałem im Twoje polecenia, a oni je przyjęli i rozpoznali, że to Ty Mnie posłałeś. 9 Właśnie za nich się modlę. Nie za świat, lecz za tych, których Mi powierzyłeś, bo należą do Ciebie.

 10 Wszystko, co należy do Mnie, jest Twoje, a Twoje – jest moje. Oni zaś oddają Mi chwałę. 11Ja opuszczam ten świat i idę do Ciebie, ale oni zostają. Dlatego, Ojcze święty, ochraniaj ich mocą Twojego imienia, które Mi dałeś. I spraw, aby żyli w takiej jedności, jak My. 12 Dopóki z nimi byłem, sam ochraniałem ich mocą Twojego imienia, którą Mi dałeś. Strzegłem ich i nie zginął nikt z nich, z wyjątkiem syna zatracenia – jak przepowiedziało Pismo. 13 Teraz zaś idę do Ciebie i mówię im o tym, aby napełniała ich moja radość. 14 Przekazałem im Twoje słowo, a świat ich znienawidzi, ponieważ – tak jak Ja – nie należą do niego. 15 Nie proszę, abyś ich stąd zabrał, lecz abyś chronił ich przed złem. 16 Tak jak i Ja, nie należą oni do świata. 17 Spraw, aby byli oddani prawdzie, którą jest Twoje słowo.       18 Tak jak Ty posłałeś Mnie na świat, tak teraz Ja posyłam ich do innych ludzi. 19 Za nich też poświęcam siebie, aby byli oddani prawdzie. 20 Modlę się nie tylko za nich, ale także za tych, którzy dzięki ich słowom uwierzą Mi. 21Ojcze, niech wszyscy oni żyją w jedności, jak Ty we Mnie, a Ja w Tobie. Niech będą w jedności z nami, aby świat uwierzył, że to Ty Mnie posłałeś! 22 Obdarzyłem ich też chwałą, którą Mi dałeś, aby żyli w jedności, tak jak My: 23 Ja w nich, a Ty we Mnie – aby żyli w doskonałej jedności, wtedy bowiem świat zrozumie, że Mnie posłałeś i że ukochałeś ich tak jak Mnie.

 24 Ojcze, chcę, aby ci, których Mi powierzyłeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja będę, i aby mogli widzieć chwałę, którą Mi dałeś. Ukochałeś Mnie bowiem, zanim powstał świat. 25Sprawiedliwy Ojcze! Świat Cię nie poznał, ale Ja Cię znam. I oni również wiedzą, że to Ty Mnie posłałeś. 26 Objawiłem im bowiem Ciebie i nadal będę objawiać, aby doświadczyli tej wspaniałej miłości, jaką Mnie obdarzasz, i abym mógł w nich trwać.

21 dzień – Pytania 

  1. Niestety, wiele osób unika Kościoła i chrześcijan ze względu na historyczne podziały, jakie miały miejsce w życiu Kościoła. Wzbudzanie podziałów, rozsiewanie plotek, narzekanie, występowanie przeciwko sobie nawzajem lub przeciwko liderom kościoła, może doprowadzić do rozbicia całych kościołów. Musimy pamiętać, że Kościół ma być miejscem uwielbiania Boga, a nie towarzystwem wzajemnej adoracji. W obliczu konfliktu powinniśmy podchodzić do siebie nawzajem z pokorą i z przebaczeniem. Jaki wpływ miały na ciebie podziały w kościele? Co możesz zrobić, aby być adwokatem jedności w organiźmie Kościoła?
  1. W Ew. Jana 17:18, Jezus nie prosi Boga, aby zabrał wierzących z tego świata, ale aby używał ich w tym świecie. Ponieważ Jezus posyła nas w świat jako nasze pole misyjne, nie powinniśmy uciekać przed światem, ani nie powinniśmy unikać relacji z nie-Chrześcijanami. Jakie dajemy o sobie świadectwo, kiedy unikamy tego świata, lub kiedy jedynymi naszymi przyjaciółmi są chrześcijanie? Jak myślisz, jakie relacje z nie-chrześcijanami postawił na twojej drodze Bóg? Jaką pozycję w tym świecie dał ci Bóg, przez którą masz wpływ na innych? W jaki sposób jesteś Bożym światłem w tych relacjach?

 

Dla naszego Boga – 20 dzień

 

„Zapewniam was jednak, że moje odejście jest dla was korzystne. Jeśli bowiem nie odejdę, Pocieszyciel do was nie przyjdzie. Ale gdy odejdę, przyślę Go do was”. – Jana 16:7

Większość z nas zastanawiała się, czy nie łatwiej byłoby iść za Jezusem, żyjąc w czasach, kiedy On chodził po ziemi. Ale to niekoniecznie prawda. Przypomnijmy sobie historie, które już przeczytaliśmy, a poznamy jeszcze inne, w dalszej części Ewangelii Jana. Wiara nie przychodzi automatycznie, ani nie jest łatwa tylko dlatego, że jesteś w fizycznej obecności Jezusa. W najbliższych dniach będziemy czytać historie o tym, jak niektórzy z najbliższych uczniów Jezusa zwątpili, zaprzeczyli, a nawet dopuścili się zdrady.

Chrześcijańskie życie może w rzeczywistości być łatwiejsze po tej stronie karty historii  wiary chrześcijańskiej. Jezus mówi w Ew.Jana 16:7: „Zapewniam was jednak, że moje odejście jest dla was korzystne. Jeśli bowiem nie odejdę, Pocieszyciel do was nie przyjdzie. Ale gdy odejdę, przyślę Go do was”.  Jezus mówi tutaj, że Jego odejście pozwoliło na przyjście Ducha Świętego, Pocieszyciela. Ten Pocieszyciel, który jest trzecim członkiem Trójcy Świętej, wraz z Ojcem i Synem, daje nam większy i bardziej bezpośredni dostęp do Boga. W przeciwieństwie do Jezusa, którego ludzkie ciało ograniczało Go do przebywania tylko w jednym miejscu na raz, Duch Święty jest w stanie być “w” i “z”  wszystkimi wierzącymi, bez względu na to, gdzie się znajdują (Ew. Jan 14:17).  Inaczej mówiąc, poprzez Ducha Świętego, możemy zawsze być w bliskości z Bogiem i możemy doświadczać Boga na sposób, na jaki nie było to możliwe przed Zmartwychwstaniem i  Wniebowstąpieniem Jezusa.

Jana 15:18-16:33

18 Jeśli świat was nienawidzi, to pamiętajcie, że Mnie najpierw znienawidził. 19 Gdybyście należeli do świata, kochałby was. Ponieważ jednak nie należycie do niego – bo Ja was wybrałem dla siebie – nienawidzi was. 20 Przypomnijcie sobie, co wam niedawno powiedziałem: Sługa nie jest ważniejszy od swojego pana. Skoro Mnie prześladowali, i was będą prześladować. A jeśli słuchali moich słów, i waszych posłuchają. 21 Ze względu na Mnie będą was prześladować, bo nie znają Tego, który Mnie posłał. 22 Gdybym nie przyszedł i nie mówił do nich, nie mieliby grzechu. Lecz teraz już nie mogą się usprawiedliwić. 23 Kto Mnie nienawidzi, nienawidzi także mojego Ojca. 24 Nie mieliby grzechu, gdybym nie uczynił na ich oczach cudów, których nikt nigdy nie dokonał. Oni jednak widzieli je, a mimo to znienawidzili i Mnie, i Ojca. 25 W ten sposób sprawdziły się słowa zapisane w Piśmie: „Znienawidzili Mnie bez powodu”. 26 Lecz Pocieszyciel – Duch prawdy, którego poślę wam od mojego Ojca, opowie wam o Mnie, 27 a wy opowiecie o Mnie innym, bo jesteście ze Mną od samego początku.

Rozdział 16

1 Powiedziałem wam o tym, abyście się nie załamali. 2 Wyrzucą was bowiem z synagogi. Co więcej, nadchodzi czas, gdy ludzie chcący was zabić będą przekonani, że ich działanie podoba się Bogu. 3 Będą tak postępować, bo nigdy nie poznali ani Ojca, ani Mnie. 4 Mówię o tym teraz, zanim ten czas nastanie, abyście pamiętali, że was ostrzegałem. Nie mówiłem o tym wcześniej, bo byłem z wami. 5 Teraz jednak odchodzę do Tego, który Mnie posłał. Nie pytacie już: „Dokąd odchodzisz?”. 6 Powiedziałem wam bowiem o tym i smutek wypełnił wasze serca. 7 Zapewniam was jednak, że moje odejście jest dla was korzystne. Jeśli bowiem nie odejdę, Pocieszyciel do was nie przyjdzie. Ale gdy odejdę, przyślę Go do was. 8 Wtedy On przekona świat o grzechu, o prawości i o sądzie. 9 O grzechu – bo ludzie Mi nie wierzą. 10 O prawości – bo odchodzę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie. 11 O sądzie – bo władca tego świata już został skazany. 12 Tak wiele chciałbym wam jeszcze powiedzieć, lecz teraz nie jesteście w stanie tego zrozumieć. 13 Gdy jednak przyjdzie Duch prawdy, wprowadzi was w całą prawdę. Nie będzie mówił sam od siebie, lecz przekaże wam to, co usłyszał. Powie wam także o tym, co przyniesie przyszłość. 14 On otoczy Mnie chwałą, bo przekaże wam to, co do Mnie należy. 15 Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że Duch weźmie ode Mnie i wam to przekaże. 16 Już niebawem odejdę. Ale wkrótce zobaczycie Mnie znowu!

17 – O co Mu chodzi? – zastanawiali się uczniowie. – „Już niebawem odejdę. Ale wkrótce zobaczycie Mnie znowu” albo „Odchodzę do Ojca”? 18 Co ma na myśli, mówiąc: „Już niebawem”? Nie rozumiemy tego.

19 Jezus wiedział, że chcieli Go o to zapytać. Powiedział więc:

– Zastanawiacie się, co miałem na myśli, mówiąc: „Już niebawem odejdę. Ale wkrótce zobaczycie Mnie znowu”? 20 Zapewniam was: Wkrótce będziecie płakać i smucić się, a świat będzie się cieszyć. Wasz smutek zostanie jednak przemieniony w radość. 21 Gdy kobieta rodzi, doznaje smutku, bo nadszedł czas rozwiązania. Ale gdy już urodzi, z radości zapomina o bólu, bo jej dziecko przyszło na świat. 22 Teraz przytłacza was smutek, ale gdy zobaczę was znowu, wasze serca napełnią się radością – radością, której już nikt nie zdoła wam odebrać. 23 Wtedy nie będziecie Mnie już o nic pytać. Zapewniam was: Jeśli wtedy poprosicie o coś Ojca w moim imieniu, da wam to. 24 Dotychczas nie prosiliście Go o nic w moim imieniu. Teraz proście, a otrzymacie, i wasza radość nie będzie miała granic! 25 O wielu rzeczach mówiłem wam za pomocą przypowieści. Nadchodzi jednak czas, gdy o sprawach dotyczących Ojca będę wam mówił wprost – bez porównań. 26 Wtedy będziecie prosić w moim imieniu, a Ja nie będę musiał o to prosić Ojca. 27 On sam was kocha, ponieważ wy Mnie ukochaliście i uwierzyliście, że przyszedłem od Niego. 28 Tak, przyszedłem na świat od Ojca i opuszczam świat, aby do Niego powrócić.

29 – Teraz wszystko mówisz nam wprost, bez porównań – odrzekli uczniowie. 30 – Nareszcie rozumiemy, że wszystko wiesz i nie potrzebujesz, aby ktokolwiek zadawał Ci pytania. Wierzymy, że przyszedłeś od Boga.    

31 – Mówicie, że wierzycie? – rzekł Jezus. 32 – Oto nadchodzi czas, a właściwie już nadszedł, gdy pouciekacie do swoich domów i zostawicie Mnie samego. Nie będę jednak sam, ponieważ jest ze Mną Ojciec. 33 Powiedziałem wam o tym wszystkim, abyście dzięki Mnie doświadczali pokoju. Na świecie czeka was cierpienie. Ale bądźcie odważni – Ja zwyciężyłem ten świat.

20 dzień – Pytania 

  1. Fragment z Ew.Jana 15:18-20 nie zalicza się do najlepszych sloganów reklamowych chrześcijaństwa! Dla wierzących, prześladowania są rzeczywistością dnia codziennego. W niektórych częściach świata chrześcijanie ryzykują życiem, ale dla większości prześladowanie wiąże się z presją społeczną. W niektórych kręgach, wielu obawia się przyznać do swojej wiary, z lęku przed wyśmianiem, upokorzeniem, lub odrzuceniem. Ale Jezus mówi, że nie powinno to być dla nas zaskoczeniem, że powinniśmy się tego spodziewać. Na dzień dzisiejszy, w jaki sposób czujesz się prześladowany? Jak uważasz, dlaczego świat zawsze nienawidził chrześcijan? Aby otwarcie żyć naszą wiarą, musimy mieć odwagę. Pomódl się dzisiaj do Boga o odwagę, abyś pomimo prześladowań, pozostał Mu wiernym.
  1. Jezus przewidział, że po Jego aresztowaniu uczniowie rozpraszą się (Ew. Jana 16:32). Jezus wiedział, że brak im odwagi, i że potrzebują czasu, aby dorosnąć do miejsca, gdzie nie będą się już bali nawet umrzeć za swoją wiarę.  Jezus przeprowadza nas przez ten sam proces. Na ile odważny jesteś, by otwarcie mówić i żyć wiarą w Jezusa?