Category: Kazania

Kultywując Boży pokój – Steve Carter 9 lipca

Message-1-1

Przez ostatnich parę niedziel rozważamy, jak w naszym życiu powinniśmy kultywować owoce Ducha. Pan Jezus powiedział, że właśnie po owocach Ducha ludzie poznają, że jesteśmy Jego uczniami. Mówilismy już o tym, jak kutywować miłość w dzisiejszej kulturze egocentryzmu i samozachowania, i jak kultywowac radość w naszym życiu, kiedy ten świat uczy nas koncentrować się tylko na dobrach materialnych.

Teraz będziemy rozważać, jak kultywować Boży pokój – szalom.

Kiedy czytamy Biblie, to zauważymy, że jedno słowo i idea przewija się przez jej strony: szalom. Pan Jezus, jakiego znali apostołowie, Bóg, jakiego znali prorocy Starego Testamentu – to Bóg pokoju. Ale wielu z nas pojmuje pokój jako czas bez konfliktu, bez opresji i konfrontacji, i właśnie taki pokój próbujemy zachować. Ale Biblijne pojęcie pokoju jest inne. Cornelius Plantiga Jr., w swojej książce “Not the way it suppose to be” (tłm. Nie tak, jak to powinno być), w taki sposób definiuje pokój:

„Integracja ludzi i stworzenia z Bogiem w czynieniu sprawiedliwości, spełnianiu Jego woli, i w niesieniu radości – to właśnie określa hebrajskie słowo „szalom”.  My określamy to słowem „pokój”, ale tak naprawdę oznacza to coś wiele więcej niż pokój umysłu, czy czas bez wojny i konfliktów. W Biblii szalom oznacza uniwersalny rozwój i rozkwit, scalenie i zadowolenie – bogactwo obecnego stanu rzeczy, w którym wszystkie naturalne potrzeby są zaspokojone i naturalne talenty i uzdolnienia w działaniu, stan rzeczy, który wyzwala w nas radosny zachwyt, kiedy nasz Stwórca i Zbawca otwiera drzwi i wita swoje stworzenie, w którym ma upodobanie. Szalom innymi słowami, to życie takie jak powinno wyglądać.”

Szalom nie jest słowem, które oznacza jedynie pokój. To słowo, w kontekście języka i kultury hebrajskiej i tak, jak go pojmowali Pan Jezus i apostołowie, wyraża pięć konceptów:

  1. Powitanie
  2. Spójność
  3. Harmonia
  4. Spełnienie
  5. Miejsce

Capture

Kiedy wywieramy nacisk na owoc, to coś dobrego zaczyna z niego wypływać. A co wypływa z nas, kiedy nagle znajdziemy się pod dużą presją, czy to finansową, emocjonalną, czy fizyczną? Czy jest to jakieś niecenzuralne słowo, podniesiona pięść, nieodpowiednie zachowanie? Psalm 34:14 mówi:

“Odwróć się od zła i czyń dobrze, szukaj pokoju i dąż do niego.”

Apostoł Paweł pisząc listy rozpoczynał i kończył je słowami: niech Bóg obdarzy was swoją łaską i pokojem. Sam Pan Jezus, podczas ostatnich chwil ze swoimi uczniami powiedział:

“Pokój (szalom) zostawiam wam, mój pokój (szalom) daję wam; daję wam nie tak, jak daje świat. Niech się nie trwoży wasze serce ani się nie lęka.” Ewangelia Jana 14:27

  • Moje szalom zostawiwam wam, moje szalom wam daję; nie tak, jak to robi świat, Ja nie postępuję tak, jak ten świat. Więc, za każdym razem, kiedy jesteście prześladowani, odczuwacie presję i niepokój, nie lękajcie się, bo z moim pokojem, z moim szalom, coś lepszego może się z tego wyłonić, coś lepszego może zaistnieć. parafraza – Steve Carter

Więc, co oznacza szalom?

  1. Powitanie

Jeden z rabinów powiedział, że szalom to sposób, w jaki się witamy, w jaki rozmawiamy ze sobą, w jaki sposób się rozstajemy i wszystko co wydarza się pomiędzy. Witając druga osobę słowem szalom, deklarujesz, że Bóg jest obecny na tym miejscu, przy tym spotkaniu, w tej rozmowie i rozumiesz, że osoba, z którą rozmawiasz, nosi w sobie obraz Boga. Wyrażasz w ten sposób, że chcesz by ta rozmowa była dobrem dla tej osoby. Kiedy mówisz szalom rozstając się z tą osobą, to życzysz mu w ten sposób, aby Bóg go prowadził, by szedł w pokoju. Szalom to powitanie kogoś pokojem i przy rozstaniu – odesłanie z pokojem. To życzenie, by to spotkanie przepełnione było obecnością i pokojem Bożym.

2. Wewnętrzna spójność

Apostoł Paweł pisał w liście do Kolosan:

“A pokój Boży (szalom) niech rządzi w waszych sercach” – Kol. 3:15

Parafrazując: niech Chrystusowy szalom, niech szalom Ewangelii rządzi, przejmie panowanie i pprowadzenie w naszych sercach. (Steve Carter)

“A sam Bóg pokoju (szalom) niech was w pełni uświęci, a cały wasz duch, dusza i ciało, nich będa zachowane bez zarzutu na przyjście naszego Pana Jezusa Chrystusa,” – 1 Tes. 5:23

Werset ten mówi, że Ewangelia nie polega tylko na tym, aby dotrzeć do nieba, ale też na tym, aby tu na ziemi już żyć pokojem Bożym – szalom. Ale wielu z nas brakuje zaufania.

Wielu z nas doznało krzywdy i bólu w życiu. Być może twoje dzieciństwo spędziłeś w domu, w którym rządził alkohol lub inny nałóg, może byłes molestowany i żyłeś pod przemocą fizyczną i psychiczną. Być może ktoś niesłusznie cię zniesławił i obmówił, i lękasz się relacji z drugą osobą. Wielu z nas, w obawie przed następnym bólem i zawodem, nauczyło się głęboko ukrywać swoją przeszłość, ból i uczucia. Nauczyliśmy się obchodzić na palcach dookoła drażliwych i trudnych sytuacji, starając się nawet nie dotknąć ich powierzchni. Być może żyjesz przekonaniem, że wystarczy ci tylko Bóg i nie chcesz nikogo więcej wpuścić do swojego życia. Ale Jezus pragnie nie tylko, żebyś był z Nim jednego dnia w niebie, ale abyś żył z nim na co dzień już teraz; On już teraz pragnie zbawić nie tylko twoją duszę, ale uzdrowić i odnowić całe twoje jestestwo. Jezus pragnie, by wszystko w tobie doznało odkupienia, odnowienia i odrodzenia: całą twoją przeszłość, każde bolesne wydarzenie, każdą chwilę, w której czułeś się odrzucony, porzucony i niechciany. To właśnie oznacza słowo szalom: cała twoja osoba, duch, dusza i ciało, scalone i w pełni poddane Bogu. Spójność w szalom polega na odkupieniu całego człowieka, każdej sfery jego życia. Ale jak to osiągnąć? Z obawy przed bólem i zawodem, nakładamy różne maski, w zależności od tego, co jest od nas oczekiwane, co będzie uznane za zaletę i zysk w danej sytuacji. Obawiamy się, że inni nie zaakceptują nas takich, jacy na prawdę jesteśmy. I często w taki sam sposób  przychodzimy do Boga. Dajemy Mu tylko to z naszego życia, co wydaje nam się, że się Bogu spodoba. Nie odkrywamy przed nim całego bólu i życia, a Bóg pragnie uzdrowić wszystko w naszym życiu, by nasza dusza, duch i ciało było scalone i spójne. Byśmy umieli być sobą w każdej sytuacji. Ilu z naszych znajomych, współpracowników, a nawet przyjaciół nie wie, że jesteśmy uczniami Chrystusa?

3. Harmonia

Szalom to życie w harmonii ze Stwórcą i z Jego planem dla naszego życia. Wsłuchiwanie się w to, co On pragnie byś robił, wypełnianie zadania, które On postawił na twojej drodze: pomaganie drugim, głoszenie Ewangelii, czy angażowanie się w trudne zagadnienia tego świata. Harmonia polega nie tylko na relacji z Bogiem, ale ta relacja powinna pobudzać nas do relacji z innymi i z całym Bożym stworzeniem. Bóg pragnie odkupić i odnowić każdego człowieka i całe Swoje stworzenie, a my jesteśmy powołani, by być częścią tego planu.

4. Spełnienie

Jako uczniowie Jezusa jesteśmy powołani do wypełnienia specyficznej misji, szczególnego zadania. Jesteśmy powołani do życia według pewnych, Chrystusowych standardów. W liście do Hebrajczyków (12:14) apostoł Paweł pisze:

“Dążcie do pokoju ze wszystkimi”

Ale aby dążyć do pokoju (szalom) ze wszystkimi, musimy umieć żyć w pokoju z samym sobą. Każdy z nas jest od czegoś uzależniony: od alkoholu, narkotyków, pewnego sposobu zachowania, nawyków, innych ludzi, sposobu myślenia. Powinniśmy poddać się Bogu, całe nasze życie, każdą sferę naszego jestestwa, otworzyć się i poddać Jego pracy nad zmianą i odnowieniem naszego życia. Żeby osiągnąć szalom w naszym życiu, musimy być szczerzy przed samymi sobą i umieć przyznać się do naszych błędów i upadków. Musimy podjąć kroki ku naprawie tego stanu rzeczy.

Szalom w Biblii jest używane współzależnie z prawością i sprawiedliwością. By osiągnąć pełnię Bożego szalom, prawość i sprawiedliwość musi obecna w naszym żcyiu. Aby głosić drugiemu człowiekowi Ewangelię, musimy umieć żyć w zgodzie z samym sobą, być pewni naszego powołania i wieczności, być pełni szalom.

5. Miejsce

Szalom to też coś, czego oczekujemy, coś czego wypatrujemy w górze, coś ku czemu podążamy. To pokój i stan rzeczy, którego przykładem jest niebiańskie Jeruzalem, W Księdze Objawienia jest napisane, że Bóg “otrze z ich oczu wszelkie łzy. Nie będzie już więcej śmierci, smutku, płaczu ani bólu. Wszystko to przeminęło wraz ze starym światem”. Żyjąc tu na ziemi, powinniśmy być odzwierciedleniem, nośnikiem tej obietnicy i zapowiedzi. Nasze zachowanie, nasze życie powinno odzwierciedlać to przekonanie, że wieczność jest przygotowana dla nas.

 

Więc jak kultywować szalom?

  1. W codziennym życiu powinniśmy przedkładać integralność naszej osoby z duchem Ewangelii nad instynkt ochrony własnego ego i uczuć;
  2. Ważne jest rozpoznanie sedna naszych problemów i  zachowań, by móc je poprawnie zaadresować
  3. Bądź taką samą osobą zawsze i wszędzie, w każdej sytuacji bądź sobą
  4. Czytając medytujmy i rozważajmy słowa z Listu do Efezjan,  bo jesteśmy powołani, byśmy sami, będąc kształtowani przez Boga na nowego człowieka, wnosili zmianę w ten świat, gdyż nie taki świat Bóg miał w zamyśle.

List do Efezjan 2:12-22

“Byliście w tamtym czasie bez Chrystusa, obcy względem społeczności Izraela i obcy przymierzom obietnicy, niemający nadziei i bez Boga na świecie.  Lecz teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa. On bowiem jest naszym pokojem, on, który z obydwu uczynił jedno i zburzył stojący pośrodku mur, który był przegrodą; Znosząc przez swoje ciało nieprzyjaźń, prawo przykazań wyrażone w przepisach, aby z dwóch stworzyć w samym sobie jednego nowego człowieka, czyniąc pokój;  I aby pojednać z Bogiem obydwu w jednym ciele przez krzyż, zgładziwszy przez niego nieprzyjaźń. A gdy przyszedł, zwiastował pokój wam, którzy byliście daleko, i tym, którzy byli bliscy. Przez niego bowiem my, obie strony, mamy przystęp w jednym Duchu do Ojca. A więc nie jesteście już więcej obcymi i przybyszami, ale współobywatelami z świętymi i domownikami Boga; Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Jezus Chrystus; Na którym cała budowla razem zespolona rośnie w świętą świątynię w Panu; Na którym i wy razem się budujecie, aby być mieszkaniem Boga przez Ducha.”

steve july 9„Moi drodzy bracia i siostry, obyśmy w tym tygodniu, kiedy będziemy odczuwać presję i ucisk, obyśmy nie unikali i uciekali od nich, ale stawili im czoła, i oby to wyzwoliło tylko to, co najlepsze w nas; niech wypływa z was pokój – szalom Jezusa Chrystusa; obyśmy poddali mu każda sferę naszego życia, tę piękne i dobre, i te bolesne i trudne; i obyście na każdym miejscu doświadczali Jego pokoju. Szalom!” – Steve Carter

Kultywując miłość Bożą – Steve Carter cz.1

Capture Steve 1

Jak kultywować miłość w egocentrycznej kulturze tego świata? Jakie są owoce życia w Duchu Świętym? Jak żyć w Duchu Świętym?

Pierwszy raz czytamy o Duchu Świętym na kartach Księgi Rodzaju, kiedy to Duch Święty, biorąc aktywny udział w stwórczym dziele, “unosi się nad wodami”(Ks. Rodz. 1:2). W czasach Starego Testamentu Duch Święty był udzielany określonym osobom, dla określonych celów, tylko na określony czas: prorokom, królom, rzemieślnikom i artystom.

W Ewangeli Jana (8:7-16) Pan Jezus zapowiada, że po Jego odejściu przyjdzie Duch Święty, który będzie pouczał, wyposażał do służby, wzmacniał, pocieszał i prowadził. W dniu Zielonych Świąt te słowa Pana Jezusa zostały wypełnione, kiedy Duch Święty został wylany na wszystkich wierzących w Pana Jezusa i jest dostępny dla każdego, kto wyzna Jezusa Panem swojego życia. Każdy chrześcijanin może powiedzieć, że nie tylko doświadcza bliskości i obecności Boga, ale jest też człowiekiem Ducha. Duch Święty pracuje w nas, kształtując i przemieniając w podobieństwo Pana Jezusa.

W Nowym Testamencie Duch Święty jest centralną postacią życia każdego chrześcijanina, bez Niego nie jesteśmy zdolni wydawać dobrych owoców wiary.

List do Galacjan 5:13-26

Przyjaciele, zostaliście powołani do życia w wolności. Nie po to jednak, aby gonić za przyjemnościami, ale aby okazywać innym miłość i pomagać im. Całe Prawo Mojżesza streszcza się bowiem w jednym przykazaniu: „Kochaj innych ludzi jak samego siebie!”. Jeśli więc zachowujecie się jak dzikie zwierzęta, kąsające się nawzajem i skaczące innym do oczu, to uważajcie, żebyście się przypadkiem nawzajem nie pożarli. Posłuchajcie mnie! Niech waszym życiem kieruje Duch Święty, a wtedy nie będziecie ulegać grzesznym pragnieniom. Pomiędzy Duchem a ludzkimi grzesznymi pragnieniami istnieje bowiem konflikt. Siły te są sobie przeciwne, dlatego nie możecie żyć tak, jak czujecie, że powinniście. Jeżeli jednak pozwolicie się prowadzić Duchowi Świętemu, Prawo Mojżesza nie będzie miało nad wami żadnej władzy. Uleganie grzesznym ludzkim pragnieniom prowadzi do: rozwiązłości seksualnej, nieczystości, niemoralności, oddawania czci podobiznom bożków, czarów, nienawiści, kłótliwości, zazdrości, gniewu, egoistycznych ambicji, niezgody, rozłamów, zawiści, pijaństwa, hucznych imprez i innych tego typu zachowań. Po raz kolejny przypominam wam, że ci, którzy tak żyją, nie wejdą do królestwa Bożego. Natomiast owocem działania Ducha Świętego jest: miłość, radość, wewnętrzny pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność,  łagodność, opanowanie. Takim postępowaniem nie łamie się Prawa. Ci zaś, którzy należą do Chrystusa, przybili do Jego krzyża swoje ludzkie skłonności i grzeszne pragnienia. Skoro więc żyjemy dzięki Duchowi Świętemu, to pozwólmy, aby On nas prowadził. I nie szukajmy taniej popularności, która prowadzi do wzajemnych nieporozumień i zawiści.”

Apostoł Paweł pisze tutaj, że każdego dnia wewnątrz nas ma miejsce walka, konflikt pomiędzy tym, co wiemy że powinniśmy robić, a tym do czego pobudza nas nasze ciało. Nasz świat dzisiejszy wyznaje zupełnie inny światopogląd od tego, co nauczał i przekazał nam Pan Jezus. On wiedział też, że świat i ludzie obserwując nas, będą oceniać owoce, jakie nasze życie wydaje i z jakiego drzewa one pochodzą.

Ewangelia Jana 15:8-9

“Mój Ojciec dozna chwały przez to, że obficie zaowocujecie i staniecie się moimi uczniami. Ukochałem was tak, jak Mnie ukochał Ojciec, trwajcie więc w mojej miłości.”

Patrząc na owoc (gruszka, jabłko) , wiemy jakie drzewo go wydało. To samo dotyczy się nas. Ludzie patrząc na nas, nasze zachowanie, interakcje i charakter, oceniają czyimi uczniami jesteśmy, kogo naśladujemy. W tym świecie powinno być bardzo widoczne to, że jesteśmy prowadzeni nie duchem tego świata, ale Duchem Świętym. Jako kościół musimy nauczyć się i umieć rozróżniać jak wygląda życie według Ducha Świętego, a jak wygląda życie według ideologii i ducha dzisiejszego świata.

Więc jaka jest różnica pomiędzy miłością Bożą, a miłością w tym świecie?

Miłość Boża jest:

  1. Bezwarunkowa – “Ale Bóg, który jest Bogiem pełnym miłości, tak bardzo nas pokochał, że chociaż byliśmy duchowo martwi i pogrążeni w grzechach, razem z Chrystusem przywrócił nas do życia. W ten sposób, dzięki swojej łasce, uratował także was.” – List do Efezjan 2:4-5
  2. Pełna poświęcenia – “Nikt nie kocha bardziej niż ten, kto gotów jest oddać swoje życie za przyjaciół.” – Ewangelia Jana 15:13
  3. Nieustanna – “Jestem bowiem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani żadne duchowe moce, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani to, co wywyższone, ani to, co poniżone, ani żadne inne stworzenie nie jest w stanie oddzielic nas od miłości Boga, objawionej w Chrystusie Jezusie, naszym Panu.” – List do Rzymian 8:38-39

W porównaniu –  egocentryczna miłość tego świata jest:

  1. Warunkowa – jeśli myślisz tak jak ja, jeśli masz takie same przekonania polityczne, ten sam styl życia, kolor skóry, poglądy życiowe, to wtedy mogę cię kochać;
  2. Szukająca własnego zysku – jeśli mi to przyniesie jakąś korzyść, jeśli pomoże mi to w osiagnięciu celu, jesli będziesz mógł mi się odpłacić, to wtedy moge cię pokochać;
  3. Zależna od okoliczności -dzisiaj tak, a jutro kto to wie, co jutro przyniesie, jak nam nie wyjdzie to się rozstaniemy, jak już cię nie potrzebuję to dowidzenia;

Porównanie życia w Duchu do wydawania dobrych owoców ma też dodatkowy aspekt. Kiedy ludzie są ubłogosławieni naszym “owocem” (miłość, pokój, cierpliwość, łagodność, wierność, opanowanie) to kosztując tego owocu, uwalniają z niego nasiona, które z czasem, w zależności od gleby na którą padną, mogą wydać plon w ich życiu.

Zapraszam do obejrzenia w całości nabożeństwa  na stronie willowcreek.tv  i do rozważań biblijnych z tego tematu na naszej stronie.

 

Dzień Ojca – John Maxwell

John Maxwell

Nasze ojcostwo jest często drogą prób i błędów. Kto może być naszym przykładem do naśladowania? Naszym wzorem ojcostwa w akcji? Skąd możemy czerpać wiedzę i wsparcie w tym trudnym zadaniu? Bóg Ojciec jest !!! On jest najwyższym przykładem ojcostwa. W Liście do Efezjan apostoł Paweł pisze:

„Dlatego zginam moje kolana przed Ojcem, od którego wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi bierze swoje imię…”- List do Efezjan 3:14

Kiedy czytamy Ewangelie widzimy, jak dwa razy Bóg Ojciec przemawia o swoim Synu: pierwszy raz, kiedy Jezus wstępuje do wód chrztu Janowego, drugim razem na Górze Przemienienia. Jego słowa są dla nas modelem tego, czego każde dziecko potrzebuje w swoim życiu.

  1. Wody chrztu Janowego – Ewangelia Mateusza 3:16-17

“A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego.  A głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie». “

  1. Góra Przemienienia – Ewangelia Marka 9:7

„ I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!».”

Jezus słyszał od swojego Niebiańskiego Ojca słowa, które każde dziecko pragnie usłyszeć:

  • – Przynależę – „To jest mój Syn”
  • – Jestem kochany – „Mój Syn umiłowany”
  • – Jestem wyjątkowy – „w którym Mam upodobanie”, „Jego słuchajcie”

Kiedy słyszymy w swoim życiu, że przynależymy, że jesteśmy kochani i wyjątkowi, to buduje to w nas poczucie pewności siebie, przeświadczenie tego, kim jest nasz ojciec i kim my jesteśmy.

Podczas Paschy, tuż przed swoją śmiercią, Pan Jezus spędza czas ze swoimi uczniami wiedząc, że Jego godzina już nadeszła (jak jest napisane w Biblii) i że zaraz zostanie zdradzony przez Judasza. Pan Jezus wiedział, że Bóg Ojciec wszystko oddał w Jego ręce, wiedział skąd przyszedł i dokąd idzie. To przeświadczenie pomogło Mu później stawić czoła zdradzie jednego ze swoich najbliższych przyjaciół, prześladowaniu, cierpieniom i wreszcie okropnej śmierci krzyżowej.

Ewangelia Jana 13:1-5

„Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać, wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie,  wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał.  Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany.”

Kiedy jako dzieci słyszymy te słowa zapewnienia, że przynależymy, że jesteśmy kochani, że jesteśmy wyjątkowi, to pomaga nam to później w życiu stawiać czoła trudnościom i problemom. Kiedy jesteśmy wychowani w duchu pewności tego, jak wartościowi i specjalni jesteśmy w oczach naszych rodziców, to uzdalnia nas to do wysokich celów i do służby w najmniejszym, dlatego, że wiemy, kim jesteśmy i nic nie może umniejszyć naszej wartości.

My wszyscy potrzebujemy wiedzieć, że mamy swoje miejsce, że przynależymy, potrzebujemy wiedzieć, że jest ktoś, kto nas kocha i troszczy się o nas, że jesteśmy częścią czegoś większego od nas samych. 

Być może niektórzy z nas mają właśnie takich rodziców, rodziców którzy zaszczepili w was poczucie wartości, miłości i wyjątkowości. Niektórzy z nas nie mieli takiego przywileju. Niektórzy z nas są właśnie takimi rodzicami, którzy nie szczędzą słów miłości i afirmacji swoim dzieciom, a niektórzy z nas nie sprawdzili się za dobrze w dziele rodzicielstwa.  Niezależnie jednak od tego, w jakim domu się wychowałeś, czy też jakim do tej pory byłeś rodzicem, jedno jest pewne: nikt z nas nie może cofnąć się w przeszłość, by zmienić ją, ale każdy z nas może już dziś i teraz zacząć zmieniać koniec swojej historii życia.

Każdy z nas, niezależnie od tego, w jakim miejscu się znajduje, może już dziś podjąć decyzję, że chociaż my sami nie otrzymaliśmy tego w dzieciństwie, to zapewnimy to naszym dzieciom: miłość, afirmację i przeświadczenie wyjątkowości.

Na tym właśnie polega sedno dzisiejszego przekazu: jak ważną jest pozycja ojca i wybory, jakich dokonujemy, które pozwolą ci stać się lepszym ojcem, a jest to w zasięgu każdego z nas. Już dziś możemy podjąć decyzję, że stworzymy naszym dzieciom lepsze dzieciństwo.

Kiedy John i Margaret Maxwell zaadoptowali dwójkę dzieci, to w biuletynie kościoła, w którym John był pastorem, zamieścili takie zawiadomienie:

„Adopcje, które mają szczególne znaczenie dla naszej rodziny:

  1. – Mojżesz – zaadoptowany przez córkę Faraona – Ks. Wyjścia 2:10 i Dzieje 7:2
  2. – Estera – zaadoptowana przez wujka Mordechaja – Estery 2:7,15
  3. – Jezus Chrystus zaadoptowany przez Józefa – Łukasza 1:34-35, 2:48
  4. – prawdziwi naśladowcy Chrystusa – zaadoptowani przez Boga – Jana 1:12. Gal. 4:4-5
  5. – Sara Elizabeth Maxwell – zaadoptowana przez nas – urodzona 31 grudnia, 1976 – przyszła do nas 2 Grudnia, 1977
  6. – Joel Porter Maxwell – zaadoptowany przez nas – urodzony 29 marca, 1979 roku, przyszedł do nas 4 czerwca 1979

                                                                                                – John i Margaret Maxwell”

 

„Niezależnie od tego, czy nie dostaliście takiego daru afirmacji i miłości od swoich rodziców, czy też nie potrafiliście dać tego swoim dzieciom, czy wnukom, to chce żebyście wiedzieli, że Bóg Ojciec, nasz Niebiański Ojciec, spogląda na ciebie i na mnie, i w swój niezaprzeczalny sposób daje nam poczucie przynależności i miłości, i zapewnienie, jak wyjątkowi jesteśmy w Jego oczach.

  1. Poczucie przynależności: 1 List Jana 3:1

„Patrzcie, jak wspaniałą miłość okazał nam Bóg Ojciec! Popatrzcie, jesteśmy nazwani dziećmi Boga!”

“Powiedz teraz to na głos: jestem dzieckiem Boga. Czyż nie jest to wspaniałe? Jesteś dzieckiem Boga. Pomyśl o tym przez chwilę: Bóg stworzyciel mówi do ciebie i do mnie – jesteś mój! Stworzyłem cię na Swój obraz. Obdarowałem cię.”

  1. Pewność miłości: List do Efezjan 3:16 – apostoł Paweł pisze:

„Modlę się, abyście umocnieni byli Jego Duchem – nie w cielesnej sile, ale w wewnętrznym człowieku – tak, aby Chrystus mógł zamieszkać w was, kiedy tylko zaprosicie Go i otworzycie się na Niego. I proszę Go, abyście wraz ze wszystkimi naśladowcami Chrystusa, ugruntowani w miłości, pojęli jak przeogromna jest miłość Chrystusa. Spójrzcie i doświadczcie, jak szeroka jest, jak długa, jak głęboka i wysoka jest. Abyście żyli do oporu, wypełnieni pełnią Bożą.”

Apostoł Paweł pisze tutaj, że ta miłość jest w naszym zasięgu, mówi nam byśmy jej doświadczali, badali.

Jak szeroka jest miłość – oznacza to, że jest ona dostępna dla każdego. Każdego. „Bóg tak ukochał… ŚWIAT”.

  1. Jestem wyjątkowy – List do Efezjan 1:3

„Błogosławiony niech będzie Bóg! Jakim błogosławieństwem jest Bóg! On jest Ojcem naszego Pana Jezusa Chrystusa, i w Nim wynosi nas na wyżyny błogosławieństw. Na długo przed założeniem fundamentów ziemi, miał nas w myślach Swoich, na nas skupił całą uwagę swojej miłości, by poprzez nią uczynić nas świętymi i bez skazy. Na długo przedtem zdecydował, aby poprzez Jezusa Chrystusa zaadoptować nas do swojej rodziny. I radował się planując to.” 

I dzisiaj Bóg Ojciec mówi do nas wszystkich: „Jesteś Mój, kocham cię bezwarunkową miłością, w Moich oczach jesteś wyjątkowy.”

 

„Gdyby Bóg miał lodówkę, to miałby na niej twoje zdjęcie!”

– John Maxwell

– wersety tłumaczone z Amerykańskiego wydania Biblii – “The Message”