Moc w modlitwie – 18 dzień – Podróż przez Ewangelię Marka

Powtarzającą się myślą w księdze Marka jest tożsamość Jezusa jako Syna Boga. Historia po historii pokazują nam, że Bóg Izraela przyszedł do nas w osobie Jezusa Chrystusa. W dzisiejszym fragmencie ta myśl osiąga swoje crescendo, kiedy Jezus po raz pierwszy publicznie ogłasza, że jest Bogiem (Ew. Marka 14:62).

Marek chce, żebyśmy zrozumieli, że Jezus jest w pełni Bogiem, jednak chce też, abyśmy dostrzegli, że jest On też w pełni człowiekiem. Nic nie wskazuje na Jego człowieczeństwo tak dobitnie, jak historia, którą będziemy czytać dzisiaj. Ew. Marka 14:32-41 opisuje udrękę Jezusa, kiedy będąc w ogrodzie Getsemane razem z Piotrem, Jakubem i Janem, Jezus oczekuje na zaaresztowanie. Opis mówi, że Jezus był mocno zasmucony i poruszony. Przyznaje, że Jego dusza jest śmiertelnie umęczona (Ew. Marka 14:34). Wcześniej, Jezus zwracając się do Jakuba i Jana powiedział, że razem z Nim będą „pili” z kielicha cierpienia (Ew.Marka 10:38). Teraz, w ich obecności pada na ziemię, błagając Boga Ojca, by  jeśli to tylko możliwe, „oddalił ten kielich od Niego” (Ew.Marka 14:36). Pierwszy raz widzimy Jezusa w tak wielkim bólu i emocjonalnym cierpieniu.

Jednym z powodów, dla których Marek tak obrazowo opisuje tę sytuację, jest pokazanie pełni człowieczeństwa w Jezusie. Jezus przeżył głębię ludzkiego cierpienia nie tylko cieleśnie, ale i duchowo. Znosząc nawał naszych grzechów, Jezus jest Zbawcą, który dogłębnie rozumie nasze cierpienie (Hebrajczyków 2:14-18; 4:15; 5:7-10).

Być może historia ta została tu zamieszczona, bo Jezus chce nam pokazać, jak przetrwać cierpienia naśladowania Jego drogi. Jezus trzykrotnie wzmacnia się wewnętrznie poprzez modlitwę z Ojcem. W przeciwieństwie do Niego, Piotr trzy razy zasypia, zamiast modlić się, jak o to prosił Jezus: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie popadli w pokuszenie; duch wprawdzie jest ochotny, ale ciało mdłe” (Ew.Marka 14:38). Na koniec dzisiejszego czytania warto zauważyć, że Piotr, w czasie jego pokuszenia, trzykrotnie zapiera się Jezusa (Ew.Marka 14:66-72). Przykład Jezusa ilustruje moc, jaką możemy otrzymać w modlitwie od Boga . Nie zawsze Bóg da nam to, co sobie zażyczymy, ale kiedy się do Niego zwrócimy, Bóg da nam pokój i siłę wytrwania.

Rozważania 18 dnia

  1. W Ew. Marka 14:47 jest napisane: „ A jeden z tych, którzy tam stali, dobył miecza, uderzył sługę arcykapłana i odciął mu ucho”. To jest kolejny przykład, że uczniowie nie rozumieli, co Jezus próbuje osiągnąć jako Mesjasz. Jego celem nie było wywołanie przewrotu. Nie był zwykłym rebeliantem. Jezus przyszedł, aby założyć fundamentalnie inne Królestwo. Powinniśmy zadać sobie pytanie: czy jest uderzenie kogoś w taki sposób jest dopuszczalne?
  2. W jaki sposób modlitwa Jezusa w ogrodzie Getsemane pomaga nam zrozumieć Jego wcześniejsze nauczania na ten temat: „Dlatego powiadam wam: Wszystko, o cokolwiek byście się modlili i prosili, tylko wierzcie, że otrzymacie, a spełni się wam (Ew.Marka 11:24)? W jaki sposób powinniśmy odzwierciedlać słowa Jezusa: „wszakże nie co Ja chcę, ale co Ty” (Ew.Marka 14:36)?

EWANGELIA MARKA 14:32–72

 A kiedy przyszli do ogrodu zwanego Getsemani, rzekł Jezus do swoich uczniów: «Usiądźcie tutaj, Ja tymczasem będę się modlił». 33 Wziął ze sobą Piotra, Jakuba i Jana i począł drżeć, i odczuwać trwogę. 34 I rzekł do nich: «Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie!» 35 I odszedłszy nieco dalej, upadł na ziemię i modlił się, żeby – jeśli to możliwe – ominęła Go ta godzina. 36 I mówił: «Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty [niech się stanie]!»
37 Potem wrócił i zastał ich śpiących. Rzekł do Piotra: «Szymonie, śpisz? Jednej godziny nie mogłeś czuwać? 38 Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe». 39 Odszedł znowu i modlił się, powtarzając te same słowa. 40 Gdy wrócił, zastał ich śpiących, gdyż oczy ich były snem zmorzone, i nie wiedzieli, co Mu odpowiedzieć.
41 Gdy przyszedł po raz trzeci, rzekł do nich: «Śpicie dalej i odpoczywacie? Dosyć! Przyszła godzina, oto Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. 42 Wstańcie, chodźmy, oto zbliża się mój zdrajca».

43 I zaraz, gdy On jeszcze mówił, zjawił się Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim zgraja z mieczami i kijami wysłana przez arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych. 44 A zdrajca dał im taki znak: «Ten, którego pocałuję, to On; chwyćcie Go i prowadźcie ostrożnie!». 45 Skoro tylko przyszedł, przystąpił do Jezusa i rzekł: «Rabbi!», i pocałował Go. 46 Tamci zaś rzucili się na Niego, i pochwycili Go. 47 A jeden z tych, którzy tam stali, dobył miecza, uderzył sługę najwyższego kapłana i odciął mu ucho.
48 A Jezus zwrócił się i rzekł do nich: «Wyszliście z mieczami i kijami, jak na zbójcę, żeby Mnie pochwycić. 49 Codziennie nauczałem u was w świątyni, a nie pojmaliście Mnie. Ale Pisma muszą się wypełnić».
50 Wtedy opuścili Go wszyscy i uciekli. 51 A pewien młodzieniec szedł za Nim, odziany prześcieradłem na gołym ciele. Chcieli go chwycić, 52 lecz on zostawił prześcieradło i nago uciekł od nich.

53 A Jezusa zaprowadzili do najwyższego kapłana, u którego zebrali się wszyscy arcykapłani, starsi i uczeni w Piśmie. 54 Piotr zaś szedł za Nim z daleka aż na dziedziniec pałacu najwyższego kapłana. Tam siedział między służbą i grzał się przy ogniu. 55 Tymczasem arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić, lecz nie znaleźli. 56 Wielu wprawdzie zeznawało fałszywie przeciwko Niemu, ale świadectwa te nie były zgodne. 57 A niektórzy wystąpili i zeznali fałszywie przeciw Niemu: 58 «Myśmy słyszeli, jak On mówił: „Ja zburzę ten przybytek uczyniony ludzką ręką i w ciągu trzech dni zbuduję inny, nie ręką ludzką uczyniony”». 59 Lecz i w tym ich świadectwo nie było zgodne.
60 Wtedy najwyższy kapłan wystąpił na środek i zapytał Jezusa: «Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciw Tobie?» 61 Lecz On milczał i nic nie odpowiedział. Najwyższy kapłan zapytał Go ponownie: «Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Błogosławionego?» 62 Jezus odpowiedział: «Ja jestem. Ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego z obłokami niebieskimi». 63 Wówczas najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł: «Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? 64 Słyszeliście bluźnierstwo. Cóż wam się zdaje?» Oni zaś wszyscy wydali wyrok, że winien jest śmierci. 65 I niektórzy zaczęli pluć na Niego; zakrywali Mu twarz, policzkowali Go i mówili: «Prorokuj!» Także słudzy bili Go pięściami po twarzy.

66 Kiedy Piotr był na dole na dziedzińcu, przyszła jedna ze służących najwyższego kapłana. 67 Zobaczywszy Piotra grzejącego się [przy ogniu], przypatrzyła mu się i rzekła: «I tyś był z Nazarejczykiem Jezusem». 68 Lecz on zaprzeczył temu, mówiąc: «Nie wiem i nie rozumiem, co mówisz». I wyszedł na zewnątrz do przedsionka, a kogut zapiał. 69 Służąca, widząc go, znowu zaczęła mówić do tych, którzy tam stali: «To jest jeden z nich». 70 A on ponownie zaprzeczył. Po chwili ci, którzy tam stali, mówili znowu do Piotra: «Na pewno jesteś jednym z nich, jesteś także Galilejczykiem». 71 Lecz on począł się zaklinać i przysięgać: «Nie znam tego człowieka, o którym mówicie». 72 I w tej chwili kogut powtórnie zapiał. Wspomniał Piotr na słowa, które mu powiedział Jezus: «Pierwej, nim kogut dwa razy zapieje, trzy razy Mnie się wyprzesz». I wybuchnął płaczem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s