Uschłe drzewo figowe a Świątynia – 14 dzień – Podróż przez Ewangelię Marka

Przez ostatnie rozdziały czytaliśmy, jak Jezus podróżował do Jerozolimy. Dzisiaj czytać będziemy następną „Markową kanapkę”, historię w historii, o tym, jak wkracza do Jerozolimy i dziwne rzeczy tam czyni.

W pierwszej historii czytamy, jak Jezus przeklina nie dające owoców drzewo figowe, mówiąc: „Niechaj nikt na wieki z ciebie owocu nie jada” (Ew.Marka 11:14). W drugiej połowie tej historii czytamy, jak Piotr raportuje, że drzewo to rzeczywiście uschło: „Mistrzu, oto drzewo figowe, które przekląłeś, uschło” (Ew.Marka 11:21). Sama w sobie, historia ta mogłaby ukazywać Jezusa w niepoprawnym świetle. Po co się tak zdenerwował na to biedne drzewko? Ale kiedy przeczytamy przy tym tę druga historię, to nabiera to symbolicznego znaczenia. Druga historia w tej „kanapce” mówi, jak Jezus wszedł do Świątyni, powywracał stoły jarmarczne, zatrzymał cały ruch kupiecki, wyrzucając stamtąd kupców, sprzedawców i zwierzęta (Ew.Marka 11:15-18)

Samo w sobie to zachowanie mogłoby wydawać się chaotyczne.Jednak zamiarem Jezusa było właśnie powstrzymanie działalności w świątyni. Jego zachowanie zatrzymało na pewien czas składanie ofiar. Jezus nie działał w nieobliczalnym szale, ale symbolicznie i celowo podważył system świątynny i autorytet skorumpowanych kapłanów.

Tak, jak drzewo figowe przestało wydawać owoce, tak świątynia nie wypełniała wyznaczonego jej przez Boga celu. Miała być domem modlitwy dla wszystkich narodów, ale skorumpowani liderzy uczynili z niej „jaskinię zbójców” (Ew.Marka 11:17). Historia drzewa figowego sugeruje, co się stanie później ze świątynią, która nie spełnia już swojej funkcji. Jak drzewo figowe, świątynia wkrótce przestanie istnieć, a Jezus będzie  nową „Świątynią”, w której będziemy mogli zanosić nasze modlitwy do Boga (Ew.Marka 11:22-25; 13:1-2; 14:58).

Rozważania 14 dnia

  1. W Ew. Marka 11:25, Jezus mówi: „A gdy stoicie i zanosicie modlitwy, odpuszczajcie, jeśli macie coś przeciwko komu, aby i Ojciec wasz, który jest w niebie, odpuścił wam wasze przewinienia”. Czy chowasz do kogoś urazę? Komu powinieneś przebaczyć?
  2. W Ew. Marka 11:23, Jezus mówi: „Zaprawdę powiadam wam: Ktokolwiek by rzekł tej górze: Wznieś się i rzuć się w morze, a nie wątpił  w sercu swoim, lecz wierzył, że stanie się to, co mówi, spełni mu się” . To niesamowite stwierdzenie! Wszyscy mamy w naszym życiu góry, które chcielibyśmy, aby Jezus usunął. O co dzisiaj chciałbyś poprosić Jezusa?Użyj wolne pod spodem miejsce na zapisanie swojej modlitwy.

    EWANGELIA MARKA 11:1–12:12

    A gdy się przybliżali do Jerozolimy, do Betfage i do Betanii, do Góry Oliwnej,
    posłał dwu z uczniów swoich 2. i rzekł im: Idźcie do wioski, która jest
    przed wami, a zaraz przy wejściu do niej znajdziecie oślę uwiązane, na którym jeszcze nikt z ludzi nie siedział; odwiążcie je i przyprowadźcie.
    3. A jeśliby ktoś wam rzekł: Cóż to czynicie? Powiedzcie: Pan go potrzebuje. I zaraz
    je tutaj z powrotem odeśle. 4. Poszli więc i znaleźli oślę uwiązane u wrót, na zewnątrz, przy drodze, i odwiązali je. 5. A niektórzy z tych, co tam stali, mówili
    do nich: Cóż to czynicie, że odwiązujecie oślę? 6. A oni odpowiedzieli, jak im rozkazał Jezus; i tamci pozwolili im odejść. 7. I przyprowadzili oślę do Jezusa, i włożyli na nie szaty swoje, a On usiadł na nim. 8. Wielu zaś słało na drodze szaty swoje, a inni gałęzie, obcięte z drzew polnych. 9. A ci, którzy szli przed nim i którzy szli za nim, wołali: Hosanna! Błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pańskim!
    10. Błogosławione Królestwo ojca naszego Dawida, które nadchodzi! Hosanna na
    wysokościach! 11. I wszedł do Jerozolimy, do świątyni, obejrzał wszystko, a że już była późna godzina, wyszedł z dwunastoma do Betanii. 12. A nazajutrz, gdy wyszli z Betanii, poczuł głód. 13. I ujrzawszy z daleka drzewo figowe pokryte liśćmi, podszedł, by zobaczyć, czy może czegoś na nim nie znajdzie, ale gdy się zbliżył do niego, nie znalazł nic poza liśćmi, nie była to bowiem pora na figi. 14. A odezwawszy się, rzekł do niego: Niechaj nikt na wieki z ciebie owocu nie jada.
    I słyszeli to uczniowie jego. 15. I przyszli do Jerozolimy. A gdy wszedł do świątyni, począł wyganiać tych, co sprzedawali i kupowali w świątyni, i wywrócił stoły wekslarzy oraz ławy sprzedawców gołębi. 16. I nie pozwolił, żeby ktoś choćby naczynie przeniósł przez świątynię. 17. I nauczał, mówiąc im: Czyż nie jest
    napisane: Dom mój będzie przez wszystkie narody nazywany domem modlitwy? A wy uczyniliście zeń jaskinię zbójców. 18. I słyszeli to arcykapłani i uczeni w Piśmie, i szukali sposobu, jak by go stracić; bo się go bali, gdyż cały lud zdumiewał się
    nad nauką jego. 19. A gdy nastał wieczór, wyszli poza miasto. 20. A przechodząc rano ujrzeli drzewo figowe, uschłe od korzeni. 21. I wspomniał Piotr, i rzekł do niego: Mistrzu, oto drzewo figowe, które przekląłeś, uschło. 22. A Jezus, dpowiadając, rzekł im: Miejcie wiarę w Boga! 23. Zaprawdę powiadam wam: Ktokolwiek by rzekł tej górze: Wznieś się i rzuć się w morze, a nie wątpiłby w sercu swoim, lecz wierzył, że stanie się to, co mówi, spełni mu się. 24. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o cokolwiek byście się modlili i prosili, tylko wierzcie, że otrzymacie, a spełni się wam. 25. A gdy stoicie i zanosicie modlitwy, odpuszczajcie, jeśli macie coś przeciwko komu, aby i Ojciec wasz, który jest w niebie, odpuścił wam wasze przewinienia. 26. Bo jeśli wy nie odpuścicie, i Ojciec wasz, który jest w niebie, nie odpuści przewinień waszych. 27. I przyszli do Jerozolimy. A gdy się
    przechadzał po świątyni, przystąpili do niego arcykapłani i uczeni w Piśmie, i starsi.
    28. I mówili do niego: Jaką mocą to czynisz? Albo kto ci dał tę moc, abyś to czynił?
    29. A Jezus odrzekł im: Zapytam i Ja was o jedną rzecz; odpowiedzcie mi na to, a wówczas i Ja wam powiem, jaką mocą to czynię. 30. Chrzest Jana był z nieba czy od ludzi? Odpowiedzcie mi. 31. A oni rozważali to między sobą, mówiąc: Jeśli powiemy: Z nieba, rzeknie: Czemuście mu tedy nie uwierzyli? 32. Lecz czy mamy powiedzieć: Z ludzi? Bali się ludu. Albowiem wszyscy mieli ,Jana za prawdziwego proroka. 33. I odpowiadając Jezusowi, rzekli: Nie wiemy. A Jezus im rzekł: To i Ja wam nie powiem, jaką mocą to czynię. I począł mówić do nich w podobieństwach: Pewien człowiek zasadził winnicę, ogrodził ją płotem, wkopał prasę, zbudował wieżę, potem ją wynajął wieśniakom i odjechał. 2. A we właściwym czasie posłał do wieśniaków sługę, aby pobrał od nich część plonów winnicy. 3. Lecz oni pojmali go, obili i odesłali z niczym. 4. I znów posłał do nich innego sługę, ale i tego zranili w głowę i zelżyli. 5. Posłał jeszcze innego; tego zabili i wielu innych, z których jednych obili, a drugich pozabijali. 6. Miał jeszcze jednego, syna umiłowanego; posłał go do nich na końcu, mówiąc: Uszanują syna mego. 7. Ale wieśniacy owi powiedzieli sobie: To jest dziedzic, nuże, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze. 8. I pojmali go, zabili i wyrzucili go poza winnicę. 9. Co uczyni pan winnicy? Przybędzie i wytraci wieśniaków, a winnicę odda innym. 10. Czy nie czytaliście tego Pisma: Kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się kamieniem węgielnym.
    11. Pan to sprawił i to jest cudowne w oczach naszych. 12. I usiłowali go pojmać, ale bali się ludu; wiedzieli bowiem, że przeciwko nim wypowiedział to podobieństwo. I opuściwszy go, odeszli. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s