Uzdrowienie ślepego – 13 dzień – Podróż przez Ewangelię Marka

Przez ostatnie dwa dni czytaliśmy o podróży Pana Jezusa do Jeruzalem. Dzisiaj ta podróż kończy się cudem, tak samo, jak się zaczęła – uzdrowieniem niewidomego (Ew.Marka 8:22-26; 10:46-52). Historia ta jest ważna, bo objawia mesjańską tożsamość Jezusa, przywracającego wzrok niewidomym (Ks.Izajasza 35:5; 42:7). Niewidomy żebrak Bartymeusz „widzi” to, czego inni nie dostrzegli.

Na przykład, Ew. Marka 10:50  opisuje, jak Bartymeusz, wezwany przez Jezusa, porzuca swój płaszcz. To może wydawać się nam nic wielkiego, ale dla takiego żebraka, jak Batymeusz,  to było duże poświęcenie. Najprawdopodobniej, ten płaszcz był jego jedyną własnością, w której pewnie znajdowały się pieniądze z jałmużny. Odrzucając go na bok, w pośpiechu podążając za głosem Jezusa, Bartymeusz pokazuje zrozumienie, że podążanie za Jezusem jest ważniejsze od pieniędzy. To wyraźny kontrast w porównaniu do opisanego w Ew. Marka 10:17-22 bogacza, który odrzuca Jezusa, kiedy Ten mówi mu, by porzucił wszystko. W odróżnieniu od Bartymeusza, bogacz nie rozumiał, że Jezus daje po stokroć więcej tym, którzy porzucą wszystko, by pójść za Nim (Ew.Marka 10:30).

Bartymeusz dostrzegał to, co dwóch uczniów Jezusa, Jakub i Jan, nie widzieli. Jezus wszystkim zadał to samo pytanie: „ Co chcesz, abym wam uczynił?” (Ew.Marka 10:36, 51). Odpowiedź Jakuba i Jana pokazuje, że ciągle nie rozumieli charakteru Królestwa Bożego: „Spraw nam to, abyśmy siedzieli w chwale twojej, jeden po prawicy twojej, a drugi po lewicy” (Ew.Marka 10:37). Porównując, prośba Bartymoteusza jest dowodem, że widzi Jezusa jako Mesjasza, który rozdaje miłosierdzie, a nie władzę i pozycję  (Ew.Marka 10:40, 47).

Duchowa ślepota bogacza i uczniów Jezusa, powinna być dla nas wyzwaniem do zastanowienia się, czy przypadkiem miłość władzy i pieniądza nie zasłania nam Chrystusa, Jego drogi i Królestwa Bożego. Jezus pomoże nam przejrzeć na oczy, ale najpierw musimy umieć przyznać się, że jesteśmy zaślepieni.

Rozważania 13 dnia

  1. Kiedy Bartymeusz został uzdrowiony (z greckiego: zbawiony), nie wrócił, żeby siedzieć przy drodze, ale zaczął podążać za Jezusem (Ew.Marka 10:46, 52). Jakbyś mógł opisać swoją dzisiejszą drogę wiary? Czy tylko pasywnie kibicujesz z boku, czy też jesteś aktywnym uczestnikiem wiary?
  2. Wyobraź sobie, że Jezus zadaje ci to samo pytanie, co Jakubowi, Janowi i Bartymeuszowi: „ Co chcesz, abym ci uczynił?” (Ew.Marka 10:36, 51). Jak na nie odpowiesz?

EWANGELIA MARKA 10

I wstał, i udał się stamtąd w granice Judei oraz na drugą stronę Jordanu; i znowu schodziły się rzesze do niego, a On je znowu nauczał, jak to miał w zwyczaju.
2. I przystąpiwszy faryzeusze pytali go, kusząc: Czy wolno mężowi rozwieść się z
żoną? 3. A On odpowiadając, rzekł im: Co wam nakazał Mojżesz? 4. Oni na to: Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić ją. 5. A Jezus im rzekł: Z powodu zatwardziałości serca waszego napisał wam to przykazanie. 6. Ale od początku stworzenia uczynił ich Bóg mężczyzną i kobietą. 7. Dlatego opuści człowiek ojca swego
oraz matkę i połączy się z żoną swoją. 8. I będą ci dwoje jednym ciałem. A tak
już nie są dwoje, lecz jedno ciało. 9. Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza.
10. A w domu pytali go uczniowie znowu o to samo. 11. I rzekł im: Ktokolwiek by rozwiódł się z żoną swoją i poślubił inną, popełnia wobec niej cudzołóstwo.
12. A jeśliby sama rozwiodła się z mężem swoim i poślubiła innego, dopuszcza
się cudzołóstwa. 13. I przynosili do niego dzieci, aby się ich dotknął, ale uczniowie gromili ich. 14. Gdy Jezus to spostrzegł, oburzył się i rzekł do nich: Pozwólcie dziatkom przychodzić do mnie i nie zabraniajcie im, albowiem takich jest Królestwo Boże.
15. Zaprawdę powiadam wam, ktokolwiek by nie przyjął Królestwa Bożego jak dziecię, nie wejdzie do niego. 16. I brał je w ramiona, i błogosławił, kładąc na nie ręce.
17. A gdy się wybierał w drogę, przybiegł ktoś, upadł przed nim na kolana i zapytał go: Nauczycielu dobry! Co mam czynić, aby odziedziczyć żywot wieczny?
18. A Jezus odrzekł: Czemu mię nazywasz dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko
jeden Bóg. 19. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie mów fałszywego świadectwa, nie oszukuj, czcij ojca swego i matkę. 20. A on mu odpowiedział: Nauczycielu, tego wszystkiego przestrzegałem od młodości mojej. 21. Wtedy Jezus spojrzał nań z miłością i rzekł mu: Jednego ci brak; idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie, po czym przyjdź i naśladuj mnie.
22. A ten na to słowo sposępniał i odszedł zasmucony, albowiem miał wiele majętności.
23. A Jezus, spojrzawszy wokoło, rzekł do uczniów swoich: Jakże trudno będzie tym,
którzy mają bogactwa, wejść do Królestwa Bożego! 24. A uczniowie dziwili się słowom jego. Lecz Jezus, odezwawszy się znowu, rzekł do nich: Dzieci, jakże trudno tym, którzy
pokładają nadzieję w bogactwach, wejść do Królestwa Bożego! 25. Łatwiej jest wielblądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do Królestwa Bożego.
26. A oni tym bardziej się zdumiewali i mówili między sobą: Któż więc może być
zbawiony? 27. Jezus spojrzał na nich i rzekł: U ludzi to rzecz niemożliwa, ale nie u Boga; albowiem u Boga wszystko jest możliwe. 28. I począł Piotr mówić do niego: Oto my
opuściliśmy wszystko i poszliśmy za tobą. 29. Jezus odpowiedział: Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiego, kto by opuścił dom albo braci, albo siostry, albo matkę,
albo ojca, albo dzieci, albo pola dla mnie i dla ewangelii, 30. który by nie otrzymał stokrotnie, teraz, w doczesnym życiu domów i braci, i sióstr, i matek, i dzieci, i pól, choć wśród prześladowań, a w nadchodzącym czasie żywota wiecznego. 31. A wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi. 32. A byli w drodze, idąc do Jerozolimy: a Jezus szedł przed nimi; i zdumiewali się, a ci, co szli za nim, bali się. I znowu wziął z sobą dwunastu, i począł im mówić o tym, co go miało spotkać.
33. Oto idziemy do Jerozolimy, a Syn Człowieczy będzie wydany arcykapłanom
i uczonym w Piśmie, i osądzą go na śmierć, i wydadzą poganom, 34. i będą go wyśmiewać i pluć na niego, ubiczują go i zabiją, lecz po trzech dniach zmartwychwstanie. 35. I przystąpili do niego Jakub i Jan, dwaj synowie Zebedeusza, i rzekli: Nauczycielu, chcemy, abyś nam uczynił, o co cię prosić będziemy.
36. A On rzekł do nich: Co chcecie, abym wam uczynił? 37. A oni mu rzekli: Spraw nam to, abyśmy siedzieli w chwale twojej, jeden po prawicy twojej, a drugi po lewicy.
38. A Jezus im powiedział: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który
Ja piję albo być ochrzczeni tym chrztem, którym Ja jestem ochrzczony?
39. Odpowiedzieli mu: Możemy. Wtedy Jezus rzekł im: Kielich, który ja piję,
pić będziecie, i chrztem, którym jestem ochrzczony, zostaniecie ochrzczeni.
40. Ale sprawić, abyście zasiadali po mojej prawicy czy lewicy, nie moja to rzecz;
przypadnie to tym, którym zostało zgotowane. 41. Gdy to usłyszało dziesięciu, poczęli
się oburzać na Jakuba i Jana. 42. Ale Jezus przywoławszy ich, rzekł do
nich: Wiecie, że ci, których uważa się za władców narodów, nadużywają swej władzy nad nimi, a możni ich rządzą nimi samowolnie. 43. Lecz nie tak ma być między wami,
ale ktokolwiek by chciał być między wami wielki, niech będzie sługą waszym.
44. I ktokolwiek by chciał być między wami pierwszy, niech będzie sługą wszystkich. 45. Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służyć i oddać swe życie na okup za wielu. 46. I przyszli do Jerycha; a gdy wychodził z Jerycha On oraz jego uczniowie i mnóstwo ludu, syn Tymeusza, Bartymeusz, ślepy żebrak, siedział przy drodze. 47. Usłyszawszy, że to Jezus z Nazaretu, począł wołać i mówić: Jezusie, Synu Dawida! Zmiłuj się nade mną! 48. I gromiło go wielu, aby milczał; a on tym więcej wołał: Synu Dawida! Zmiłuj się nade mną! 49. Wtedy Jezus przystanął i rzekł: Zawołajcie go. I zawołali ślepego, mówiąc mu: Ufaj, wstań, woła cię. 50. A on zrzucił swój płaszcz, porwał się z miejsca i przyszedł do Jezusa. 51. A Jezus, odezwawszy się, rzekł mu: Co
chcesz, abym ci uczynił? A ślepy odrzekł mu: Mistrzu, abym przejrzał.
52. Tedy mu rzekł Jezus: Idź, wiara twoja uzdrowiła cię. I wnet odzyskał wzrok, i
szedł za nim drogą. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s