Miesiąc: Kwiecień 2020

Wirtualne spotkanie z Anią Łosiak

Modlitwa – co to takiego? Jak do tego podejść? Jak się jej nauczyć? Co wnosi do naszego życia? Jaki ma wpływ na nasze myślenie? Posłuchaj, obejrzyj i przyłącz się na następny Live.

 

Wirtualne spotkanie z Grzegorzem Klocem

21 kwietnia 2020, spotkaliśmy się z Grzegorzem Klocem, żeby porozmawiać o tym, jak wielbić Boga w trudnych chwilach naszego życia. Zapraszam do obejrzenia. W komentarzach podajcie sugestie tematów do poruszania w rozmowach z moimi gośćmi.

Agonia i ironia Krzyża – 19 dzień – Podróż przez Ewangelię Marka

Dzisiejszy fragment opisuje ukrzyżowanie Jezusa. Czytając, powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na cierpienie i agonię śmierci krzyżowej. Historia jest na tak dobrze znana, że czasami mimowolnie przechodzimy nad nią do porządku dziennego, a zawsze powinniśmy pamiętać o ogromie cierpienia i bólu, które Jezus dla nas i za nas znosił. Rzymski zwyczaj karania śmiercią krzyżową był szczególnie brutalną, krwawą, powolną i poniżająca karą śmierci. Ofiary zazwyczaj tuż przed ukrzyżowaniem przechodziły przez dodatkowe formy tortur, jak biczowanie (Ew.Marka 15:15). Po zadanych torturach byli odzierani do naga z ubrania, aby jeszcze bardziej ich poniżyć (Ew.Marka 15:24).  Następnie byli przybijani do drewnianego krzyża, gdzie w  powolnych boleściach ich płuca zapadały się pod ciężarem wiszącego ciała. Ta forma makabrycznej egzekucji miała wywierać psychologiczny efekt na potencjalnych rebeliantach, zastraszając ich i zniechęcając do stawiania oporu. Tak barbarzyńską była ta śmierć, że słowo „ukrzyżować” było używane przez rzymian jako przekleństwo. Nic dziwnego, że Jezus modlił się na krzyżu słowami: „ Boże, mój Boże, czemuś mnie opuścił?” (Ew.Marka 15:34).

Nigdy nie zapominając o agonii, jakiej Jezus doświadczył na krzyżu, powinniśmy też dostrzec dramatyczną i zamierzoną ironię w tym wydarzeniu. Podczas, gdy Jezus wisiał na krzyżu, religijni przywódcy wyśmiewali Go, mówiąc: „Innych ratował, a siebie samego wyratować nie może. Niechże Chrystus, król Izraela, zstąpi teraz z krzyża, abyśmy ujrzeli i uwierzyli (Ew.Marka 15:31-32a). Ironia zawarta jest w fakcie, że na krzyżu Jezus stał się Mesjaszem tych, którzy nic nie rozumiejąc, urągali Mu. Aby zbawić innych, nie mógł siebie wybawić.

Przed ukrzyżowaniem zaprowadzono Jezusa do pałacu, gdzie ubranego w purpurę i „koronę” wyśmiewano, ogłaszając królem (Ew.Marka 15:16-20). Tę ironiczną formę powielenia cesarskiego świętowania zwycięstwa, oprawcy użyli, by jeszcze bardziej poniżyć i ośmieszyć Jezusa.  Ale egzekucja Jezusa to także moment Jego ostatecznego zwycięstwa nad grzechem i złem. To moment koronacji Jezusa na Króla.

Tak więc, historia Krzyża jest historią agonii i ironii. Krzyż miał zadać tortury. Bóg użył go, by ogłosić zwycięstwo. Na treść tego wydarzenia możesz zareagować łzami, poczuciem winy lub wdzięcznością, ale Jezus godzien jest przede wszystkim naszego  pełnego oddania, byśmy ogłosili Go naszym Mesjaszem-Królem.

Rozważania 19 dnia

  1. W Ew. Marka 15:34, Jezus zawołał: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” Słowa te pochodzą z Psalmu 22, psalmu lamentu. Cytując go, Jezus wyraził uczucie porzucenia przez Boga, jak wielu wiernych przed i po nim to odczuwało nie raz. Czy ty też kiedyś czułeś się porzucony przez Boga?  W jaki sposób te słowa Jezusa są dla ciebie zachętą i pocieszeniem?

EWANGELIA MARKA 15

 Zaraz wczesnym rankiem arcykapłani wraz ze starszymi i uczonymi w Piśmie i cała Wysoka Rada powzięli uchwałę. Kazali Jezusa związanego odprowadzić i wydali Go Piłatowi. Piłat zapytał Go: «Czy Ty jesteś królem żydowskim?» Odpowiedział mu: «Tak, Ja nim jestem». Arcykapłani zaś oskarżali Go o wiele rzeczy. Piłat ponownie Go zapytał: «Nic nie odpowiadasz? Zważ, o jakie rzeczy Cię oskarżają». Lecz Jezus nic już nie odpowiedział, tak że Piłat się dziwił.

6 Na każde zaś święto miał zwyczaj uwalniać im jednego więźnia, którego żądali. A był tam jeden, zwany Barabaszem, uwięziony z buntownikami, którzy w rozruchu popełnili zabójstwo. Tłum przyszedł i zaczął domagać się tego, co zawsze im czynił. Piłat im odpowiedział: «Jeśli chcecie, uwolnię wam Króla Żydowskiego?» 10 Wiedział bowiem, że arcykapłani wydali Go przez zawiść. 11 Lecz arcykapłani podburzyli tłum, żeby uwolnił im raczej Barabasza. 12 Piłat ponownie ich zapytał: «Cóż więc mam uczynić z tym, którego nazywacie Królem Żydowskim?» 13 Odpowiedzieli mu krzykiem: «Ukrzyżuj Go!» 14 Piłat odparł: «Cóż więc złego uczynił?» Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: «Ukrzyżuj Go!» 15 Wtedy Piłat, chcąc zadowolić tłum, uwolnił Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.

16 Żołnierze zaprowadzili Go na wewnętrzny dziedziniec, czyli pretorium, i zwołali całą kohortę. 17 Ubrali Go w purpurę i uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę. 18 I zaczęli Go pozdrawiać: «Witaj, Królu Żydowski!» 19 Przy tym bili Go trzciną po głowie, pluli na Niego i przyklękając oddawali Mu hołd. 20 A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty.

Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. 21 I przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który wracając z pola właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego. 22 Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy miejsce Czaszki.

23 Tam dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął. 24 Ukrzyżowali Go i rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy, co który miał zabrać. 25 A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. 26 Był też napis z podaniem Jego winy, tak ułożony: «Król Żydowski». 27 Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. 28 Tak wypełniło się słowo Pisma: W poczet złoczyńców został zaliczony.

29 Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go, potrząsali głowami, mówiąc: «Ej, Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz, 30 zejdź z krzyża i wybaw samego siebie!» 31 Podobnie arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie drwili między sobą i mówili: «Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. 32 Mesjasz, król Izraela, niechże teraz zejdzie z krzyża, żebyśmy widzieli i uwierzyli». Lżyli Go także ci, którzy byli z Nim ukrzyżowani.

33 A gdy nadeszła godzina szósta, mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. 34 O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: «Eloi, Eloi, lema sabachthani», to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? 35 Niektórzy ze stojących obok, słysząc to, mówili: «Patrz, woła Eliasza». 36 Ktoś pobiegł i napełniwszy gąbkę octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić, mówiąc: «Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, żeby Go zdjąć [z krzyża]». 37 Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i oddał ducha.

38 A zasłona przybytku rozdarła się na dwoje, z góry na dół. 39 Setnik zaś, który stał naprzeciw, widząc, że w ten sposób oddał ducha, rzekł: «Prawdziwie, ten człowiek był Synem Bożym».
40 Były tam również niewiasty, które przypatrywały się z daleka, między nimi Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba Mniejszego i Józefa, i Salome. 41 Kiedy przebywał w Galilei, one towarzyszyły Mu i usługiwały. I było wiele innych, które razem z Nim przyszły do Jerozolimy.

42 Pod wieczór już, ponieważ było Przygotowanie, czyli dzień przed szabatem, 43 przyszedł Józef z Arymatei, poważny członek Rady, który również wyczekiwał królestwa Bożego. Śmiało udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. 44 Piłat zdziwił się, że już skonał. Kazał przywołać setnika i pytał go, czy już dawno umarł. 45 Upewniony przez setnika, podarował ciało Józefowi. 46 Ten kupił płótno, zdjął Jezusa [z krzyża], owinął w płótno i złożył w grobie, który wykuty był w skale. Przed wejście do grobu zatoczył kamień. 47 A Maria Magdalena i Maria, matka Józefa, przyglądały się, gdzie Go złożono.