Zaskakująca wartość poznania Chrystusa – Dzień 12 – Podróż przez List do Filipian

 

„I nadal uważam, że te wszystkie „zalety” nie mają żadnej wartości, w porównaniu z przywilejem poznania Jezusa Chrystusa, mojego Pana. Ze względu na Niego porzuciłem to wszystko i uznaję to za śmieci. Teraz bowiem zależy mi tylko na Chrystusie” – Filipian 3:8

Pod koniec wczorajszego fragmentu, Paweł w swoim religijnym życiorysie wymienił siedem charakteryzujących go cech. Były to cechy, które w żydowskiej społeczności nadawały mu honorową pozycję. „Jestem Hebrajczykiem, potomkiem Jakuba—praojca narodu Izraela—i pochodzę z rodu Beniamina. Ósmego dnia po urodzeniu, zgodnie z tradycją, byłem poddany obrzezaniu. Gdy dorosłem, zostałem członkiem ugrupowania faryzeuszy i sumiennie przestrzegałem Prawa Mojżesza. Dowodem mojej gorliwości było to, że prześladowałem kościół. W świetle Prawa Mojżesza byłem więc nienagannym człowiekiem” (Flp. 3:5-6). Paweł chciał pokazać tutaj, że żaden z  grożących chrześcijanom w Filippi judaistów, nie mógł odnieść większych korzyści z  systemu religijnego opartego na zbawieniu z uczynków, niż sam Paweł. Żadne z ich osiągnięć nie mogło się nawet równać osiągnięciom Pawła (Flp. 3:4).

W dzisiejszym fragmencie Paweł kontynuuje tę dyskusję, ale widzimy, że Paweł nie wymienia swoich religijnych “osiągnięć” dla przechwałek. Pokazuje, jak mało warte one są w Bożej ekonomii. W wersecie 7 pisze: “Ale to, co kiedyś stanowiło dla mnie ogromną wartość, później—poznawszy Chrystusa—uznałem za bezwartościowe!”. Paweł mówi o swoich osiągnięciach jako aktywach majątkowych. Odkrył jednak, że to, co kiedyś uznawał za bardzo wartościowe, jest tak naprawdę bezwartościowe, jak upadła inwestycja. Ale nie oznacza to, że ludzka praca i uczynki są immanentnie złe i bezwartościowe. Paweł pisząc to ma na myśli, że nasze osiągnięcia, choć postrzegane przez nas jako duchowy zysk, często tak naprawdę przynoszą nam stratę, bo zaczynają przesłaniać nam to jedno, co może dać nam duchowy zysk – Jezusa Chrystusa.

Paweł posuwa się nawet dalej. W wersecie 8 pisze: “uważam, że te wszystkie „zalety” nie mają żadnej wartości, w porównaniu z przywilejem poznania Jezusa Chrystusa, mojego Pana. Ze względu na Niego porzuciłem to wszystko i uznaję to za śmieci”. Paweł argumentuje, że nie tylko opisane w wersetach 5-6 cechy są nieistotne, ale wszystko traci na ważności  w porównaniu do nadrzędnej wartości poznania Chrystusa!

Poszerzając tę metaforę Paweł mówi, że wszystko to jest na straty. Wszystko jest jak śmiecie. Greckie słowo przetłumaczone tutaj jako “śmiecie”, nie występuje nigdzie indziej w Piśmie, ale w literaturze pozabiblijnej odnosi się do ludzkich odchodów lub odpadków kuchennych (coś, co daje się psom [Flp. 3:2]). Używając tego wulgarnego i niepopularnego słowa, Paweł wyraża najdosadniej jak tylko może, że wszystko, co tylko współzawodniczy lub odciąga naszą uwagę od Jezusa, powinno być traktowane jak odpady i odrzucone z naszego życia.

Ten przekaz jest dzisiaj bardzo aktualny i dla nas. Żyjemy w społeczeństwie, które przykłada ogromną wagę do pozycji i osiągnięć. Cenimy sobie to, co robimy i co posiadamy. Paweł stawia przed nami zadanie, byśmy zrozumieli, co tak naprawdę ma wartość, a co jest tylko śmieciem. Poza Chrystusem, w tym świecie nie ma nic, co mogłoby usprawiedliwić nas przed Bogiem i nic w tym świecie nie może się nawet równać bezcennej wartości faktu poznania Chrystusa. Najlepszą i najbardziej wartościową inwestycją naszego życia jest poświęcenie czasu, zaangażowanie myśli i energii w budowanie relacji z Nim.

List do Filipian 3:7-11

Ale to, co kiedyś stanowiło dla mnie ogromną wartość, później—poznawszy Chrystusa—uznałem za bezwartościowe! I nadal uważam, że te wszystkie „zalety” nie mają żadnej wartości, w porównaniu z przywilejem poznania Jezusa Chrystusa, mojego Pana. Ze względu na Niego porzuciłem to wszystko i uznaję to za śmieci. Teraz bowiem zależy mi tylko na Chrystusie i na tym, żeby być blisko Niego. Tego zaś nie mógłbym osiągnąć dzięki mojej własnej prawości, polegającej na przestrzeganiu Prawa Mojżesza. Bóg przyjął mnie tylko dlatego, że uwierzyłem Chrystusowi. 10 Teraz zaś moim jedynym pragnieniem jest to, by poznać Chrystusa i doświadczyć w swoim życiu tej potężnej mocy, dzięki której zmartwychwstał. Jestem też gotów znosić cierpienia, a nawet umrzeć dla Niego, 11 wiedząc, że ostatecznie zostanę wzbudzony z martwych.”

Pytania

  1. Jakie miejsce w twoim życiu zajmuje “poznanie Chrystusa”? Czy wydaje ci się, że poznałeś już Chrystusa? Jak mógłbyś poznać Go więcej?
  2. Jak ci się wydaje, co to znaczy cierpieć dla Chrystusa? Jak może to pomóc tobie w głębszym poznaniu Jego?
default
Latryny przyległe do szkoły sportowej w Filippi.
1P3A3462
Latryny przylegające do szkoły gmnastycznej w Filippi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s