Miesiąc: Październik 2019

Uznanie zamiast hańby

„Przyjmijcie go z radością i okazujcie uznanie takim jak on.” – List do Filipians 2:29

W dzisiejszym fragmencie Paweł kontynuuje swój raport podróży, zaczęty w Filipian 2:19. Wcześniej Paweł wyraził nadzieję posłania do kościoła w Filippi Tymoteusza . Teraz informuje ich, że na razie posyła do nich Epafrodyta. Niestety, nie za wiele wiemy na jego temat. W odróżnieniu od Tymoteusza, który w 12 księgach Nowego Testamentu jest 24 razy wzmieniony po imieniu, Epafrodyt wzmieniony jest tylko dwa razy w tym samym liście. Wiemy o nim, że kościół w Filippi posłał go do przebywającego wtedy w więzieniu Pawła(Flp. 2:25, 4:18). Wiemy też, że w trakcie swego pobytu u Pawła rozchorował się prawie śmiertelnie (Flp. 2:26-27).

Pomimo tak nielicznych informacji o Epafrodycie możemy być pewni, że było to dla niego ciężkie doświadczenie i to dla wielu powodów! Ciężkie z powodu bólu choroby, a także przez świadomość, że jego ukochani martwili się o niego: „widziałem jednak, jak bardzo za wami tęsknił i niepokoił się, wiedząć, że martwicie się jego chorobą”(Flp. 2:26). Sam będąc chorym, nie mógł też wydatnie pomagać i usługiwać Pawłowi, a to mogło stawiać i jego, i jego rodzimy kościół, w negatywnym świetle. W społeczeństwie, w którym honor i hańba odgrywały ogromną rolę, niespełnienie swojego obowiązku było postrzegane jako poważne uchybienie i powód do wstydu.

Z tego powodu, Paweł wykorzystuje tę sytuację, by ich czegoś nauczyć. Po pierwsze, tak jak i w przypadku Tymoteusza, Paweł ukazuje życie Epafrodyta jako przykład naśladowania Chrystusa, używając przy tym tego samego greckiego słowa, którego użył pisząc o Chrystusie, który „posłusznie poszedł na śmierć” (Flp. 2:8, 30). Po drugie, poucza swoich czytelników, by okazywali uznanie ludziom, jak Epafrodyt (Flp. 2:29). W ten sposób, Paweł przypomina swoim czytelnikom, że w Królestwie Bożym liczą się inne wartości niż w imperium rzymskim. Tam, gdzie naturalnym byłoby dla nich posądzać innych o wstyd i hańbę, Paweł nakazuje im okazać uznanie i szacunek.

Chociaż dzisiejsza Ameryka nie jest społeczeństwem rządzącym się tradycjonalnymi prawami honoru i hańby, ale pewne podobieństwa istnieją. Lubimy zbierać zaszczyty i uznania. Wiemy też, co to uczucie wstydu, ośmieszenia i poniżenia. Naszym zadaniem jest upewniać się, że nasze wartości zgadzają się z tym, co nauczał Jezus, nie pozwalając jednocześnie, by poniżenie  zajmowało miejsca uznania, zwłaszcza w przypadku tych, którzy poświęcają się w służbie Chrystusa.

List do Filipian 2:25-30

Na razie uznałem za konieczne odesłać do was Epafrodyta, którego wysłaliście do mnie jako pomocnika. Cenię go jako przyjaciela, współpracownika i towarzysza broni w tej duchowej walce. 26 Widziałem jednak, jak bardzo za wami tęsknił i niepokoił się, wiedząc, że martwicie się jego chorobą. 27 Rzeczywiście był bowiem bliski śmierci, ale Bóg zlitował się nad nim. Zresztą nie tylko nad nim, ale i nade mną, abym w tej trudnej sytuacji nie przeżywał dodatkowego smutku.

28 Szybko wysłałem go do was, aby sprawić wam radość jego przybyciem i bym ja nie musiał się już o niego niepokoić. 29 Przyjmijcie go z radością i okazujcie uznanie takim jak on. 30 Dokonał bowiem tego, w czym wy nie mogliście mi pomóc. A służąc Chrystusowi, ryzykował dla Niego życie.

Pytania

  1. Paweł, dając przykład swoimi słowami, poucza Filipian, by uszanowali Epafrodyta. Jak ci się wydaje, co w czasie głośnego odczytywania listu w kościele w Filippi odczuwał Epafrodyt, słysząc, jak Paweł nazywa go przyjacielem, współpracownikiem i towarzyszem broni? Czy zdarzyło ci się doświadczyć takiego właśnie zachęcenia?
  2. Przeczytaj jeszcze raz wersety 29-30. Dlaczego Epafrodyt był godzien uznania? Kto w twoim życiu jest przykładem Epafrodyta? Komu dzisiaj możesz swoimi słowami okazać szacunek i uznanie?
1P3A3865
Kamienna płaskorzeźba przedstawiająca oręż żołnierski w Filippi. „Na razie uznałem za konieczne odesłać do was Epafrodyta, którego wysłaliście do mnie jako pomocnika. Cenię go jako przyjaciela, współpracownika i towarzysza broni w tej duchowej walce.” – Flp. 2:25

Przykład wiernego naśladowania – Dzień 8 – Podróż przez List do Filipian

„Dobrze znacie oddanie Tymoteusza—w głoszeniu dobrej nowiny pomagał mi jak rodzony syn!” – List do Filipian 2:22

Filipian 2:19  Paweł zaczyna powiadamiając, że planuje posłać do Filippi niektórych ze swoich partnerów w służbie. Ten wątek często powtarza się w listach Pawła. Paweł niejednokrotnie powiadamiał czytelników listów o planach swoich wizyt , czy też wizyt swoich pomocników. W tym przypadku powiadomienia o planach podróży, interesującym jest miejsce, w którym o tym wspomina i jak wiele o tym pisze.  Paweł na ogół nie rozpisywał się za bardzo na temat swoich podróży (2 Koryntów 13:10; Filemona 22). Zazwyczaj powiadomienia te znajdowały się pod koniec jego listów (Rzymian 15:22-29). To powiadomienie zajmuje aż 12 wersetów i znajduje się w samym środku Listu do Filipian.

Wielu uczonych zastanawiało się nad tym, niektórzy sugerowali, że ten list jest składanką wielu listów, przy czym raport o podróży jest końcem pierwszego listu ze składanki. Ale to niekoniecznie musi tak musi być, gdyż ten raport o planach podróży ma też inny cel do spełnienia. Napisany zaraz po nakazie naśladowania Chrystusa (Flp. 2:1-11), ten raport podróży naświetla dwie osoby, które są przykładem „postawy Jezusa Chrystusa” (Fil. 2:5).

Widać to w szczególności, kiedy czytać dzisiaj będziemy pierwszą część tego raportu. Paweł pisze, że ma nadzieję posłać Tymoteusza, by odwiedził kościół w Filippi. Opisując Tymoteusza, Paweł podkreśla, że Tymoteusz nie szuka własnej korzyści, ale szczerze troszczy się o potrzeby drugich (Flp. 2:20-21). Tymoteusz jest uosobieniem polecenia w Filipian 2:3-4: „w pokorze uważajcie innych za ważniejszych od siebie i dbajcie o ich sprawy, a nie tylko  o własny interes”. Paweł wskazuje też, że Tymoteusz razem z nim służył w „głoszeniu dobrej nowiny” (Flp. 2:22). Robiąc tak, Tymoteusz podążał śladami Jezusa, który stał się „sługą” w Jego dziele Ewangelii. (Flp.2:7).

Ten raport podróży jest o wiele więcej niż tylko historycznym zapiskiem o podróżach partnerów służby Pawła.  Pokazuje nam, że życie odzwierciedlające postawę Jezusa jest możliwe, a najprawdopodobniej jest najlepszym sposobem na wzmacnianie i budowanie wiary ludzi dookoła nas. Dla nas też to ma ogromne znaczenie. Ostatnia rzecz, której potrzebuje nasz świat, to chrześcijanie głoszący Ewangelię słowami, a których zachowanie temu przeczy. Dzisiejszy świat pragnie autentyczności i przykłada wielką uwagę do ludzi, którzy żyją według tego, co głoszą.

Pytania

  1. W Filipians 2:22 Paweł zwraca uwagę, że Tymoteusz służył przy jego boku jak rodzony syn. Teraz zaś, Paweł powierza Tymoteuszowi dobro kościoła w Filippi. W jaki sposób postawa Pawła uczy nas, jak nauczać i prowadzić w wierze drugich?
  2. Kto w twoim życiu był dla ciebie „Pawłem”, przyczyniając się do twojego wzrostu w wierze? Kto w twoim życiu spełnia rolę Tymoteusza? W jaki sposób pomagasz tej osobie wzrastać w rolę przyszłego lidera chrześcijańskiego?
1P3A3558
„Via Egnatia” – przebiegająca przez Filippię główna arteria komunikacyjna, łącząca Europę z Azją. „Chciałbym dowiedzieć się, co u was słychać. Dlatego mam nadzieję, że Pan pozwoli mi wkrótce wysłać do was Tymoteusza. ” – List do Filipian 2:19

Cokolwiek robicie, nie narzekajcie, ani nie sprzeczajcie się – Dzień 7 – Podróż przez List do Filipian

 „Cokolwiek robicie, nie narzekajcie ani nie sprzeczajcie się. Nie dawajcie też nikomu podstaw do jakichkolwiek zarzutów, a wręcz przeciwnie—niech wszyscy widzą waszą nienaganność i czystość. Bądźcie jak światła jaśniejące w tym zepsutym i przewrotnym świecie.” – List do Filipian 2:14-15

W odróżnieniu od innych listów Pawła i od pozostałych ksiąg Nowego Testamentu, list do Filipian nie zawiera żadnych cytatów z Pism Starego Testamentu. Być może dlatego, że w kościele w Filippi nie było prawie ani jednego przedstawiciela społeczności żydowskiej, więc uczęszczający nie byli za bardzo zaznajomieni ze Starym Testamentem. Innym powodem, dla którego Paweł w tym liście nie cytował Starego Testamentu jest to, że celem listu nie była korekta teologiczna, jak to miało miejsce w innych listach. Niezależnie od powodu, będąc osobą przesiąkniętą wiedzą Starego Testamentu, Paweł nie mógł się oprzeć od nawiązywania do niego, gdyż treść jego była głęboko zakorzeniona w umyśle Pawła. Czytając dzisiejszy fragment zauważymy, jak Paweł czyni aluzje do tekstu Starego Testamentu.

W Filipian 2:14-15, Paweł pisze: „Cokolwiek robicie, nie narzekajcie ani nie sprzeczajcie się. Nie dawajcie też nikomu podstaw do jakichkolwiek zarzutów, a wręcz przeciwnie – niech wszyscy widzą waszą nienaganność i czystość. Bądźcie jak światła jaśniejące w tym zepsutym świecie”. Pierwsza aluzja zaczyna się ze słowem „narzekanie”. W greckim tłumaczeniu Starego Testamentu słowo to można znaleźć głównie w opisach stosunku Izraela do Boga po tym, jak uratował On ich z niewoli egipskiej (Ks. Wyjścia 16, Ks. Liczb 17). Najwyraźniej, wierzący w Filippi zmagali się z narzekaniem, chociaż było ono raczej skierowane do siebie nawzajem niż do Boga. Paweł postanowił za pomocą tego zwrotu pouczyć swoich czytelników, że „narzekanie”, niezależnie czy do Boga czy do ludzi, nie powinno mieć miejsca w życiu osób zbawionych. Zamiast tego powinniśmy być „pełni radości i cieszyć się”(Fil. 2:18).

Następna aluzja do Starego Testamentu dotyczy konsekwencji, jakie poniósł Izrael w wyniku ich narzekania. W 5 Księdze Mojżeszowej 32:5 opisane jest, że Izrael stracił swój status „dzieci Boga” i stał się „rodem zepsutym i przewrotnym”. Tutaj, w liście do Filipian, Paweł przekształca werset z 5 Księgi Mojżeszowej, dając swoim czytelnikom pozytywną wizję tego, kim mogą się stać, jeśli tylko przestaną narzekać: „bądźcie jak światła jasniejące w tym zepsutym i przewrotnym świecie”.

Paweł dowodzi czytelnikom z Filippi, że narzekanie nie przystaje zbawionym osobom, ponieważ nie pozwala im być „światłem jaśniejącym”, którego ich greko-rzymski świat desperacko potrzebuje. To samo odnosi się dzisiaj i do nas. Kiedy pozwolimy, by podziały, narzekania czy kłótnie, zajmowały nasze umysły i przejmowały kontrolę w naszych relacjach, to nie będziemy w wierny sposób odzwierciedlać przekazu Ewangelii. Ale jeśli podejmiemy decyzję, by radość i jedność zwyciężała, jak „światła jaśniejące” będziemy nieść światło Jezusa w ten świat.

List do Filipian 2:12-18

Światła w ciemności

12 Kochani, gdy byłem z wami, zawsze okazywaliście posłuszeństwo Bogu. Ale teraz, gdy jestem daleko, pielęgnujcie swoje zbawienie z podwójnym zapałem, okazując Bogu należny szacunek. 13 To On bowiem daje wam zarówno dobre chęci, jak i siły do działania.

14 Cokolwiek robicie, nie narzekajcie ani nie sprzeczajcie się. 15 Nie dawajcie też nikomu podstaw do jakichkolwiek zarzutów, a wręcz przeciwnie—niech wszyscy widzą waszą nienaganność i czystość. Bądźcie jak światła jaśniejące w tym zepsutym i przewrotnym świecie. 16 Trzymajcie się słowa Bożego, które daje życie! W dzień powrotu Chrystusa będę z was bardzo dumny i będę cieszyć się, widząc, że moja praca i cały wysiłek nie poszły na marne. 17 Gdybym nawet tę służbę dla was miał przypłacić życiem, to i tak jestem pełen radości i cieszę się razem z wami. 18 Dlatego wy również bądźcie pełni radości i cieszcie się razem ze mną!

Pytania

  1. Filipian 2:12 jest kontrowersyjnym wersetem. Słowa Pawła można by było odczytać, że na zbawienie można sobie „zapracować”. Ale Paweł nauczał coś zupełnie innego. Wszędzie w listach Pawła czytamy, że jesteśmy zbawieni z łaski przez wiarę, nie przez uczynki (Efezjan 2:8-9). Musimy pamiętać, że list do Filipian był pisany do ludzi, którzy już dostąpili zbawienia (Flp. 1:1). Pamiętajmy, że w późniejszych słowach listu (Flp. 3:2), Paweł upomina tych, którzy głoszą teologię zbawienia z uczynków. Wiedząc to, jasnym staje się dla nas, że Paweł nie namawia swoich czytelników do zapracowania sobie na zbawienie, a raczej poucza ich, jak zbawienie powinno wyrażać się w naszych uczynkach. Inaczej mówiąc, ich życie powinno odzwierciedlać rzeczywistość zbawienia. Jak ci się wydaje, dlaczego poprzez wieki chrześcijanie wciaż zmagają się, by prowadzić życie godne zbawionej osoby? Jeśli już mamy zbawienie, to jakie znaczenie ma to, jak teraz żyjemy?
  2. Czy osoby, które dobrze ciebie znają, powiedziałyby o tobie, że jesteś osobą, która narzeka, czy która się raduje? W jakich sytuacjach narzekasz najwięcej? Co pomogłoby ci, by zamiast narzekać, cieszyć się w danych momentach?
1P3A3859
Ołtarz w Filippi / „Gdybym nawet tę służbę dla was miał przypłacić życiem, to i tak jestem pełen radości i cieszę się razem z wami.” – Flp. 2:17