Day: February 6, 2019

Jestem chlebem życia – 8 dzień

– To Ja jestem chlebem życia! – odpowiedział Jezus. – Kto do Mnie przycho­dzi, nie będzie głodny. A kto wierzy Mi, nie zazna pragnienia”. – Jana 6:35

Dzisiejsze czytanie zaczyna się tym , jak ludzie z pięciotysięcznego tłumu, który Jezus nakarmił w cudowny sposób, odnaleźli Go. Choć szukali Go, to robili to z niewłaściwych pobudek. W Ew. Jana 6:26 czytamy, jak Jezus mówi: “- szukacie mnie nie dlatego, że widzieliście cuda, ale dlatego, że jedliście chleb i nasyciliście się”. Innymi słowy, nie szukali Jezusa ze zwględu na to, kim On był. Szukali Jezusa tylko dlatego, że dał im chleb i mieli nadzieję uzyskać coś więcej.

Pragnąc, by dostrzegli głębsze znaczenie tego cudu, Jezus zaczyna nauczać, że oferuje im o wiele więcej niż zwykły chleb, który z czasem psuje się i nigdy w pełni ich nie zaspokoi. Jezus oferuje chleb życia wiecznego ( Ew. Jana 6:27). Jest on wieczny, bo pochodzi od Boga i jest Bogiem. Jezus mówi w Ew. Jana 6:35, “Ja Jestem chlebem życia”. W tym stwierdzeniu Jezus dzieli się prawdą Jego Boskiej tożsamości. Pierwsze dwa słowa w tym zdaniu, “Ja Jestem”, nawiązują do Imienia, które było znane uczniom Jezusa jako Imię samego Boga: „Ja Jestem” (Ks. Wyjścia 3:14). Jezus wielokrotnie jeszcze używa tego zwrotu, by objawić swoją Boską tożsamość (Jana 4:26; 6:20; 8:12; 8:58; 10:9-11; 11:25; 13:19; 14:6; 15:5; 18:5). Jezus mówi, że oferuje niezniszczalny i życiodajny pokarm duchowy, gdyż nie jest On jakimś zwykłym magikiem lub mistrzem kuchni. Jest Bożym Synem.

W naszych czasach, niektóre z powodów, dla których ludzie podążają za Jezusem, niewiele różnią się od tych z tej historii. Oni szukali Jezusa, by zapewnić sobie zwykłe pożywienie. Czy my też często nie przyjmujemy jakiś przekonań i wiary tylko dlatego, że może to nam przynieść doczesne korzyści? Kierując się takimi motywami, mijamy się z celem. Jezus zachęca nas, abyśmy nie poprzestawali na rzeczach mniejszych niż to, co On nam oferuje, zapraszając do poznania pełni szczęścia, którą możemy doświadczyć tylko w Nim.

Ewangelia Jana 6:25-71

25Gdy Go znaleźli, zapytali:

– Nauczycielu! Kiedy zdążyłeś tu przybyć?

26– Zapewniam was, że szukacie Mnie nie dlatego, że ujrzeliście cud, lecz dlatego, że najedliście się do syta – odpowiedział Jezus.

27– Starajcie się jednak nie o ten nietrwały pokarm, ale o pokarm dający życie wieczne, który Ja, Syn Człowieczy, mogę wam zapewnić. Po to właśnie posłał Mnie Bóg Ojciec!

28– A co mamy zrobić, żeby wypełnić wolę Boga? – pytali.

29– Wolą Boga jest to, abyście wierzyli Temu, którego On posłał – odparł Jezus.

30– Jakiego cudu dokonasz więc, abyśmy mogli go zobaczyć i uwierzyć ci? 31Nasi przodkowie codziennie jedli mannę na pustyni. Pismo mówi: „Dał im do jedzenia chleb z nieba”.

32– Zapewniam was, że to nie Mojżesz dawał chleb z nieba – odrzekł Jezus – ale mój Ojciec daje wam teraz prawdziwy chleb z nieba. 33Chlebem od Boga jest bowiem Ten, który przychodzi z nieba – to On daje światu życie.

34– Panie, dawaj nam zawsze ten chleb – prosili Go.

35– To Ja jestem chlebem życia! – odpowiedział Jezus.

– Kto do Mnie przycho­dzi, nie będzie głodny. A kto wierzy Mi, nie zazna pragnienia. 36Ale nie pierwszy raz o tym mówię, a wy patrzycie na Mnie i nadal nie wierzycie. 37Jednak ci wszyscy, których dał Mi Ojciec, przyjdą do Mnie. A Ja nikogo z nich nie odtrącę. 38Przyszedłem bowiem z nieba nie po to, aby działać na własną rękę, lecz żeby wypełnić wolę Ojca, który Mnie posłał. 39On nie chce, abym kogoś stracił, ale pragnie, abym wszystkich ożywił w dniu ostatecznym. 40Wolą mojego Ojca jest to, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy Mu, miał życie wieczne i abym ożywił go w dniu ostatecznym. 41Słysząc to, ludzie zaczęli się oburzać, ponieważ powiedział:

„To Ja jestem chlebem, który zstąpił z nieba”.

42– Przecież to tylko Jezus, syn Józefa! – wykrzykiwali.

– Znamy jego ojca i matkę. Jak on może mówić: „Zstąpiłem z nieba?”. 43– Dlaczego jesteście oburzeni? – zapytał Jezus.

44– Nikt nie może do Mnie przyjść, jeśli nie zostanie przyprowadzony przez Ojca, który Mnie posłał. Tych zaś, którzy przyjdą do Mnie, ożywię w dniu ostatecznym. 45W księgach proroków napisano przecież: „Oni wszyscy będą uczniami Boga”. Każdy więc, kto słuchał Ojca i uczył się od Niego, przyjdzie do Mnie. 46Nie znaczy to, że ktokolwiek widział Boga Ojca – oprócz Tego, który od Niego przyszedł. 47Raz jeszcze zapewniam was: Kto wierzy, ma życie wieczne! 48Ja jestem chlebem życia! 49Wasi przodkowie jedli wprawdzie mannę na pustyni, ale poumierali. 50Natomiast każdy, kto je ten chleb z nieba, nie umrze. 51To Ja jestem chlebem życia, przysłanym z nieba. Kto się nim posili, będzie żyć na wieki. Chlebem tym jest moje ciało, które poświęcam, aby dać światu życie. 52Wtedy słuchający Go zaczęli się między sobą sprzeczać:

– Jak on może dać nam do jedzenia swoje ciało?

53– Zapewniam was: Jeżeli nie spożyjecie ciała i krwi Syna Człowieczego – odpowiedział Jezus – nie będziecie mieć w sobie życia. 54Kto spożywa moje ciało i krew, już ma życie wieczne, a Ja go ożywię w dniu ostatecznym. 55Ciało moje to prawdziwy pokarm, a moja krew to prawdziwy napój. 56Kto spożywa moje ciało i krew, jest trwale połączony ze Mną, a Ja – z nim. 57Ja żyję dzięki żyjącemu Ojcu, który Mnie posłał. Tak samo ten, kto się Mną karmi, będzie żyć dzięki Mnie. 58To właśnie jest chleb z nieba – nie taki, jaki jedli wasi przodkowie i poumierali. Każdy, kto spożywa ten chleb, będzie żył wiecznie. 59Tego wszystkiego Jezus nauczał w synagodze w Kafarnaum. Wielu uczniów opuszcza Jezusa 60Słysząc to, wielu Jego uczniów, mówiło:

– To jest zbyt trudne! Któż jest w stanie to pojąć?

61Jezus wiedział, że im się to nie podoba. Spytał więc:

– Jesteście zniechęceni tym? 62Co w takim razie powiecie, gdy zobaczycie Mnie, Syna Człowieczego, wracającego tam, skąd przyszedłem? 63Zrozumcie: to Duch daje życie – ludzkie wysiłki nie mają znaczenia. Słowa, które wam powiedziałem, pochodzą właśnie od Ducha i prowadzą do życia. 64Ale niektórzy z was nadal Mi nie wierzą. Jezus od początku wiedział bowiem, kto Mu nie wierzy oraz kto Go zdradzi. 65Powiedział więc:

– To właśnie miałem na myśli, mówiąc, że nikt nie jest w stanie przyjść do Mnie, jeśli go nie przyprowadzi Ojciec. 66Po tych słowach wielu uczniów opuściło Jezusa i już z Nim nie chodziło. 67Wtedy On zwrócił się do Dwunastu: – Czy i wy chcecie odejść? \68– Panie, a do kogo pójdziemy? – odpowiedział Szymon Piotr.

– Twoje słowa prowadzą do życia wiecznego! 69Uwierzyliśmy Ci i wiemy, że jesteś Świętym Synem Boga.

70– Wybrałem was Dwunastu – rzekł Jezus – ale jeden z was jest sługą diabła. 71Mówiąc to, miał na myśli Judasza, syna Szymona z Kariotu. To on bowiem, jako należący do grona Dwunastu, miał Go później zdradzić.”

8 dzień – Pytania 

  1. W Ew. Jana 6:26 Jezus pokazuje, że motywy Jego uczniów były egocentryczne i materialistyczne. Mieli okazję bezpośrednio słuchać Jego nauk i przebywać z Nim, a mimo to mijali się z celem. Pismo mówi, że w momencie, kiedy Jezus podważył bezinteresowność ich motywów, wielu odeszło od Niego. Jak uważasz, dlaczego pomimo czasu, który spędzili razem z Nim, postanowili odejść? Dzisiaj też łatwo możemy popaść w myślenie, że nasza służba w kościele, nasza relacja z Jezusem powinna nam się jakoś zwrócić. Poświęć chwilę, aby wyznać przed Bogiem swoje egoistyczne motywy w podążaniu za Jezusem, zaangażowaniu w pracę w kościele i poproś Go, aby dał ci serce skoncentrowane na uwielbianiu Boga.

 

  1. Nauka Jezusa zawarta w Jana 6:53-59 prawdopodobnie była dla Jego uczniów szokującym przesłaniem. Jedzenie ciała i picie krwi brzmiało jak ludożerstwo! Ale Jezus nie mówił o fizycznym aspekcie ciała czy krwi. Spróbuj opisać własnymi słowami to, o czym w tym fragmencie Jezus mówił swoim uczniom.