Obfitość tego, co najlepsze – 2 dzień

cassidy-mills-1331202-unsplash

„– Zazwyczaj najpierw podaje się lepsze wino. Później, gdy goście już sobie podpiją – trochę gorsze. A ty najlepsze zostawiłeś na koniec”. – Ewangelia Jana 2:10

Wersety 1 do 11 rozdziału 2 Ewangelii Jana są zapisem historii zamiany wody w wino, kiedy Jezus pomógł swojemu przyjacielowi uniknąć żenującej sytuacji w dniu ślubu. Cud przemiany wody w wino jest pierwszym z siedmiu cudów zanotowanych w Ewangelii Jana, które objawiały chwałę Jezusa (2:1-10). To wydarzenie pokazuje nam, że Jezus jest kimś więcej, niż zwykłym człowiekiem, On jest Synem Bożym.

Historia ta zawiera też wiele interesujących detali, które wskazywały, że Jezus chce nas czegoś więcej nauczyć. Po pierwsze, cud ten wydarzył się w kontekście  ślubu i  przyjęcia weselnego i  jego efektem jest wino.  Ślub i wino to znajome  elementy naszego życia, ale warto pamiętać, że w Biblii często są używane  jako  symbole  obfitości  i  „dni ostatnich”. (Ks. Amosa 9:13, Ks. Objawienia 19:7-9). Czytamy też, że Jezus uczynił ten cud używając  wody,  którą na Jego życzenie wypełniono sześć kamiennych stągwi, na codzień używanych do ceremonialnego umywania (Jana 2:6-7).  Liczba 7 często jest używana w Biblii jako symbol pełni, perfekcji i często będziemy ją widzieć w Ewangelii Jana. Liczba 6 w odniesieniu do tych stągwi,  sygnalizuje coś niespełnionego, niedoskonałego.  Jest to ważne, gdyż woda z tych kamiennych pojemników używana była do ceremonii obmywania osób, w celu przywracania ich „duchowej czystości”.

Na koniec, warto też zauważyć, że te słoje musiały być napełnione aż po brzegi, co sugeruje, że brakowało w nich wody. Ten opis może symbolizować duchową rzeczywistość. Woda w tych stągwiach nie miała wystarczającej mocy do przywrócenia w ludziach nieodwracalnej jedności duchowej.

Biorąc to wszystko pod uwagę, ten fragment może sugerować czytającemu, że uczyniony przez Jezusa cud, nie miał na celu jedynie okazania Jego mocy. Ten cud sugeruje również, że Jezus ma moc wypełnić i uzupełnić to, co jest niepełne, opróżnione, lub wyczerpane. Jezus zapewnił obfitość wina o wysokiej jakości w miejscu, gdzie jego zabrakło, udawadniająć i wskazując, że On sam ma moc wypełnić i zaspokoić to, czego religijne tradycje i ceremonie nie były w stanie spełnić. W życiu często, w poszukiwaniu spełnienia naszych najgłębszych pragnień, zwracamy się do różnych źródeł, ale Jezus pokazuje nam, że jedynie On może w pełni i trwale zaspokoić nasze duchowe potrzeby. To On oferuje nam to, co jest dla nas najlepsze, i to oferuje to w obfitości.

Ewangelia Jana 1:35 – 2:25

Pierwsi uczniowie Jezusa

35Następnego dnia Jan stał z dwoma uczniami. 36Gdy zobaczył idącego Jezusa, powiedział:

– Oto Baranek, którego Bóg złoży w ofierze!

37Obaj uczniowie usłyszeli to i poszli za Jezusem. 38On obejrzał się i widząc, że za Nim idą, zapytał:

– Czego szukacie?

– Rabbi! (to znaczy: „Nauczycielu!”). Gdzie się zatrzymałeś na nocleg? – zapytali.

39– Chodźcie i zobaczcie – odpowiedział Jezus.

Poszli więc z Nim, a ponieważ było już około czwartej po południu, zostali u Niego do końca dnia. 40Jednym z nich był Andrzej, brat Szymona Piotra. 41Odszukał on później Szymona i powiedział:

– Znaleźliśmy Mesjasza! (to znaczy: „Chrystusa”).

42 I zaprowadził go do Jezusa, a On spojrzał na niego i rzekł:

– Ty jesteś Szymon, syn Jana. Ale od teraz będziesz się nazywał Kefas (to znaczy: „Piotr” – „skała”).

43Następnego dnia Jezus postanowił pójść do Galilei. Po drodze spotkał Filipa i rzekł do niego:

– Chodź ze Mną.

44Filip pochodził z Betsaidy, rodzinnego miasteczka Andrzeja i Piotra. 45Spotkał on później Natanaela i powiedział mu:

– Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz i prorocy! To Jezus, syn Józefa z Nazaretu!

46– Z Nazaretu?! – zdziwił się Natanael. – Czy stamtąd może pochodzić coś dobrego?

– Sam się przekonaj! – odrzekł Filip. 47Gdy zbliżali się do Jezusa, On zobaczył Natanaela i powiedział:

– Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma fałszu.

48– Skąd mnie znasz? – zdumiał się Natanael.

– Widziałem cię pod drzewem figowym, zanim spotkał cię Filip – odrzekł Jezus.

49– Nauczycielu! Jesteś Synem Boga! Jesteś Królem Izraela!

50– Wierzysz w to, ponieważ powiedziałem, że widziałem cię, gdy byłeś pod drzewem figowym? – odparł Jezus. – Ujrzysz jeszcze więcej! 51Zapewniam was: Zobaczycie otwarte niebo i aniołów Boga wstępujących i zstępujących na Mnie, Syna Człowieczego.

2

1Dwa dni później, w Kanie Galilejskiej, odbywało się wesele, w którym uczestniczyła matka Jezusa.

2 Zaproszono na nie również Jezusa i Jego uczniów.

3 I zdarzyło się tak, że zabrakło wina. Matka powiedziała o tym Jezusowi:

– Nie mają już wina.

4 – To chyba nie jest ani mój, ani twój problem – odpowiedział. – Jeszcze nie przyszła na Mnie pora.

5 Ona jednak poleciła służbie:

– Zróbcie wszystko, co wam powie.  6 A stało tam sześć kamiennych dzbanów, przygotowanych do żydowskiego obrzędu oczyszczenia. Każdy z nich mógł pomieścić jakieś osiemdziesiąt lub sto litrów.

7 Jezus powiedział więc:

– Napełnijcie je wodą. A gdy słudzy nalali wody aż po brzegi, dodał:

8 – Zaczerpnijcie teraz i zanieście gospodarzowi wesela.

9 Gdy gospodarz skosztował wody przemienionej w wino (nie wiedząc, skąd się wzięło, choć słudzy wiedzieli), zawołał pana młodego i rzekł:

10– Zazwyczaj najpierw podaje się lepsze wino. Później, gdy goście już sobie podpiją – trochę gorsze. A ty najlepsze zostawiłeś na koniec.

11W ten oto sposób w Kanie Galilejskiej Jezus dokonał pierwszego cudu. Objawił przez to swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. Jezus oczyszcza świątynię

12Po weselu, razem z matką, braćmi i uczniami udał się na kilka dni do Kafarnaum. 13Ponieważ zbliżało się święto Paschy, Jezus poszedł do Jerozolimy. 14W świątyni natknął się na kupców sprzedających bydło, owce i gołębie ofiarne. Spotkał tam też ludzi zajmujących się wymianą pieniędzy. 15Zrobił więc sobie bicz ze sznurów i zaczął wszystkich wyganiać ze świątyni – zwierzęta też. Powywracał stoły wymieniających pieniądze i porozrzucał monety. 16Sprzedającym gołębie rozkazał:

– Zabierajcie się stąd! Nie róbcie targowiska z domu mojego Ojca! 17Wtedy uczniowie przypomnieli sobie słowa Pisma: „Jestem pochłonięty troską o Twój dom”. 18Żydowscy przywódcy dopytywali Jezusa:

– Jakim prawem wyrzuciłeś ze świątyni sprzedawców? Czy uwiarygodnisz to jakimś znakiem z nieba?

19– Tak – odpowiedział Jezus. – Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję.

20– Co takiego?! – wykrzyknęli. – Budowano ją czterdzieści sześć lat, a ty odbudujesz ją w trzy dni?!

21Lecz Jezus, mówiąc o świątyni, miał na myśli własne ciało. 22Gdy zmartwychwstał, uczniowie przypomnieli sobie tę wypowiedź i uwierzyli Pismu i słowom Jezusa.

23W czasie tego święta wielu ludzi uwierzyło w Niego. Widzieli bowiem cuda, jakie czynił w Jerozolimie. 24Ale Jezus nie ufał im, bo znał serca wszystkich ludzi. 25Nie potrzebował też, aby ktoś Go przekonywał o swoich intencjach. Dokładnie bowiem wiedział, co się kryje w każdym człowieku.

2 dzień – Pytania 

  1. Celem życia i służby Jana Chrzciciela było przygotowanie drogi dla Jezusa, włączając w to przygotowanie Jego pierwszych uczniów. Ci pierwsi uczniowie z gorliwością i entuzjazmem przyjmowali nauki Jezusa (Ew. Jana 1:37-38). A czego ty chciałbyś nauczyć się dzisiaj od Jezusa? Co robisz ze swoim życiem, żeby móc usłyszeć Jego słowa?
  1. W Ew. Jana 2:23-25 czytamy, że pan Jezus wiedział, że wiara niektórych jest bardzo powierzchowna. Wiedział, że ludzką naturą jest podążanie za tłumem. Łatwo jest okazywać życie wiary w kościele, obracając się wśród naszych chrześcijańskich przyjaciół, ale dużo ciężej jest pokazywać życie wiarą w miejscach, gdzie bycie naśladowcą Jezusa nie jest popularne. W jakich momentach jest ci trudno realizować życie wiarą? Jakie kroki musiałbyś podjąć, żeby mieć ku temu odwagę?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s