Day: November 8, 2015

China-Wall

Odkrycie procesu wyrobu i wypalania cegieł miało ogromny wpływ na historię ludzkości. Ludzie zamiast prowadzić koczowniczy tryb życia zaczęli budować miasta. Z czasem lęk przed podbojem i dziką zwierzyną sprawił, że ludzie zaczęli używać cegły do budowy murów, by się oddzielić i odseparować od innych.

 

Przerzucając karty Starego Testamentu zauważymy, że Bóg powołał naród żydowski, by był światłem dla narodów. Byli powołani do tego, by czynić dobro, pokazywać sprawiedliwość, okazywać miłosierdzie i miłość, i w pokorze żyć z Bogiem. Bóg przekazał im Swoje Słowa, jak mają żyć i kochać drugiego człowieka. Niestety, Boży lud zaczął używać Słowo dane im przez Boga do separowania się od innych, od bliźnich. Nie dostrzegli, nie zrozumieli Bożej woli i Jego planu, ale zaczęli się koncentrować na swojej inności, ważności i odrębności. Mieli przecież swoje cegły, które ich strzegły i prawa, przepisy, zastrzeżenia, które miały na celu upewnienie się, że ci „drudzy”, ci „inni ludzie” nie wejdą wpośród nich. Cegły, mury, bariery, a nawet Pisma były użyte w zmienianiu bliźniego w „tego innego”, w tworzeniu podziału na „my i oni”.

Boży lud wprowadzał tę filozofię budując dom dla Boga, który architektonicznie wprowadzał te podziały między ludźmi. Świątynia zbudowana przez króla Heroda, rozciągała się na 30 akrach ziemi i była zbudowana z marmuru i złota. Przyciągała swoim pięknem i przepychem ludzi z całego świata. Żydowski historyk Jozefus pisał, że była ona tak zachwycająca dla oka i tak błyszczała się złotem, że w słoneczny dzień raziła blaskiem oczy. Ale tylko niektórzy mogli ją obejrzeć od środka. Jeśli nie miałeś odpowiedniego pochodzenia, czy przynależności rodowej, to miałeś tylko częściowy dostęp do niej. Goje (nie-żydzi), uważani za „tych innych”, byli odseparowania od reszty świątyni specjalną ścianą postawioną w tym celu.Te cegły miały jeden przekaz dla nich: Boży dom to nie dla was miejsce.

W środku samej świątyni też panowała hierarchia i podziały, a każdy, kto się tego nie trzymał, podlegał karze włącznie ze śmiercią. Cegły, mury, bariery, a nawet błędna interpretacja Słowa Bożego, były używane by separować i dzielić ludzi.

W rozdziale 21 Dziejów Apostolskich czytamy o tym, jak poważnie żydzi podchodzili do przestrzegania tych barier. Jednego razu Apostoł Paweł poszedł do Świątyni Pańskiej, by zgodnie z tradycją pomodlić się, złożyć ofiarę i dopełnić rytuału oczyszczenia. Przyprowadził ze sobą przyjaciół, ale że nie byli oni żydami nie mogli wejść razem z nim do świątyni, musieli czekać na zewnątrz. W trakcie, jak Paweł dopełnił swoich obrządków, znaczni żydzi z Efezu i Azji wszczęli zamieszanie mówiąc , że Paweł głosi nauki sprzeciwiające się nakazom Bożym i przepisom świątynnym. Oskarżony on został o zbezczeszczenie Świątyni poprzez wprowadzenie swoich znajomych do miejsca, które jest im zabronione. Paweł był przemocą wyprowadzony ze Świątyni i prawie ukamieniowany. Przywódcy religijni zatrzasnęli bramy do Świątyni – zamknęli drzwi Domu Bożego.

Ten sam sposób segregacji i separacji ciągle powtarza się w historii ludzkości:

  • 1940 – niemieccy chrześcijanie nie stanęli w obronie żydowskich braci i sióstr, co w rezultacie skończyło się śmiercią 6 milionów żydów
  • 1950-1960 – afro-amerykanie nie mogli brać udziału w komunii w „białych” koścołach i byli siłą wyprowadzani, jeśli tylko próbowali to zrobić,
  • 1980 – pewne grzechy stały się „cięższe” niż inne i ludzie byli wyrzucani z kościłów na podstawie tych grzechów,
  • 1990 Rwanda – w kraju, który większościowo jest chrześcijański doszło do ludobójstwa, gdzie wymordowanych zostało około 1 milion członków plemienia Tutsi,
  • 2000 – w wielu kościołach dzisiaj, kobietom nie pozwala się nauczać, lub zostać pastorem; w najlepszym przypadku mogą się tylko dzielić swoimi świadectwami.

Po tym wydarzeniu w Świątyni Paweł skreślił właśnie te słowa:

 Jednak teraz, w Chrystusie Jezusie, wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy — dzięki krwi Chrystusa.

14 On bowiem jest naszym pokojem. On z dwóch grup ludzi uczynił jedną, gdy kosztem swego ciała usunął wrogość, mur podziału, który je rozdzielał. 15 On zniósł Prawo oparte na przykazaniach, by — wnosząc pokój — stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka 16 i obu pojednać z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, na którym zniszczył wrogość.

17 A gdy przyszedł, ogłaszał pokój. Niósł go wam, pochodzącym z daleka, podobnie jak tym pochodzącym z bliska, 18 gdyż przez Niego mamy dostęp do Ojca, jedni i drudzy, w jednym Duchu. (Efezjan 2:13-18)

Paweł tutaj w prosty sposób naświetla Boża miłość i jej motywy i cele. Jezus jest naszym pokojem, naszym „szalom”, co pokazuje Jego wizję i pragnienie w stosunku do ludzkości. Jezus Chrystus jest tą wizją i wersją jak powinno wyglądać nasze życie i relacje. Jako naśladowcy Chrystusa, powinniśmy patrzeć na ludzi poprzez pryzmat Jego miłości. Świat, w którym żyjemy, koncentruje się na izolowaniu i segregowaniu ludzi, ale Ewangelia sprowadza nas wszystkich na jedną płaszczyznę. Kiedy rozumiemy i przyjmujemy, że Jezus jest naszym pokojem. To rezultuje to jednością pośród nas. Jedynie poprzez krzyż jedność może zaistnieć. Krzyż rozbija wszelkie bariery i mury, i buduje mosty zapraszając każdego z nas do nowego sposobu na życie. Jeżeli są w twoim życiu ludzie, których nie możesz znieść, których nienawidzisz, lub którzy cię drażnią, pójdź pod krzyż. Poprzez krzyż Chrystus przyszedł na świat, by przynieść nam pokój. Jeśli wię nie czynimy pokoju, toczy tak na prawdę rozumiemy, co to jest Krzyż?

Jezus jest pokojem, czynił pokój i nauczał pokoju, tak byśmy wszyscy mogli mieć pełen dostęp do Ojca (Efezjan 2:18). W grecki słowo „dostęp” oznacza pozwolenie na audiencję u króla. Jezus przyszedł, by każdy miał dostęp do Króla (nawet ci, których nie znosimy). To właśnie jest rezultatem Jego śmierci krzyżowej – pojednanie w Chrystusie. Każdy z nas nosi w sobie teraz dostęp do obecności Bożej. To my sami często w naszych relacjach stawiamy bariery i mury, zamiast zapraszać wszystkich do obecności Bożej. Paweł pisze:

Tak więc nie jesteście już obcymi, przybyszami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga. 20 Stoicie na fundamencie apostołów i proroków. Jego kamieniem węgielnym jest Chrystus Jezus. 21 W Nim cała budowla, jako spójna całość, rośnie na święty przybytek w Panu. 22 W Nim również wy wspólnie się budujecie na mieszkanie Boga w Duchu. (Efezjan 2:19-22)

Innymi słowami: każda osoba, którą znasz, jest tylko o modlitwę od przynależności do nowej, radykalnie inkluzyjnej społeczności, która cieszy się wspólnotą z Ojcem, Synem i Duchem Świętym. I twoje życie może stać się albo barierą albo zaproszeniem do niej.

W jaki sposób prowadzić swoje życie tak, by było otwartym zaproszeniem do Boga?

  • Pozwól, by Jezus stał się twoim pokojem – musimy pozwolić na to, by Jezus Chrystus stał się nasza wizją i wersją na życie. Musimy zburzyć i znieść wszelkie barykady i bariery, które sami wznieśliśmy, by się odseparować od innych.
  • Wprowadzaj wszędzie pokój – powinniśmy zbliżyć się do drugiego człowieka, by uczynić go bratem lub siostrą. Szczere zainteresowanie i chęć poznania życia drugiej osoby pomoże nam ujrzeć ja w takim świetle, jak Bóg ja widzi.
  • Głoś pokój – Jezus Chrystus całym swoim życiem głosił, że każdy człowiek jest tylko o modlitwę od Boga. Zapraszając ludzi do kościoła, do naszych domów, by obserwowali nasze życie głosimy to przesłanie pokoju. Być może twoje życie to jedyna Biblia, jaką niektórym dane będzie w życiu czytać, więc uczyń swoje życie zaproszeniem do obecności Bożej.