Month: November 2015

Ulegajcie Sobie Nawzajem

photo-1444920275954-9dddec6b714e

List Apostoła Pawła do Efezjan 5:21-33

“Ze względu na Chrystusa okazujcie sobie nawzajem uległość.

Żony, bądźcie uległe wobec swoich mężów, tak jak wobec Pana. Mąż jest bowiem głową żony, tak jak Chrystus jest Głową kościoła – Jego ciała. Jest też jego Zbawicielem! Tak jak kościół jest uległy wobec Chrystusa, tak wy macie być we wszystkim uległe wobec swoich mężów.

A wy, mężowie, kochajcie żony z takim oddaniem, z jakim Chrystus pokochał kościół. On oddał za niego życie, aby uczynić go świętym i aby oczyścić go przez obmycie Bożym słowem. Chrystus uczynił to, aby przygotować dla siebie kościół jako wspaniałą narzeczoną – świętą i nienaganną, pozbawioną jakiejkolwiek skazy lub wady. Mężowie powinni więc kochać swoje żony jak własne ciało. Kto okazuje żonie miłość, okazuje ją własnemu ciału. Nikt przecież nie chce szkodzić własnemu ciału! Przeciwnie, każdy odżywia je i pielęgnuje. W taki sam sposób Chrystus troszczy się o kościół, który jest Jego ciałem i do którego należymy. Pismo mówi:

„Dlatego mężczyzna opuści rodziców
i złączy się z żoną,
tak że ci dwoje staną się jednym ciałem”.
Jest to niezwykła tajemnica, ale ja na tym przykładzie chcę zobrazować jedność Chrystusa i Jego kościoła. Niech więc każdy mąż kocha żonę jak samego siebie, a żona niech okazuje szacunek mężowi.”

W powyższym fragmencie Paweł przedstawia nam wizję tego, jak powinniśmy traktować się nawzajem w oparciu o przykład Pana Jezusa: we wzajemnej uległości. My wszyscy żyjemy we świecie hierarchicznym i strukturach opartych na sile, są to jednak świeckie systemy, które nie powinny mieć miejsca pomiędzy dziećmi Bożymi. Odziani w pokorę i miłość, podążając za przykładem Pana Jezusa, powinniśmy w uległości służyć sobie nawzajem .

Rozważania

  • Czytając powyższy fragment ponownie, zwróć uwagę które słowo lub zwrot przyciąga twoją uwagę najbardziej. Jak myślisz dlaczego właśnie te słowa przemawiają do ciebie?
  • Jakiego rodzaju emocje ten fragment wyzwala w tobie? Dlaczego?
  • Przypomnij sobie, czy znasz takie małżeństwo, które jest wzorcem wzajemnej uległości? Jeżeli nigdy nie widziałeś takiego przykładu, jak wyobrażasz sobie wzajemną uległość małżeńską w dzisiejszej kulturze?

Panie Jezu, dzięki Ci za przykład Twojego życia, jaki nam zostawiłeś do naśladowania. Ty sam pokazałeś nam, co to znaczy skromność, uległość i miłość. Proszę naucz mnie łagodności i wyrozumienia, bym umiał służyć drugim w Twoim Duchu w tym świecie wypełnionym walką o pozycję, siłę i wpływy. Pomóż mi przyjąć postawę wzajemnej uległości w moich relacjach z przyjaciółmi i rodziną, w pracy i w życiu codziennym. Amen .

 

Służba Żyjącemu Bogu

ServingSoupPhoto

List do Hebrajczyków 9:11-28

 Gdy przyszedł Chrystus, będący najwyższym kapłanem nowego porządku, wszedł do świątyni raz na zawsze. Nie jest to jednak ta świątynia, która została zbudowana przez ludzi i znajduje się na tym świecie, ale znacznie wspanialsza i doskonalsza, znajdująca się w niebie. Co więcej, Chrystus nie wniósł do niej krwi zwierząt, ale wszedł do miejsca świętego przelewając własną krew i zapewniając nam w ten sposób wieczne zbawienie.

Zgodnie z Prawem Mojżesza, krew zwierząt i popiół, który pozostał po złożeniu ich w ofierze, oczyszczały ludzkie ciała z grzechu.  O ile więc bardziej krew Chrystusa, który był bez grzechu i którzy przez wiecznego Ducha ofiarował samego siebie Bogu, oczyści nasze serca z czynów prowadzących do śmierci! Ona też sprawi, że będziemy żyć służąc żywemu Bogu!  Chrystus dlatego stał się pośrednikiem nowego przymierza, aby wszyscy, których Bóg do tego powołał, otrzymali obiecany przez Niego wieczny dar. Jezus umarł bowiem po to, aby uratować ich od kary za grzechy, które popełnili w czasie dawnego przymierza.

Aby jakikolwiek testament zaczął obowiązywać, najpierw musi umrzeć ten, kto go sporządził.  Dokument ten nabiera bowiem mocy dopiero po jego śmierci – jeśli zaś ten, kto go spisał, żyje, postanowienia testamentu nie obowiązują.  Z podobnego powodu pierwsze przymierze nie mogło obyć się bez krwi.  Gdy bowiem Mojżesz ogłosił ludowi wszystkie Boże Prawa, wziął do ręki gałązkę hizopu i szkarłatną wełnę, następnie zanurzył je we krwi zwierząt ofiarnych zmieszanej z wodą i pokropił nią księgę oraz cały lud.  Potem rzekł: „Oto krew przymierza, które zawarł z wami Bóg”.  Pokropił również świątynię i wszystkie naczynia przeznaczone do Bożej służby.

W ramach dawnego przymierza, prawie każde oczyszczenie dokonywało się poprzez krew. Przebaczenie grzechów jest bowiem niemożliwe bez przelania krwi.  Dlatego właśnie rzeczy będące kopią niebiańskiej rzeczywistości musiały zostać oczyszczane w taki sposób. Sama niebiańska rzeczywistość wymagała jednak doskonalszych ofiar.  Z tego powodu Chrystus wstąpił nie do świątyni zbudowanej przez ludzi według niebiańskiego wzoru, ale do samego nieba, aby stać się naszym reprezentantem przed Bogiem.  Każdy najwyższy kapłan co roku wchodzi do świątyni z krwią zwierząt ofiarnych. Chrystus zaś nie musiał wielokrotnie składać się w ofierze  i wiele razy – od początku istnienia świata – umierać. On pojawił się tylko raz, przy końcu czasów, składając w ofierze siebie samego. W ten sposób uratował nas od kary za grzechy.

Człowiek umiera tylko raz, a potem czeka go Boży sąd.   Podobnie Chrystus, tylko raz ofiarował się za grzechy wielu ludzi. Drugi raz pojawi się natomiast nie w związku z ich grzechem, ale przynosząc zbawienie tym, którzy Go oczekują.”

Często, widząc zło na tym świecie, albo kiedy sami przechodzimy przez czas bólu i cierpienia, przestajemy szukać w nim dobra i dostrzegać je w innych. Terroryzm, naturalne kataklizmy, osobiste cierpienie – może lepiej jest skoncentrować się tylko  na ludziach nam bliskich i po prostu przeczekać to wszystko, aż wejdziemy w wieczność. Autor listu do Hebrajczyków wyraźnie mówi nam, że nie tak wygląda Boży plan dla naszego życia. Jezus Chrystus ofiarował Swoje życie za nas po to, byśmy teraz służyli żyjącemu Bogu. Pan Jezus nie oczyścił nas z grzechów tylko po to, byśmy żyli sami dla siebie, ale abyśmy wypełnili Jego wolę na świecie.

Rozważania

  • Czytając powyższy fragment ponownie, zwróć uwagę które słowo lub zwrot przyciąga twoją uwagę najbardziej. Jak myślisz dlaczego właśnie te słowa przemawiają do ciebie?
  • Przypomnij sobie takie chwile w swoim życiu, kiedy z powodu osobistego cierpienia, lęku i niepokojów, chciałeś odsunąć się od wszystkiego i wszystkich. Jak doświadczałeś wtedy obecności Bożej? Co cię z tego wyrwało?
  • Jak ci się wydaje, do jakich celów i pracy w twojej rodzinie, wśród przyjaciół i w pracy, powołał cię Bóg, kiedy cię wybrał i oczyścił? Co cię jeszcze powstrzymuje przed wypełnieniem tego powołania? Co najbardziej ciebie motywuje do służby Bogu?

Panie Boże, dziękuję Ci za ofiarną śmierć Syna Twojego Jezusa Chrystusa, przez którą mam zbawienie i oczyszczenie z grzechów. Dzięki za powołanie do służby dla Twoich celów. Nie chcę się od niej wykręcać, albo reagować lękiem na różne sytuacje, w których mnie stawiasz. Pomóż mi, bym ujrzał ten świat z Twojej perspektywy, abym dostrzegał dobro, które czynisz i dobro, które jest jeszcze do zrobienia. Pobudzaj mnie do miłosierdzia i współczucia, tak by Twoja miłość i łaska wylewała się ze mnie. Używaj moich rąk i stóp, moich oczu i języka dla Twojej chwały, dla Twojego Królestwa. Amen.

Trwając w Łasce

photo-1445771909304-7fe896443613

List do Rzymian 5:1-11

“Teraz więc, gdy dzięki wierze zostaliśmy uniewinnieni przez Boga, żyjemy z Nim w pokoju. Stało się to możliwe dzięki naszemu Panu, Jezusowi Chrystusowi. Tylko dzięki Niemu – przez wiarę – dostąpiliśmy Bożej łaski! Ona postawiła nas na nogi i daje radość z oczekiwania na Bożą chwałę. Ale to nie wszystko! Jesteśmy również dumni ze spotykających nas trudności. Wiemy bowiem, że uczą nas one wytrwałości,  która owocuje wypróbowanym charakterem. On z kolei utrwala naszą nadzieję.  A nadzieja ta jest niezawodna, bo opiera się na miłości samego Boga, którą Duch Święty – zesłany nam przez Boga – wlał w nasze serca.

Jako grzesznicy nie mieliśmy przed Bogiem żadnych szans, jednak Chrystus w wyznaczonym przez Boga czasie umarł za nas.  Nam trudno byłoby oddać życie nawet za kogoś szlachetnego. Być może chętniej oddalibyśmy je za kogoś bardzo dobrego.  Ale Bóg dał dowód swojej wielkiej miłości do nas: Chrystus oddał za nas życie, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami!  Jeśli więc dzięki Jego przelanej krwi zostaliśmy uniewinnieni, to tym bardziej ocali nas ona przed gniewem Boga.  Skoro jako wrogowie Boga zostaliśmy z Nim pojednani przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej będziemy uratowani dzięki Jego życiu!  Ale to nie wszystko! Możemy teraz być dumni z naszego Boga, który pojednał nas ze sobą przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana.”

Złożenie wiary w Chrystusie oznacza, że w każdym momencie życia jesteśmy przykryci Jego Łaską. Ta Łaska to rzeczywistość naszego życia, nasza teraźniejszość i wieczność. Ale czasami zapominamy o tym i podejmujemy działania motywowane lękiem, sterowane bólem i potrzebą akceptacji. Paweł przypomina nam w tym fragmencie, że w naszych problemach, zmaganiach i w radościach dnia powszedniego, każdej chwili jesteśmy przykryci  i podtrzymywani przez Łaskę.

Rozważania

  • Czytając powyższy fragment ponownie, zwróć uwagę które słowo lub zwrot przyciąga twoją uwagę najbardziej. Jak myślisz dlaczego właśnie te słowa przemawiają do ciebie?
  • Wyobraź sobie szklany słój pełen kamyków. A teraz wyobraź sobie, jak ten słój wypełnia się wodą, która wchodzi w każde wolne miejsce, każdą szczelinę i zakamarek. Tak, jak ta woda, Łaska wypełnia każde miejsce, całą przestrzeń, w której przebywasz. Jakie uczucia wzbudza w tobie to porównanie?
  • Jakie sytuacje, miejsca, wiadomości ze świata i kraju, lęki i niepokoje powodują, że zapominasz o Łasce? Co przypomina ci ciągle o Niej?

Dzięki Ci Panie za Łaskę. Dzięki, że jest wszechobecna dookoła mnie i we mnie. Otwórz me oczy, bym ją dostrzegał w każdej chwili mojego życia. Zabierz strach i lęk, które próbują oderwać mnie od Twojej miłości. Pragnę nieść i prezentować Twoją Łaskę całemu światu. Amen.